Dodaj do ulubionych

Urwanie głowy

26.02.04, 15:46
Od poewnego czasu mam poważny [przynajmniej w moich oczach] problem. Od
prawie dwóch lat jestem w związku z dziewczyną (ona ma 20 lat, ja jestem o
pięć lat starszy) i do września zeszłego roku wszystko było OK. Ale od
odbrony, od października nie mogę znaleźć pracy w moim dużym mieście. Z
początku nie było żadnego problemu, bo ja i ona wierzyła że ta sytuacja się
zmieni, ale od kilku tygodni, nasz związek ulega rozpadowi, ponieważ ona
przestała wierzyć w to, że znajde prace. Wcześniejszy czas, moich studiów, a
końca jej szkoły średniej był naprawde bardzo udany, tym bardziej, że
pracowałem i miałem też pieniądze z wyjazdu zagranicznego. Ale teraz ona
ciągle jak rozmawiamy, mówi że czuje się ze mną niepewnie, nie jest
bezpieczna i w ogóle że potrzebuje mężczyzne z charakterem, który bedzie
potem w stanie utrzymać rodzine... ja to wszystko bardzo dobrze rozumiem, ale
już nie wiem co mam zrobić aby znaleźć prace, tym bardziej, że teraz czuję
się jakby istnienie naszego związku oparte było wyłącznie na takim warunku,
nie na wierze w to, że bedziemy razem i p\poradzimy sobie wspolnie, tylko na
tym, że jak dziś, jutro, albo pojutrze nie zaczne pracować to bedzie koniec,
a taka świadomośc wpływa na mnie jeszcze barziej destrukcyjnie. I mam ochotę
rozstać się z nią, z jednej strony tego nie chce, bo jest wspaniałą osobą,
ale z drugiej jestem tym STRASZNIE zmęczony i chciałbym być sam i nie
przejmować się każdego dnia jak otwieram oczy, że jak ona zechce pojść na
spacer do kawiarni, to nie mam, i narazie nie bede na to miał kasy :(
Obserwuj wątek
    • reemon Re: Urwanie głowy 26.02.04, 18:14
      Co w tej dziewczynie jest wspaniałego ...?
      Przecież jej uczucie nie wytrzymało próby , przecież okazała się zwykłą
      materialistką ???
      • juniper :/ 26.02.04, 22:34
        No w zasadzie to nie wiem jak to jest i ile osoba, która Cie kocha moze
        wytrzymać.. Może to dlatego, że jest to moja pierwszy dziweczyna, dlatego tak
        bardzo mi zależy, myśle sobie że nie chcę w takim czasie z nią zrywać kiedy nie
        mam pracy, wydaje mi się że wtedy do końca zycią miałbym wątpliwości, ćzy
        dobrze zrobiłem, albo wyjdzie to samo, albo znajde prace i będę wiedział czy
        jej chce czy nie.
        A co jest w niej wspaniałego.... hmmm to trudne pytanie, powiem tak , że jest
        bardzo DOBRA kobieta, naprawde bardzo
        • abdon Re: :/ 27.02.04, 05:34
          Czegoś widocznie nie zrozumiałem, ale dlaczego ona nie szuka pracy?

          abdon
          • juniper Re: :/ 27.02.04, 08:44
            nie musi szukać, bo pomógł jej tato, ktory ma duże możliwości i bardzo łatwo
            jej to przysżło
      • juniper Re: Urwanie głowy 27.02.04, 15:44
        jej, ja już naprawde nie wiem co powinienem zrobić,
        • carlabruni Re: Urwanie głowy 27.02.04, 21:32
          JUNIPER PRZEMYŚL SOBIE TO WSZYSTKO.W ŻYCIU NIE WSZYSTKO PRZYCHODZI ŁATWO I
          PRZYJEMNIE. CZASEM SĄ CIĘŻKIE CHWILE. WIDOCZNIE TWOJA PARTNERKA NIE DOROSŁA
          JESZCZE DO TEGO BY TAK POMYŚLEĆ.ZASTANÓW SIĘ CZY OSOBA, KTÓRA ZASTANAWIA SIĘ
          CZY BYĆ Z FACETEM CZY NIE W MOMENCIE GDY ON NIE MA PRACY MOŻE NOSIĆ MIANO OSOBY
          DOBREJ. POZDRAWIAM.
          • juniper Re: Urwanie głowy 27.02.04, 22:01
            Carlabruni, własnie dziś po południu zdecydowalismy, że nie będziemy się
            spotykać. Pisząc z mojego punktu widzenia jest to dla mnie bardzo przykre, bo
            wiem, że jako absolwent świeży jestem w stanie tymczasowego zawieszenia, ale
            mchyba lepiej, że stąło się to teraz niż kilka lat po ślubie, gdybym wtedy
            stracił oparcie w najbliższej mi osobie. Choć to bardzo boli.
            Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź
            • carlabruni DO JUNIPERA 28.02.04, 10:43
              JUNIPER TRZYMAJ SIĘ. WIERZE, Z ZNAJDZIESZ JESZCZE DZIEWCZYNE, KTÓRĄ POKOCHASZ
              TAK MOCNO JAK ONA CIEBIE. JESTEM Z TOBĄ.
              • juniper calrabruni 28.02.04, 16:32
                Będę się trzymał i wierzę że kogoś odnajdę, choć coraz bardziej dociera do
                mnie, jakie życie jest smutne, trudne i w ogóle podłe. Jak to śpiewał Dźem w
                życiu piękne są tylko chwilę i na PEWNO dla tych chwil warto żyć
                • carlabruni DO JUNIPERA 28.02.04, 17:17
                  TRZYMAM KCIUKI. NIE TRAĆ WIARY! NAPISZ MI CZASEM CO TAM U CIEBIE SŁYCHAĆ.
                  POZDRAWIAM.
                  • abdon Re: DO JUNIPERA 29.02.04, 09:11
                    carlabruni napisała
                    NAPISZ MI CZASEM CO TAM U CIEBI SŁYCHAĆ.

                    Jupiter! Nie jest źle. Juz jest dziewczyna, która się Tobą zainteresowała,
                    Trzymaj się jej.

                    abdon
                    • juniper Re: DO JUNIPERA 29.02.04, 12:30
                      :) dzięki abdon, za radę :)
                      Ja narazie chcę się skoncentrowac na znalezieniu pracy, bo sam już z tym czuje
                      się podle... październik, listopad, grudzień, styczeń, luty... rozstanie... po
                      prostu powolna degradacja :/
                      a najgorsze jest to ze brakuje i teraz bliskości i tego że drugoa osoba we mnie
                      wierzy... a to jest tak, że im dłużej nie mogę znaleźć pracy, tym bardziej
                      wpadam w jeszcze gorszy stan, zamiast sie motywowac :)
                      w każdym razie jestem optymista
                  • juniper Re: DO JUNIPERA 29.02.04, 22:28
                    ja.. teraz to czuje się jak "ciota bez charakteru" która nie potrafi znaleźc
                    pracy, a skończyla studia. Najgorsze jest to, że brak pracy mnie nie motywuje,
                    a wręcz przeciwnie.. coraz gorzej jest mi sie do czegoś zabrać. błędne koło :)
                    • morgana_le_fay Re: DO JUNIPERA 29.02.04, 23:02
                      juniper napisał:

                      > ja.. teraz to czuje się jak "ciota bez charakteru" która nie potrafi znaleźc
                      > pracy, a skończyla studia. Najgorsze jest to, że brak pracy mnie nie
                      motywuje,
                      > a wręcz przeciwnie.. coraz gorzej jest mi sie do czegoś zabrać. błędne koło :)

                      Ależ Juniperze! To nie błędne koło, tylko normalny objaw. Rzadko kto reaguje
                      pozytywnie na negatywną motywację. Szczególnie, że zwaliło się na ciebie kilka
                      problemów największego kalibru. Proszę, nie bądź dla siebie tak surowy. Może
                      to marne pocieszenie, ale, żeby wszyscy 25-letni absolwenci bez pracy w Polsce
                      byli "ciotami bez charakteru", to ładnie byśmy wyglądali. Szczególnie,
                      że "c.b.c." ci u nas dostatek. Trzeba przecież wziąć pod uwagę wszystkich bez
                      mała polityków i innych, co pracę wprawdzie mają ale nic dobrego z tego nie
                      wynika.
                      Zobaczysz, wszystko się ułoży. Ludzie szukają i znajdują, chociaż czasami to
                      musi potrwać. Wierzymy w Ciebie wszyscy. Spotkasz też kobietę swojego życia i
                      wtedy zobaczysz, że nic nie działo się bez przyczyny. Jakby były jakieś
                      trudności, to najwyżej będziemy Cię swatać. Już Abdonowa w tym głowa!
                      Pozdrawiam. Zyczę szybkiego powrotu dobrych dni.
    • abdon Re: Urwanie głowy 01.03.04, 01:16
      Juniper!

      Z dziewczyną zerwij.Nie ma sensu trudny związek, gdy jedna strona nie kocha
      naprawdę.Miłosć prawdziwa, to na dobre i na złe, a nie wtedy, gdy jest łatwo,
      przyjemnie i jest forsa.Dookoła mnie jest pełno młodych, bezrobotnych ludzi po
      studiach, zaradnych z dobrymi dyplomami. Takie czsy. Trzeba mieć cierpliwość.
      Praca w końcu się znajduje, choć po jakimś czasie.To też obserwuję dookoła.

      abda

      Przepisał starannie: abdon
    • kaba.a Re: Urwanie głowy 01.03.04, 02:34
      Abdon! Dlaczego jeszcze nie spisz?
    • samotny_1972 Re: Urwanie głowy 01.03.04, 05:41
      Przerabialem to samo tylko w malzenstwie :( materialistka bezuczuciowa .
      Mimo ze malzenstwo , to wszystko co zarabiala to jej pieniadze przy
      wyprowadzce wszystko co zabierala to kupione za Jej pieniadze. Ja szukalem
      pracy ale wiadomo jak z tym jest a ona bluzgi puszczala ty taki ty
      owaki zero zrozumienia podpory itp. wogle uczucia i wogole wszystko
      puszczala (wiazke) przy corce ma teraz 6 latek. :(
    • an_a1 Re: Urwanie głowy 01.03.04, 08:49
      Mnie zdarzyło się wziąć swojego faceta na utrzymanie. Trochę to trwało, zanim
      znalazł pracę. Bywało też,że zarabiałam lepiej od niego. Brak forsy nie
      stanowił u nas nigdy poważniejszego kłopotu, oprócz szukania sposobu, jak ją tu
      zarobić, o co czasami bywało naprawdę trudno.
      Akurat to w niczym nam nie przeszkadzało ani nie zaszkodziło.
      Jestem feministką, a to znaczy równouprawnienie ze wszystkimi konsekwencjami.
      Rozstań się z nią.
      Żeby napić się mleka, nie trzeba kupować krowy.
      Pozdrawiam
      Ana
      • juniper "Tajemnica" 03.03.04, 09:03
        W zasadzie to o tym, że nastąpił koniec wie tylko mój przyjaciel i siostra
        mieszkająca na drugim końcu Polski.
        I o ile ja, staram sie z tym pogodzić, to obydwie te osoby przekonują mnie, że
        nie warto tak łatwo się poddawać. Choć zgodnie twierdzą, że to co się stało
        jest z jej strony dziecinne, nie da się jej zrozumiec i albo w taki
        sposob "urabiają" ją rodzice, albo jej podejście do zycia i miłości jest
        zbyt "materialne i egoistyczne". poza tym przecież nie bieżey jeszcze ślubu. Za
        dwa, trzy lata a może za sześć m-cy mogę być gościem z ogromnymi perspektywami
        na kasę - jeśli już o to chodzi.
        W każdym razie nasz kontakt ograniczył się wyłącznie do gadugadu i jeśli
        próbowałem ostatnio napisać coś optymistycznego to odpowiedź jest jedna: "nie
        warto", "nie kochaj", "przekonaleś się jaka jestem" itd. Totalnie się poddaję,
        nawet nie próbując nic zmienić, a ja po dwóch latach takich zmagań jestem
        zmęczony :) :( i nawet wiedząc, że ją kocham..
        ..chcę być sam ?! [nie wiem]
        • juniper Re: "Tajemnica" 05.03.04, 08:54
          Ironią w pewnym sensie losu, jest to że właśnie wczoraj udało mi się wywalczyć
          naprawdę ciekawą pracę :) Czuję teraz osobliwy rodzaj satysfakcji i nawet nie
          jest mi żal, że nia ma jej przy moim boku...
          • juniper "Tajemnica" 07.03.04, 11:31
            Moja była dzewczyna od wczoraj jakoś za bardzo sie mną intersuje :> w sensie,
            chce sie psotkac, pogadac i w ogóle dwoni do mnie <urwanie głowy> :) Nawet
            po "smierci" nie mam spokoju i mąci tylko to mój względny spokój uczuciowy,
            pogodziłem się z tym wszystkim, a to mi tylko robi jakies ukryte nadzieje
    • abdon Re: Urwanie głowy 01.03.04, 11:50
      Kabaa napisała

      Abdon! Dlaczego jeszcze nie spisz?


      Dziękuję za troskę.

      "Gdybym był młodszy dziewczyno, gdybym był młodszy"

      abdon
      • kaba.a Re: Urwanie głowy 03.03.04, 18:48
        Biedny staruszek! To co ja mam powiedziec?
        • abdon Re: Urwanie głowy 03.03.04, 21:01
          kaba.a napisała:
          > Biedny staruszek! To co ja mam powiedziec?

          "Młodym być i więcej nic... i mięć wciąż ...ci lat"

          abdon
          • kaba.a Re: Urwanie głowy 05.03.04, 06:40
            Słusznie mój drogi, reszta jest milczeniem....
            Szukasz tutaj grubej krowy, może terz zaczniesz szukac starej?
            Ja sie nie zgłoszę, żeby mnie końmi ciągnięto!
            • abdon Jakieś nieporozumienie 05.03.04, 07:42
              Nie szukam grubej krowy.Zawsze jestem o to podejrzewany. Ja szukam drugiej
              Szapołowskiej z lat jej młodości.A ona nie była ani krową, ani gruba. Jak wam
              wytłumaczyć, że co innego gruba krowa, a co innego kobieta o dużum numerze. To
              tak jak buty o ślicznym fasonie,tyle że duży numer. Ja zawsze takie lubiłem, a
              trafiła mi się taka sżcżupła.Ale miała piękńą duszę i dlatego odpuściłem.

              abdon
              • kaba.a Re: Jakieś nieporozumienie 05.03.04, 10:07
                Tak to juz jest Abdonie. Wybieramy zawsze przeciwienstwo tego, o czym marzymy.
                • kasztanek100 Re: Jakieś nieporozumienie 09.03.04, 09:47
                  Nie, aż tak źle to nie jest. Nie uwierzę, że preferując spokojne, delitkatne,
                  szczupłe blondynki, wybiorę sobię krzykliwą, wredną, brunetke. Nie mam mowy :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka