Dodaj do ulubionych

Koszmary senne

27.02.04, 19:54
Witam!

Mam problem, od jakiegos czasu snia mi sie koszmary senne. Czesto snia mi sie
krokodyle. najczesciej sa najpierw oswojone i lubiane przez ludzi, by zmienic
sie w atakujace, krwawe bestie.
Sni mi sie tez, ze morduje swojego ukochanego psa, albo ze moj piesek
przybiega do mnie, ale zamiast pyska ma paszcze krokodyla.

Te sny nekaja mnie mniej wiecej od roku. Zawsze budze sie po nich przerazony,
zmeczony i strach czesto trwa caly dzien.

Wczesniej leczylem sie na depresje, ale jeszcze jak bralem systematycznie
leki mialem takie sny. Teraz od kilku miesiecy zyje bez lekow, a sny
pozostaly.
Nie ma zadnej roznicy w czestotliwosci takich snow w trakcie brania lekow i
po ich odstawieniu.

W zwiazku z tym mam dwa pytania:

1. Co o tym sadzic? Czego przejawem sa takie koszmarne sny?
2. W jaki sposob moglbym sie ich wyzbyc? Takie sny mnie rozbijaja, w nocy
jestem przelekniony a w dzien niewypoczety.

Pozdrawiam
Avenager
Obserwuj wątek
    • rumiankowa Re: Koszmary senne 27.02.04, 21:07
      avenager napisał:

      > 1. Co o tym sadzic? Czego przejawem sa takie koszmarne sny?

      Hmm... ze coś Cie meczy, jakies nieprzerobione konflikty na jawie. Sny czesto
      sa glosem podswiadomosci. A czym sa dla Ciebie te krokodyle to tylko Ty mozesz
      wiedziec.

      > 2. W jaki sposob moglbym sie ich wyzbyc?

      Moze dojsc do tego co maja Ci mowic i popracowac nad tym. Sprobuj zajrzec do
      ksiazki "Sny w psychoterapii" z Gdanskiego Wydawnictwa Psychologicznego.
      • avenager Re: Koszmary senne 27.02.04, 21:22
        rumiankowa napisała:

        > avenager napisał:
        >
        > > 1. Co o tym sadzic? Czego przejawem sa takie koszmarne sny?
        >
        > Hmm... ze coś Cie meczy, jakies nieprzerobione konflikty na jawie. Sny czesto
        > sa glosem podswiadomosci.

        To by sie zgadzalo. Sny sie pojawily po probie samobijczej bedacej wynikiem
        powaznego i niewyjasnionego do dzis konfliktu.


        A czym sa dla Ciebie te krokodyle to tylko Ty mozesz
        > wiedziec.
        >

        Krokodyle sa dla mnie bezwzglednymi gadami, zabijajacymi swoje ofiary bez
        najmniejszej litosci. Sa niesamowita sila, ktorej malo ktore z istot zyjacych
        na ziemi potrafilo by sie im oprzec. Jak zaatakuja, to nie ma ratunku... .

        Twoja odpowiedz cos zaczela mi podpowiadac... konflikt ktory wydarzyl sie
        niecaly rok temu i nie widze najmniejszych szans na jego rozwiazanie.

        W zwiazku z tym musze sie w jakis inny sposob wyzbyc tych przerazajacych
        snow... .

        Pozdrawiam
        Avenager
    • bajdon Re: Koszmary senne 28.02.04, 01:33
      ja mialem bardzo podobne sny do Twoich. Bardzo czesto mi sie snil jakis dziwny
      czarny kot o nienaturalnie dlugich lapach, ktory byl na poczatku przyjaznie
      nastawiony, lasil sie itp. a potem w najmniej oczekiwanym momencie zaczynal
      mnie grysc swoimi ostrymi jak szpilki zebami. Za kazdym razem kiedy mialem ten
      sen, to sceneria bylo jakies blotniste miejsca, grzazlem w tym blocie i nie
      moglem sie uwolnic. na szczescie kot mi sie to nie sni,bo go nienawidzialem ale
      czasem mam jeszcze podobne sny, tj podobne w sensie symboliki. Jestem pewny, ze
      jezeli o mnie chodzi, to symbolizowalo to problemy jakie wtedy mialem. Moim
      zdaniem sny to okno na podswiadomosc, mozna z nich wiele wyczytac. Pozdrawiam
      • morgana_le_fay Re: Koszmara_le_fay 28.02.04, 01:48
        bajdon napisał:
        Bardzo czesto mi sie snil jakis dziwny
        > czarny kot o nienaturalnie dlugich lapach, ktory byl na poczatku przyjaznie
        > nastawiony, lasil sie itp. a potem w najmniej oczekiwanym momencie zaczynal
        > mnie grysc swoimi ostrymi jak szpilki zebami

        To Bajdonie, to akurat nic. To tylko mój kot ci się śnił. (Zuzanna, kot
        czarny, orientalny, lat 11.)

        Moim
        > zdaniem sny to okno na podswiadomosc, mozna z nich wiele wyczytac. Pozdrawiam

        Moim zdaniem na nieświadomość, ale zgrubsza na jedno wychodzi. Więcej jednak
        nie powiem, choć mnie korci, bo się boję Abdona. Myślę, że on może być tym
        krokodylem.

        Pozdrawiam
    • bajdon Re: Koszmary senne 28.02.04, 01:53
      wybacz Morgana, ale w takim razie nie lubie twojego kota...hehehe

      p.s. podswiadomosc to cos z czego nie zdajemy sobie sprawy i nie jestesmy
      swiadomi jej, wiec chyba mozna smialo to nazwac nieswiadomoscia;)
      • morgana_le_fay Re: Koszmary senne 28.02.04, 02:02
        Podświadomość to termin freudowski. Dla odróżnienia Jung używał terminu
        nieświadomość. To dlatego ma to dla mnie znaczenie i obstaję przy tej drugiej
        nazwie po prostu.

        PS: Wyśledziłam, że zebrałeś się w sobie i w piątek się wybierasz. Fajnie!
    • kkx Re: Koszmary senne 02.03.04, 19:43
      Avenager witaj!
      pamietam Cie jeszcze sprzed wakacji (a w miedzy czasie rzadko zagladalam)
      dlatego ucieszylam sie widzac Twoj post
      ze piszesz, ze lekow nie bierzesz, ze procz snow jest dobrze (?)
      nie wiem co na koszmary poradzic
      czy jest to az tak uciazliwe, ze czas pomyslec o lekach
      a moze to jakis probem, ktory trzeba rozwiazac, pogadac o nim....
      kiedys w dziecinstwie mialam taki nawracajacy sen... ale szybko minelo
      budzil mnie przestraszona w nocy, chowalam sie w bezpiecznym miejscu i wreszcie
      zasypialam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka