avenager
27.02.04, 19:54
Witam!
Mam problem, od jakiegos czasu snia mi sie koszmary senne. Czesto snia mi sie
krokodyle. najczesciej sa najpierw oswojone i lubiane przez ludzi, by zmienic
sie w atakujace, krwawe bestie.
Sni mi sie tez, ze morduje swojego ukochanego psa, albo ze moj piesek
przybiega do mnie, ale zamiast pyska ma paszcze krokodyla.
Te sny nekaja mnie mniej wiecej od roku. Zawsze budze sie po nich przerazony,
zmeczony i strach czesto trwa caly dzien.
Wczesniej leczylem sie na depresje, ale jeszcze jak bralem systematycznie
leki mialem takie sny. Teraz od kilku miesiecy zyje bez lekow, a sny
pozostaly.
Nie ma zadnej roznicy w czestotliwosci takich snow w trakcie brania lekow i
po ich odstawieniu.
W zwiazku z tym mam dwa pytania:
1. Co o tym sadzic? Czego przejawem sa takie koszmarne sny?
2. W jaki sposob moglbym sie ich wyzbyc? Takie sny mnie rozbijaja, w nocy
jestem przelekniony a w dzien niewypoczety.
Pozdrawiam
Avenager