Dodaj do ulubionych

Powracające złe wspomnienia

27.02.04, 23:38
Mam męża ze stanami depresji. Miałam ciotkę, która cierpiała na depresję.
Znałam też paru takich kolegów. Na podstawie obserwacji ich wszystkich
stwierdzam, że złe wspomnienia sięgające czasów najdalszego dzieciństwa, są
jednym z najbardziej typowych objawów depresji. Wszystkie dobre wspomnienia
nikną w mroku. A wspomnienia, w których istniał choćby cień złych
doświadczeń, uwyraźniają się i straszą jak koszmary. Popada sie wręcz w
obsesję złych wspomnień. Wydaje mi się, że jedynym sposobem dopomożenia sobie
w tej sytuacji jest dystans do siebie i świadomość, że nie jest to pełna
prawda o przeszłosći, lecz jedynie myśli depresyjne.Trzeba pamiętać o tym, że
stan depresji minie i że wtedy dopiero pozna się prawdę o swoim życiu.

Więcej się nie odezwę, bo mąż krytykuje mnie za to, że głoszę banały.

Pisarczyk: abdon
Obserwuj wątek
    • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 00:20
      Droga Abdo,
      Pozwól, że tak "roboczo" się do ciebie zwrócę. Mężowie napisali, mężowie mogą
      odejść, a ja i tak się będę upierać, że te "banały" trzeba od czasu do czasu
      ludziom powtarzać. Właśnie po to, by się na chwilę zatrzymali i nabrali
      dystansu. Znowu mi się oberwie, że jestem z grubsza ciosana, może nawet, że
      moje zwoje mózgowe są płaskie jak stół, a ja i tak będę prowadzić krucjatę
      przeciwko wikłaniu, wypieraniu, nie przyjmowaniu do wiadomości najprostszych
      prawd. I żadna obelga, choćby nawet ta najgorsza - nazwania mnie
      postmodernistką nie odwiedzie mnie od tego, co sprawdziłam na własnej (w/g
      niektórych grubej) skórze.
      Serdecznie Cię pozdrawiam. Odzywaj się, a mąż niech przeczyta instrukcję
      zamieszczoną pod poprzednim wątkiem o wspomnieniach.
      MorgleF
      • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 07:27
        morgana_le_fay napisała:
        żadna obelga, choćby nawet ta najgorsza - nazwania mnie
        > postmodernistką

        To nie była obelga pod adresem Morgany. Chodziło o coś całkiem innego. O to, że
        ci od sprzeczności antagonistycznych i nieantagonistycznych, po 45 latach nagle
        zniknęli w Polsce tak, jak dinozaury nagle zniknęły na Ziemi (porównanie
        arcybiskupa Życińskiego). Jeden taki tęgi sprzecznościowiec ogłosił się nagle
        postmodernistą, chociaż wcześniej pilnował czystości doktryny i wydawał wiążące
        opinie o innych (np. czy można kogoś drukować).

        abdon
        • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 23:15
          Oj Abdonie, Abdonie... No to czuję się położona na łopatki. Ja nie od tych
          sprzeczności. Ja od Junga. Ale on Ci chyba tak samo wstrętny jak dinozaury,
          bo on prsycholog. Chyba, że uznamy go bardziej za prsychiatrę i wtedy się
          pogodzimy. (Co nie znaczy, że się obraziłam, no... przynajmniej nie za bardzo;))
          Pozdrowienia dla Żony.
          MorgleF
          PS: Abp Życińskiego wielbię. Jest moim Idolem.
          • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 23:31
            morgana_le_fay napisała:
            Ja od Junga

            Wylazło szydło z worka. Oto dlaczego myślałem że jesteś psychologiem.

            Ja do samej psychologii nic nie mam. Irytują mnie tylko psychologowie, którzy
            biorą się za leczenie depresji.

            abdon
            • morgana_le_fay ;)))) 28.02.04, 23:39
              abdon napisał:
              > Wylazło szydło z worka

              A co ty mi tu Abdonie jakieś świństwa opowiadasz?
              • abdon Re: ;)))) 28.02.04, 23:46
                morgana_le_fay napisała:
                > A co ty mi tu Abdonie jakieś świństwa opowiadasz?

                Kapituluję!!!!!! Jesteś lepsza!

                abdon




            • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 23:44
              Zaraz, zaraz... o mnie myślałeś, że jestem psychologiem???? Kiedy?
              • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 23:51
                morgana_le_fay napisała:
                > Zaraz, zaraz... o mnie myślałeś, że jestem psychologiem???? Kiedy?

                Już zapomniałaś? Przecież sprytnie postawiłem orzechy przeciwko dolarom, że
                jesteś psychologiem i przegrałem orzechy a nie dolary!

                abdon
                • morgana_le_fay Re: Powracające dobre wspomnienia 28.02.04, 23:58
                  No to chyba mamy remis.
                  I tylko proszę! Zadnego Freuda z tymi orzechami i wogóle żadnego Freuda!
                  • an_a1 Re: Powracające dobre wspomnienia 29.02.04, 06:04
                    Bez Freuda ani rusz. Rzucił kamień, który pociągnął lawinę, a może i orzech
                    wystarczył.
                    Przesadził z sexem. Kiedy mieszam mątewka zupę w garnku jestem jak najdalsza od
                    wszelkiego sexowania.
                    Chociaż...zastanawiam się wtedy, po jaka cholerę wyszłam za mąż.Chodziłabym do
                    baru. Puszcza mnie złość, gdy pomyślę, że gotuję także dla dzieci.
                    Pozdrawiam
                    Ana
                    • morgana_le_fay Re: Powracające dobre wspomnienia 29.02.04, 09:32
                      Moje zupełnie subiektywne zdanie na temat Freuda jest takie:
                      Żeby czytać Lermontowa w oryginale, trzeba znać język. A że to język wroga,
                      trudno. Nie mam na to wpływu.

                      Pozdrawiam.
                      PS: Gotowanie jest także formą twórczości. Akurat najmniej przeze mnie lubianą.
                      • empeka Wróg? 01.03.04, 09:52
                        Rosjanin to brat, język ma fleksyjny i pięknie śpiewa...
                        :-)
                        Marta
                        • morgana_le_fay Re: Wróg? 01.03.04, 11:02
                          Ejże, Empeko! Nie traktuj tego tak serioznie! Moja nauczycielka rosyjskiego,
                          jeszcze za czasów zimnej wojny zwykła była zachęcać nas do nauki języka
                          mawiając, że chcemy czy nie chcemy język wroga trzeba znać!
                          -pozdrawiam

                          Morgana
                • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 28.02.04, 23:59
                  abdon napisał:

                  > Już zapomniałaś? Przecież sprytnie postawiłem orzechy przeciwko dolarom, że
                  > jesteś psychologiem i przegrałem orzechy a nie dolary!

                  Przepraszam, pomyliła mi się korespondencja z inną osobą. Tyle ciekawych ludzi
                  jest na tym forum.

                  abdon
                  • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 00:11
                    abdon napisał:
                    >
                    > Przepraszam, pomyliła mi się korespondencja z inną osobą. Tyle ciekawych
                    ludzi
                    > jest na tym forum.
                    >

                    No to falstart! Cierpliwość nie jest moją najmocniejszą stroną. Ale umiem iśc
                    w zaparte aż do bólu:
                    - Co to za osoba?
                    • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 00:17
                      morgana_le_fay napisała:

                      > - Co to za osoba?

                      Była taka jedna gumaguma. Bardzo ją polubiłem i ceniłem. Gdzieś się zapodziała.

                      abdon
                      • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 00:38
                        Morgana!

                        Czy jeden z Twoich pięciu dyplomów jest dyplomem z psychologii?

                        abdon
                        • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 01:44
                          Uściślając: jeden poczwórny, to nie zupełnie to samo co cztery.
                          Odpowiedź brzmi: Nie. Wszystkie ze sztuki. Ale w końcu czyż psychologia nie
                          jest sztuką?
                          Dobrej nocy. Karalocy pod podocy.
            • an_a1 Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 05:54
              abdon napisał:
              > morgana_le_fay napisała:

              > irytują mnie tylko psychologowie, którzy
              > biorą się za leczenie depresji.
              A to czemu? Sa w tym dobrzy.
              Ana
              >
              > abdon
    • an_a1 Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 05:49
      abdon napisał:

      > Mam męża ze stanami depresji. Miałam ciotkę, która cierpiała na depresję.
      > Znałam też paru takich kolegów. Na podstawie obserwacji ich wszystkich
      > stwierdzam, że złe wspomnienia sięgające czasów najdalszego dzieciństwa, są
      > jednym z najbardziej typowych objawów depresji. Wszystkie dobre wspomnienia
      > nikną w mroku. A wspomnienia, w których istniał choćby cień złych
      > doświadczeń, uwyraźniają się i straszą jak koszmary. Popada sie wręcz w
      > obsesję złych wspomnień. Wydaje mi się, że jedynym sposobem dopomożenia sobie
      > w tej sytuacji jest dystans do siebie i świadomość, że nie jest to pełna
      > prawda o przeszłosći, lecz jedynie myśli depresyjne.Trzeba pamiętać o tym, że
      > stan depresji minie i że wtedy dopiero pozna się prawdę o swoim życiu.
      >
      > Więcej się nie odezwę, bo mąż krytykuje mnie za to, że głoszę banały.
      >
      > Pisarczyk: abdon

      Masz rację. Kiedy ktoś przy mnie wywleka njgorsze wspomnienia z całego
      życiorysu i robi to wręcz nałogowo, przerywam i pytam: czy naprawdę ci się w
      życiu nie zdarzyło nic dobrego? Lepiej pogadajmy o tym albo zmieniam temat.

      Wygłaszaj swoje banały. Nie daj się zdominować. Gdybyś zupełnie zamilkła,
      dopiero miałby za swoje.
      Pozdrawiam
      Ana
      • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 09:44
        an_a1 napisała

        Nie jest ważne co napisałaś. Istotne jest to, czy Ty jeszcze nie śpisz, czy jyż
        nie śpisz?

        abdon
    • carlabruni Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 09:57
      DZIĘKI ABDON. TWOJA NOTKA DO JUNIPERA SPRAWIŁA, ŻE BĘDE MIAŁA DZIŚ LEPSZY DZIEŃ
      CZEGO I TOBIE RZYCZE. POZDRAWIAM. TY TEŻ NAPISZ CZASEM CO TAM U CIEBIE.
      • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 10:27
        carlabruni napisała:

        > DZIĘKI ABDON. TWOJA NOTKA DO JUNIPERA SPRAWIŁA, ŻE BĘDE MIAŁA DZIŚ LEPSZY
        DZIEŃ
        >
        > CZEGO I TOBIE RZYCZE. POZDRAWIAM. TY TEŻ NAPISZ CZASEM CO TAM U CIEBIE.

        Dobra z Ciebie dziewczyna.(Pokęciłem Jupitera z Juniperem)

        abdon
        • pia.ed Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 13:24
          Jesli to jest prawda ze w depresji pojawiaja sie zle wspomnienia z
          dziecinstwa, oznacza to w moim wypadku ze depresji nigdy nie mialam, choc
          kilku lekarzy-internistow probowalo mi to wmowic!
          Kiedy zglaszalam sie z silnymi bolami miesni (fibromyalgia) i mowilam ze srodki
          przeciwbolowe nie pomagaja, a ja placze z bolu, to lekarz probowal mi wlepic
          srodki przeciw depresji. Moj smute, knarzekanie ze nie jestem w stanie nic
          zrobic w domu, niechec do wyjazdu w zime w gory (nienawidze sniegu i zimna)
          byl dla niego klasycznym przypadkiem depresji
    • awanturka Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 14:18


      > Mam męża ze stanami depresji. Miałam ciotkę, która cierpiała na depresję.
      > Znałam też paru takich kolegów. Na podstawie obserwacji ich wszystkich
      > stwierdzam, że złe wspomnienia sięgające czasów najdalszego dzieciństwa, są
      > jednym z najbardziej typowych objawów depresji. Wszystkie dobre wspomnienia
      > nikną w mroku. A wspomnienia, w których istniał choćby cień złych
      > doświadczeń, uwyraźniają się i straszą jak koszmary. Popada sie wręcz w
      > obsesję złych wspomnień. Wydaje mi się, że jedynym sposobem dopomożenia sobie
      > w tej sytuacji jest dystans do siebie i świadomość, że nie jest to pełna
      > prawda o przeszłosći, lecz jedynie myśli depresyjne.Trzeba pamiętać o tym, że
      > stan depresji minie i że wtedy dopiero pozna się prawdę o swoim życiu.
      >
      > Więcej się nie odezwę, bo mąż krytykuje mnie za to, że głoszę banały.


      To może i sa banały ale jakze potrzebne ludziomm z depresja! To jeden z objawów - umysł funkcjonuje wtedy własnie w ten sposób, że wyostrza i wręcz "pielegnuje" te złe wspomnienia, a dobre staja sie blade i sa w ogóle wypierane sa ze świadomości.

      Jeżeli ktoś choruje na depresje i poddał ta chorobę jakiejkolwiek refleksji to musi to zauważyc. Tylko, że depresja pozbawia też człowieka dystansu do własnych myśli i uczuc więc dlatego jest tak trudne.

      Trzeba sobie powiedziec: Mój mózg nie funkcjonuje jak należy i muszę podjac w ogromny wysiłek "kolekcjonownia" wspomnien dobrych (te złe sie ma "kolekcjonowane" w nadmiarze i odbywa sie to zupełnie spontanicznie). Trzeba kazdego dnia mobilizowac się, zeby o tych dobrych pamietac i je "pielęgnowac".
      To czasem daje pewna, niewielka zreszta, możliwośc wpływania na zniekształcony obraz świata jaki daje depresja.

      • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 14:59
        awanturka napisała:
        > To może i sa banały ale jakze potrzebne ludziomm z depresja!

        Moja Żona jest pełana uznania dla Ciebie, ża niebanalne rozwinięcie Jej myśli.
        Podziela Twoje zdanie, że w depresji potrzebny jest dystans do samego
        siebie.Dodałaś ważną sprawę o przypominaniu sobie dobrych chwil. Żona Jest
        wręcz dumna, że osoba tak mądra, cierpiąca na depresję, podziela jej pogląd w
        sprawie unikania przypominania sobie złych momentów życia.

        abdon

        PS Nie chce dyktować, tylko kaze mi własnymi słowami wyrazić Jej myśl. Obawia
        się, że znowu będziemy się spierać przy komputerze w trakcie dyktowania.

        • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 15:55
          Morgano!

          Pod wpływem Twoich wypowiedzi o Jungu i Freudzie, moja Żona, chociaż też nie
          jest psychologiem, sięgnęła do Junga, ktorego ma w domu. Podziela Twoje
          zdanie, że Jung jest lepszy od Freuda. Kazała mi napisać "Ale mój mąż tego nie
          zrozumie, bo jest płaskim pozytywistą"

          Mąz: nie wiem co pozytywizm ma tu do rzeczy, bo ja nie znam ani Junga ani tego
          Freuda. Wiem tylko co to znaczy jak śni się wiosło albo łódka. Natomiast nie
          wiem co to znaczy jak śni się szafa.

          abdon
          • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 16:10
            Abda do Morgany:

            Mężowi nawet nie podsuwam tych lektur z mojej biblioteki, bo zaraz by
            pytał :"Jakie jest uzasadnienie empiryczne? i dawał komentarze: Co to za
            bełgotliwe wypowiedzi, Nie można nic zrozumieć".

            Przepisał z kartki abdon
            • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 16:41

              > Abda do Morgany:
              > Mężowi nawet nie podsuwam tych lektur z mojej biblioteki, bo zaraz by.....
              .....
              >Nie można nic zrozumieć".

              Droga Abdo,
              Cieszę się, że dzielnie stawiasz czoła szalonej ekspansji męskiego empiryzmu.
              Masz we mnie wierną sojuszniczkę. Dodam tylko, że empiryczne poznanie
              zaspokaja głód jednych, a zaostrza tylko apetyt drugich. My z pewnością
              należymy do tych bardziej łakomych. Ale niestety, jak głosi mądrośc
              ludowa: "syty głodnego nie zrozumie"
              Trzymaj się ciepło. I na kartce, czy nie, pisz byle często.
              MorgleF.
          • morgana_le_fay Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 16:58
            abdon napisał:

            Wiem tylko co to znaczy jak śni się wiosło albo łódka. Natomiast nie
            > wiem co to znaczy jak śni się szafa.

            To ja ci chętnie wytłumaczę. Chodzi mniej więcej o to:

            Jeśli śni się szafa, to w/g Freuda może to oznaczać, że wyparta w dzieciństwie
            mroczna strona twego libido weszła w niebezpieczną koniunkcję z kompleksem
            Edypa niedorozwiniętej strony twojej jażni i roztaczając zasłonę dymną o
            wątpliwym aromacie, próbuje przebić się podstępnie do twej psychiki zarażając
            ją po drodze odłamkami nieuświadomionych popędów.

            Interpretację tego samego snu w/g Junga należy rozpocząć od pytania: Czy aby
            nie sprzątałeś wczoraj w szafie?

            Serdeczne uklony i dygnięcia.

            PS:
            "Ale mój mąż tego nie
            > zrozumie, bo jest płaskim pozytywistą"

            Mój też Abdo. Płaściusieńkim. I również pod tym względem jesteśmy górą. ;))

            --
            Every little thing she does is magic...
            • abdon Re: Powracające złe wspomnienia 29.02.04, 17:21
              abdon napisał
              Wiem tylko co to znaczy jak śni się wiosło albo łódka. Natomiast nie
              > > wiem co to znaczy jak śni się szafa.

              Nawet prymitywny empiryk zrozumie różnicę miedzy tymi panami. Wytłumaczyłaś to
              klarownie, zwłaszcza wyjaśnienie Freuda.Powoli przekonuję się do Junga, tym
              bardziej, że rzadko sprzątam w szafie.

              abdon
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka