planasana
28.02.04, 09:00
Bo ja juz niezliczona ilosc razy. Obawiam sie, ze nigdy ich nie skoncze, a
moja nerwica depresyjna/ czy tez depresja + bulimia to byly tylko wymowki na
lenistwo i brak celu w zyciu.
Kiedys psycholog mi powiedzial, ze przestalam sie uczyc w liceum nie z
lenistwa, tylko zeby zbuntowac sie przeciwko matce, dla ktorej najwazniejsze
bylo, zebym sie uczyla. A ja poza tym, bylam dosc grzeczna, nie zapisalam sie
do punkowcow, nie buntowalam sie tak tradycyjnie (zbuntowalam sie o kilka lat
za pozno). Nadal twierdze, ze psychocholog tak gadal, zeby mnie nie dolowac,
a tak naprawde, to leniwa ze mnie krowa i tyle.