Dodaj do ulubionych

chyba się zblokowałam...

28.05.10, 13:36
kurcze jeszcze dobrze nie wystartowałam z leczeniem, a jakoś się zblokowałam i
nie bardzo mam na nie ochotę, ok leki mogę brać żaden wysiłek ale jak pomyślę,
że mam iść i gadać o tym to mi się po prostu nie chce... jak ostatnio szłam do
psychiatry do kontroli to aż normalnie bałam się sytuacji że będziemy siedzieć
i się na siebie gapić... na szczęście babeczka za dużo nie pytała...
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 28.05.10, 15:35
      To zablokowanie sie oznacza opor przed terapia, mozna isc na terapie
      i nie odezwac sie slowem, mozna nie chciec chodzic na terapie,
      unikanie pewnych tematow, spozniac sie, itp. To wszystko opor.
      Trzeba zrozumiec skad sie bierze ten opor, to pomaga odnalesc
      nieswiadome problemy ktore bardzo przeszkadzaja.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 28.05.10, 16:12
        a no jest to jakiś opór, może wynika ze złego przeżycia pierwszej wizyty na
        terapii... przed czułam się ok pełna nadziei a po miałam doła... no ale wiem, że
        muszę, że moja wygrana zależy ode mnie od mojego zaangażowania ale jak tylko o
        tym pomyślę że mam iść i gadać to mi się niedobrze robi
        • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 28.05.10, 16:32
          Moze byc przyczyna nie najlepsze pierwsze spotkanie ale dlaczego
          boisz sie gadac ? W tym przypadku bylby to opor przed otwarciem sie.
          Taki opor moze pojawiac sie rowniez w otwarciu sie przed innymi
          ludzmi. Warto byloby rozumiec dlaczego sie tak dzieje.
          Serdeczne pozdrowienia.

        • tlenoterapia Re: chyba się zblokowałam... 30.05.10, 11:10
          Martini mysle jakie masz mozliwosci.

          1- Pujsc i pogadac ,ze ci sie niedobrze robi jak masz z nimi gadac i zobaczyc
          co oni na to.Jak to zmienic.Jak sie nie da to szukac innych specjalistow.

          2-Wyobrazic sobie ,ze za każde pujscie i gadanie dostajesz 10 tysiecy.

          3-Wziasc cos na uspokojenie zeby sie odblokowac i gadac.A jak sie oswoisz i
          zobaczysz ze nikt ci kuku nie robi,to juz nie bedzie stracha przed gadaneim.

          4-podgladac jak to inni robia ze moga gadac i sie uczyc mowienia tego co slinana
          jezyk przyniesie.

          6- Byc milczkiem do konca zycia ,i nie dac nikomu szansy zeby rozumial twoje
          emocje ,potrzeby.



    • tlenoterapia Re: chyba się zblokowałam... 29.05.10, 02:43
      Jak cos nie pasuje to sie czlowiek blokuje .
      Ja tez nie wiem jak mozna w nie sprzyjających warunkach gadac i sie otwierac.
      Niechec do kontaktu -"opor" - moze byc uzasadniony jako reakcja na formalne
      ,malo ludzkie podejscie do pacjenta ,do ciebie .

      Rowniez niektorym w depresji mowe odbiera i nie chce sie gadac -zbyt
      meczace.Prawdopodobnie nikt sie tym nie zmartwi,w tedy gdy odpowiedzialnosc za
      milczenie bedzie cie meczyc ,oni beda odpoczywac po innych gadatliwych pacjentach.

      "Jedyna wartosc zaufania ,ktorym obdarzyl cie pacjent,jest taka,ze mozesz nim
      manipulowac"(dr.House)
      • olga_w_ogrodzie Re: chyba się zblokowałam... 29.05.10, 10:50
        nie sądzę, by o ciężką depresję uniemożliwiającą gadanie tu
        chodziło, skoro ma się siły i chęć tyle mówić na forum.
        • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 29.05.10, 11:23
          nie mam ciężkiej deprechy mam jakiś uraz do pójścia tam
          • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 29.05.10, 11:31
            doprawdy że neurotycy są najtrudniejszymi pacjentami.
            • tlenoterapia Re: chyba się zblokowałam... 29.05.10, 19:01
              Dla niektorych trudny pacjent to wyzwanie i wola takich od tych przewidywalnych.
            • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 30.05.10, 06:06
              Neuretycy to ludzie z bardzo silnym poczuciem winy i lekiem ktory
              potrafi tlumic wszystkie uczucia i mysli ktore go wywoluja. Te
              stlumione mysli i uczucia takie jak seks agresja, dazenie do wladzy
              tworza stlumiona dynamiczna nieswiadomosc ktora Jung nazywal
              cieniem. Jesli cien staje sie zbyt silny wowczas pojawia sie
              nerwica.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 09:12
                hmmm... czy może być tak, że ten "cień" sprawił, że nie potrafiłam zabrać się za
                swoje życie? że nie potrafiłam zaryzykować zmiany w nim? czy on towarzyszy cały
                czas? czasem miałam takie przebłyski że muszę coś zmienić, chciałam iść za
                sercem, już prawie... i nagle coś sprowadzało mnie na tzw. ziemię. Czy może być
                tak że właśnie miłość przebiła się przez ten "cień"?
                • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 09:32
                  zamiast czytać bredzenia forumowe idź lepiej na te psychoterapię.
                  to jest net, Ty się musisz leczyć w realu.
                  • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 10:21
                    spokojnie widzę te różnicę i leczę się w realu ale to chyba nic złego dowiedzieć
                    się czegoś nowego i tu
                    • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 10:38
                      ale jakiej rawdy o sobie i swoim zachowaniu możesz się dowiedziec w wirtualu,
                      wirtualnej, na tym normalnego życia w realu nie zbudujesz.
                      • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 11:24
                        ale ja nie chce na podstawie wirtualnego życia (jeśli takowe u mnie istnieje)
                        budować realnego, przecież dowiadywać się nie musi oznaczać wcielać w życie a
                        poznać inne punkty widzenia też czasem dobrze
                        • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 11:47
                          czytając Twoje responsy na to co pisze Mskaiq ja się jednak obawiam,że forum ma
                          na Ciebei wpływ przemożny, pani terapeutka może tylko pomarzyć o takim.
                          Było tu kilka takich osób, z wielkim bekiem na forum wracały, ale wolna wola.
                          • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 13:12
                            czy ma wpływ? nie sądzę, odsiewam to co tu od tego co w realu, choć może tego
                            nie widać, co do Mskaiq, to ma dość ciekawy pogląd na to. Nie chce oceniać
                            kogoś nie znając jego stanowiska. Może to niestosowne czy niedojrzałe ale wierzę
                            w duszę interesują mnie sprawy ducha oraz lubię poznawać inne poglądy na to.
                            • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 14:16
                              jesteś idealną kandydatką do zwerbowania
                              z mojej strony to tyle
                              • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 15:00
                                hmm... no może ale choć pewnie tego nie widać trzymam się jednak życia
                                codziennego dość mocno... mam pewien dystans i po tym co piszesz będę bardziej
                                uważać żeby go nie stracić :)
                • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 11:22
                  Napisalem o neurotycznosci, tylko dlatego ze ktos wczesniej wspomial
                  o niej i odczytalem to jako sugestia ze Ty nim mozesz byc.
                  Neurotyzm wiaze sie silnym lekiem, takim ktory potrafi spowodowac ze
                  ktos nie bedzie w stanie wyjsc z domu, albo przelknac kesa jedzenia,
                  bo lek paralizuje przelyk, itp.
                  Do tego dochodzi poczucie winy i niska samoocena.
                  Osoba neurotyczna czesto uzywa wyparcia jako mechanizmu obronnego,
                  czyli unika przezycia leku czy emocji i stara sie nieswiadomnie go
                  ignorowac.
                  Bardzo wiele osob uwazanych za zdrowe czuje ze w ich zyciu cos nie
                  ma sensu, na przyklad zwiazek. Czasem trzeba wiele czasu aby sie o
                  tym przekonac bo otoczenie zachwala taki zwiazek i oczekuje ze ktos
                  bedzie go kontynuowal a samemu sie nie wie.
                  Zwykle spotkanie kogos specjalnego uzmyslawia czlowiekowi blad i
                  konczy stary zwiazek.
                  Serdeczne pozdrowienia.

                  • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 11:31
                    ech... znaczy że mam więcej szczęścia niż rozumu :) dziękuję za wyjaśnienie, ale
                    dodam do tego jeszcze że ważne że ten ktoś specjalny był silny i nie bał się
                    powiedzieć mojemu otoczeniu że prędzej czy później to się posypie :) widział
                    moje lęki, widział ukryte pod nimi pragnienia i powiem,że trochę mnie to
                    szokowało, trochę przerażało, że to co we mnie jednak widać (zwłaszcza że moje
                    otocznie nie widziało)ale i na początku trochę irytowało... ale przyznaję ta
                    irytacja była wypadkową tego że on miał rację, że odkrył mój lęk, moje
                    pragnienia i że ja nie potrafię o nie zawalczyć...
                    • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 13:47
                      On mial ta swiadomosc, ktorej Ty nie mialas, On rozumial co robisz,
                      widzial Twoje uleganie wplywom, Twoj konformizm. W psychologii
                      rozwoju czlowieka jest taki etap ktory nazywa sie zasada-rola, na
                      tym etapie czlowiek posuguje zasadami i im ulega. Na przyklad
                      opiniami rodzicow, znajomych, kosciola, prawa, itp
                      Nastepny etap to poziom formalno-refleksyjny, jest to struktura,
                      ktora nie tylko mysli, ale mysli o mysleniu. Jest wysoce
                      introspektywna i zdolna do rozumowania hipotetycznego albo do
                      przeciwstawiania tez dowodom.
                      Kiedy osiaga sie ten ostatni poziom wtedy czlowiek potrafi bronic
                      swoich opini, odczuc.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 13:54
                        czyli długa droga przede mną... muszę się nauczyć bronić swoich racji nie
                        dlatego że inni je atakują a one są moje a dlatego że chcę, że czuję...
                        psycholog prosiła żebym powiedziała jej czego oczekuję, może właśnie to jest to?
                        no i znowu Lucyna powie że za mocno sugeruję się forum :)
                        • lucyna_n Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 14:17
                          psycholog każdego pyta czego oczekuje, to pytanie z rodzielnika.
                          • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 14:58
                            no ale wiesz że to chyba jedno z trudniejszych pytań jakie padły? no bo czego
                            oczekuję? no tego że mi pomoże przebrnąć przez to i zrozumieć, chyba po to tam
                            idę :)
                        • mskaiq Re: chyba się zblokowałam... 31.05.10, 16:03
                          Zwroc uwage ze sugerujesz sie rowniez Lucyna i nie ma w tym nic
                          zlego tak samo jak sugerowaniem sie forum. Trzeba jak najwiecej
                          wieciec, spotykac sie z roznymi punktami widzenia, obserwowac Swoje
                          powodzenia i porazki i uczyc sie na nich. W taki sposob rozwijasz
                          sie, zaczynasz rozumiec coraz wiecej. W koncu znajdziesz odnajdowac
                          Swoje wlasne odpowiedzi a potem je zmieniac i weryfikowac.
                          Serdeczne pozdrowienia
                          • martini-7 Re: chyba się zblokowałam... 01.06.10, 07:08
                            widzisz zbieram różne informacje, zarówno od Ciebie, jak od Lucyny i innych, ja
                            jestem jeszcze świeża w tym temacie a wy już coś przeszliście, nie chce wzbudzać
                            jakiś przepychanek między waszymi racjami chce je poznać, tak jak piszesz im
                            więcej się można dowiedzieć tym lepiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka