Dodaj do ulubionych

uzależnienie

27.03.04, 09:43
Moja mama jest uzależniona od leków antydepresyjnych, 2 razy była
na "odwyku", po ostatnim powrocie ze szpitala leczyła się w klinice leczenia
nerwic w Warszawie na Sobieskiego, 3 lata po tym straciła w wypadku męża, 4
lata później syna ... i znowu zaczęła brać tabletki (relanium itp). Ma
potwornie ciężką depresję, stany lękowe, do tego zaczeła zaglądać do
kieliszka, wpadła w "pętlę kredytową". Woła o pomoc ale jednocześnie nie chce
jej przyjąć. Na świecie zostałam jej tylko ja i wnuki. Nie potrafi się tym
cieszyć. Ciągle płacze po moim bracie. Nie chce się leczyć, bo uważa że nie
ma dla kogo i jest już "za stara" (54 lata!) Jak ją namówić na odwyk, ona
strasznie się tego boi, wie jaki to jest ból i strach, wie co to znaczy leżeć
w szpitalu psychiatrycznym. Leki zażywa już od 20 roku życia - czyli prawie
30 lat! Czy jest jeszcze dla niej jakaś szansa. Przyczyną jej stanu są nie
tylko wydarzenia sprzed 7 lat ale również wychowanie w rodzinie alkoholików.
Boi się ludzi,boi się nawet zrobić zakupy. Jak namówić ją na leczenie?
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: uzależnienie 27.03.04, 09:56
      Taka mała uwaga. Od leków antydepresyjnych nie można się uzależnic, sa pod tym wzgledem całkowicie bezpieczne! Jeżeli masz na myśli relanium - to nie jest to lek antydepresyjny!

      Taka refleksja na goraco. Gdzie Twoja mama znalazła tak nieodpowiedzialnego lekarza (lekarzy?), którzy próbowali leczyc jej stany depresyjne relanium!!
      Zgroza!! Relanium działa właśnie depresyjnie! Wprawdziwe uspakaja ale i pogarsza nastrój!
      - awanturka
      • emarcki Re: uzależnienie 27.03.04, 11:05
        Jest grupa silnych antydepresyjnych, ktore moga byc
        przez krociutki czas i pod scisla kontrola.
        To relanium to potwornosc!

        Wnuki - to jest straszna motywacja, kawalek czlowieka,
        trzeba wracac
        • awanturka Re: uzależnienie 27.03.04, 11:11
          O jakich antydepresantach piszesz,że moga byc przejmowane tylko przez krótki czas? Nic o takich nie wiem a pytam z czystej ciekawości.
          • emarcki Re: uzależnienie 27.03.04, 11:19
            Wiem,ze najlepiej nie poznawac tej chemii wcale.
            Ja jestem na etapie, kiedy zbiera sie informacje,
            ale sprobuj to zrobic z TAKA glowa,wiec czytalem
            rozniste watki.Wole byc wstrzemiezliwy w temacie
            leczenie-bo od brania leku,popatrz na te makabre z
            relanium.ostroznie

            • awanturka Re: uzależnienie 27.03.04, 11:42

              Własnie było widac po Twojej wypowiedzi, że jestes na etapie zbierania informacji. Chcę tu wyraźnie napisac,że nie ma leków antydepresyjnych powodujacych uzaleznienie i ma to scisły zwiazek z mechanizmem ich działania.

              Natomiast w poczatkowym etapie leczenie depresji włacza się przy silnym napieciu czy lęku jakiś lek z grupy benzodiazepin, aby wygłuszyc doraźnie te objawy. (To coś takiego jak środek znieczulajacy podawany choremu doraźnie zanim nie zaczna działac właściwe leki.)
              Te leki, nie będace lekami antydepresyjnymi, stosuje sie krótko zanim właściwy lek przestanie działac i te rzeczywiście maja duży potencjał uzalezniajacy.

              Pozdrawiam!

              A tak przy okazji zorientowałam się po tym co piszesz, że pierwsza wizyta u psychiatry jeszcze przed Toba. Niebój się! Nie ma nic strasznego w prawidłowo prowadzonej farmakoterapii!
              - awanturka
              • awanturka Re: uzależnienie 27.03.04, 11:52
                Relanium należy właśnie do benzodiazepin. Inne to lorazepam, lorafen, clonazepam, signopam (nie mylic z antydepresyjnym lekiem o nazwie sineqan)elenium, oxazepam, alprazolam (afobam, xanax). To pewnie nie wszystkie, takie pamiętam więc wypisałam.
            • mamabuberka Re: uzależnienie 27.03.04, 12:28
              dawniej brała reladorm, ale chyba już został wycofany ze sprzedaży. Był na
              receptę z niebieskim paskiem, a jakiś czas temu (widziałam na własne oczy) w
              małym miasteczku pod Poznaniem sprzedawno go w aptece bez recepty! Mama zrobiła
              sobie chyba wtedy zapas na pół roku.
      • mamabuberka Re: uzależnienie 27.03.04, 12:24
        może źle się wyraziłam, może to nie są leki "antydepresyjne", nie znam się tak
        bardzo na tym. W każdym bądź razie moja mama zjada tego około 20 szt naraz,
        miesza z alkoholem albo i nie i już wogóle nic do niej nie dociera
        • awanturka Re: uzależnienie 27.03.04, 12:45
          To się może bardzo źle skoczyc. Gdybyś uznała,że to co robi Twoja mama zagraża jej zyciu można wystapic nawet do sadu o skierowanie jej na przymusowe leczenie.

          Nie jest to dobre wyjście leczenie u osób leczonych przymusowo jest przeważnie nieskuteczne. Zupełnie nie wiem co mam Ci radzic. Siostra miała koleżankę, która wpadła w to samo co Twoja mama. Wiem jak było trudno. Właściwie wygladało na to, że sprawa jest beznadziejna. W sytuacji zagrożenia zycia była zabierana wprawdzie do szpitalaale potem, gdy stan jej sie nieco poprawiał, wychodziła na własna prośbę (bezpośredniego zagrożenia zycia już nie było) i cała sprawa z lekami i alkoholem zaczynała sie od poczatku.
          Ale w koncu sprawa skonczyła sie dobrze.


          Czy Twoja mama zdaje sobie sprawę z tego, że jest chora?
          Może to zakamuflowana forma szmobójstwa "na raty"? Może poprostu nie chce sie leczyc bo nie chce życ (bywa i tak).
          Czemu nie chce podjac leczenia?

          Napisz coś wiecej! - awanturka

          Może namówię siostrę żeby coś do Ciebie napisała, ma w tej sprawie większe doświadczenie niż ja.
    • zoliborski_goral Re: uzależnienie 28.01.14, 21:41
      Tak trollu, poyebało cię :-D
      • nativeau Re: uzależnienie 29.01.14, 21:20
        zoliborski intelekt herbu bryndza sie odezwal.
    • nativeau Re: uzależnienie 08.02.14, 13:32
      no wlasnie, czyli jednak bieszczady, jak pisalem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka