mich.z 16.09.10, 19:12 witam serdecznie. mam pytanie o lek na depresję - welbutrin. czy ktoś stosował? jaki ma doświadczenia z tym lekiem? czy można go łączyć z ssri, czy podaje się go wyłącznie sam? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annarchia Re: welbutrin 17.09.10, 10:00 mich.z napisał: > czy można go łączyć z ssri, czy podaje się go wyłącznie sam? Uważasz, że anonimowy forumowicz jest bardziej kompetentny w odpowiedzi na to pytanie niż lekarz, który Ci go wypisał? Ja mam akurat bardzo fatalne doświadczenia z tym lekiem, to była tragedia. I co, nie weźmiesz go, bo na mnie (której nie znasz, która ma inne zaburzenia psychiczne i tolerancję na leki niż Ty) okropnie działał? Zastanów się. Każdy inaczej reaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
kawe_prosze79 Re: welbutrin 24.10.10, 01:52 Jestem na Wellbutrinie od roku. Po długiej, wielkiej depresji i 11 latach totalnej anhedonii jestem w końcu sobą. Jest normalnie, uff... Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: welbutrin 25.10.10, 12:38 Też mam fatalne doświadczenie z tym środkiem. I rozumiem, że (przynajmniej jak dotąd) do Francji woleli go nie wpuszczać. A co do zaufania do lekarzy - dostałam wellbutrin, ponieważ pani doktor nie była uprzejma słuchać wywiadu (pierwsze na liście przeciwwskazań to przebyte urazy głowy) - od czego, rozumie się, zaufanie mi gwałtownie wzrosło. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: welbutrin 27.10.10, 02:32 Niby wszystkie leki są do leczenia ale rozumiem, ze pytasz na forum , czasem można się dowiedzieć ,ze się zostaje impotentem ,tyje, łysieje ,śpi 14 godzin ,lepiej wszędzie pytać niż być ufnym prowadzonym na rzeź barankiem psychiatry. Jak juz sie leczyć psychiatrycznie to trzeba podręcznik farmakoterapii chorób psychicznych kupić i sprawdzać poprawnosc terapii .A nawet jak jest poprawne aplikowanie leków to i tak nie przewidzisz wszystkich skutków. Ja się zgapiłam parę lat temu i pozwoliłam bardzo doświadczonej lekarce ,(o której uprzedzona byłam , ze ma zamiłowanie do dużych dawek leków ) otruć się - miałam dolegliwości wynikające z toksycznej dawki leków. Czar jej kompetencji ,walory osobowościowe wraz z moja depresyjna biernością zamydliły mi oczy i straciłam czujność. - "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie." Odpowiedz Link Zgłoś
zmeczona100 Re: welbutrin 27.10.10, 14:46 Brałam przez 13 tygodni: 6 tyg. wellbutrin 150 XR, kolejne 7 tyg. 300 XR. Po ok. 3 tygodniach dostałam lekkiego kopa i wreszcie coś drgnęło. Kop trwał jakieś 10 dni, po czym nastąpił znany mi od lat stan niemocy wszechogarniającej. W związku z czym dostałam podwójną dawkę, jednak podobny kop już nie nastąpił :/ Mało tego- raczej nie zapobiegł pogorszeniu. Teraz schodzę z 300 na 150 i za kilka dni zaczynam Escitil 10 mg (najpierw 1 tabl, docelowo 2 tabl. z rana). Od pierwszej tabletki pojawiły się okropne krosty, bolesne, głębokie, z wydzielina- na twarzy i plecach. Nudności poranne i wolniejsze stolce (lek brałam na czczo). Jedyny plus to ten, że nie przytyłam na nim nawet kilograma. Depresja powstała wskutek obciążenia psychicznego chorobą dziecka i zwalenia wszelkich spraw z tym związanych na mnie przez prawie ex męża. Żadne z zastosowanych do tej pory leków nie spowodowały u mnie poprawy (oprócz tej krótkotrwałej na Wellbutrinie), jedynie do pewnego czasu powstrzymywały rozwój choroby (tak mi się wydaje). Aktualnie, od prawie 2 lat, mam rozpoznaną dystymię; w lipcu zmieniłam lekarza, gdyż poprzedni, po Vellafaxie zaczął przepisywać leki na zasadzie "A może pomoże coś nietypowego"- np. Depakine chrono i Asentra. Nie mam ochoty utyć jak świnia, a nie jestem na skraju rozpaczy czy popełnienia samobójstwa, więc utrzymanie wagi jest dla mnie po prostu- ważne. Lekarz od Wellbutrinu stwierdził, że może gdybym zwiększyła dawkę, kiedy przestał działać, to może jednak w końcu coś by drgnęło (pierwsze 6 tyg. to moja samowolka- ze starym lekarzem się rozstałam, a nowy wybył na urlop). Aha, od ponad roku biorę dodatkowo trittico CR 100 mg na noc, na sen. Odpowiedz Link Zgłoś