meski_zwis
29.03.04, 20:35
Mam nietypowy problem, może się wydać smieszny, ale mnie zupelnie nie bawi.
Chodzi o to ze mam totalny strach przed impotencją i nie wiem jak sobie z nim
poradzic. Rozni ludzie boja sie roznych rzeczy - latac samolotem, chodzic
noca po miescie, raka, aids, wypadkow, a ja mam strach przed tym, ze ktoregos
dnia okaze sie ze jestem impotentem, chociaz teraz nie jestem. Jestem samotny
i codziennie rano musze w lazience przed lustrem osiagac erekcje, bo inaczej
nie zasne, albo bede o tym myslal przez caly dzien. Jak spotykam jakas
dziewczyne to sie boje i wydaje mi sie ze nie powiniennem z nia rozmawiac, bo
jestem impotentem. A przeciez nie jestem. No, teraz nie jestem ale pozniej
moge byc. Totalna obsesja, nie ma dnia ani godziny zebym o tym nie myslal i
wydaje mi sie ze gdybym zostal impotentem to musialbym popelnic samobojstwo.
Czy wszyscy faceci tak maja, czy to jakas chora jazda? Mam depresje i nerwice
ale czy to sie moze z tym wiazac? Jeszcze sie nie spotkalem z takim drugim
przypadkiem wsrod chorych. Nie wiem juz co jest przyczyna a co skutkiem - czy
depresja skutkiem obsesji czy odwrotnie. Jak myslicie, czy jak sie wylecze to
mi to przejdzie?