negatywista
22.04.04, 10:21
Ten świat jest tak pokrętnie poskładany, że niepowtarzalne okazje nadarzają
się w najmniej odpowiednim momencie. Dziś rano odebrałem telefon, w którym
ciotka mi zakomunikowała, że ma dla mnie trzymiesięczną robotę w Stanach
(Miami konkretnie), nieźle płatną i z kwaterunkiem - tylko się pakować i
lecieć. Ale ja mam wątpliwości - naprawdę źle się czuję, nie wiem czy to się
nie pogłębi, mogę narobić sobie problemów, mam problemy z organizacją czasu,
z koncentracją, z przejawieniem jakiegokolwiek entuzjazmu. Wcale nie mam za
bardzo ochoty lecieć, ale z drugiej strony takie okazje się dwa razy nie
zdarzają. Pytam ludzi z depresją - czy wy byście się zdecydowali, czy nie?