czubata 11.02.11, 01:06 jestem samotna w sieci :P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ditta12 Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 11:02 Po zażyciu tabletki zasnęłam od razu.Dopiero się obudziłam a jest już 11.00. Kręci mi się w głowie,chodzę jak pijana.Chyba to nie dla mnie Czubatko.Miało mnie ożywić :/ Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 12:52 Ditto,sama wiesz że na początku brania skutki uboczne są dokuczliwe,ale mijają.Nawet przy niektórych antydepresiakach się na początku śpi.Dzisiaj wieczorem przekrój sobie tą 25 na pół i już będzie inaczej.25 to dawka minimalna,ale lepiej ją zmniejszy niż nie brać wcale,zobaczysz że organizm ci się przyzwyczai,szybciej niż do naurotopu,neurotopu też nie mogłaś znieść,pamiętasz? :) Ja wnocy dałam sobie upust,zwiększyłam dawkę do kolejnych 50 mg,ale nie martwię się bo zwięszkać można do bardzo wysokich dawek,niektórzy biorą po 800 na dobę i żyją :) Kiedy pierwszy raz zażyłam kwetapiną to zasłabłam i prawie roztrzaskałam sobie łeb,na początku trochę dziwnie działa.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 13:05 Wolę sam neurotop bo budzę się w miarę nieźle,przywykłam już do niego a poza tym niepotrzebnie wspominałam tej lekarce o czymkolwiek bo tylko sobie gorzej zrobiłam a miałam nadzieję na lekki podskok w górę. Lek jest tak malusi że już się nie da podzielić na mniej.Nie mam omamów,nie słyszę już głosów to znak że proces leczenia neurotopem jest prawidłowy i czuję że kwetapina jest zbędna. Nie wytrzymam dodatkowego ospalstwa.Wzięłam na próbę i widzę że nie dam rady tak żyć. Kręci mi się w głowie nawet teraz i nastrój mi się pogorszył:( Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 13:28 No jak uważasz:) Zresztą ja ciebie doskonale rozumiem:) A dzisiaj taka pogoda całkowicie do du*y.:> Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 13:37 Dostałam tylko jedno opakowanie na próbę i mam zadzwonić jak się po tym czuję. Nie spodziewałam się że tak mocno zadziała na mnie. Pogoda jest do dupy bardzo. Do tego mam problemy.napiszę Ci na @. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 19:03 No wiesz Ditta, neurolepy to nie tabletki od bólu głowy - są omamy i głosy łykasz, znikają przestajesz. To działa długoterminowo. Mnie zwidy minęły po trzech czy czterech dniach, a zeldox brałem dwa lata. Nie radziłbym Ci odstawiać na własną ręke. To się moze skończyć nawrotem i szpitalem, a już w ogóle po jednej tabletce. Organizm musi się do leku przyzwyczaić. Połykaj trochę i zobaczysz jak będzie, jeśli nie OK, to poprosisz o zamianę na coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 19:27 Monte,mam neurotop i to mi jak dotąd wystarcza,biorę go regularnie a gdy byłam u psychiatry to niepotrzebnie właściwie powiedziałam o tym że potrzebne mi coś na ożywienie. Dostałam coś co sprawia że śpię jeszcze więcej a to sygnał że nie jest odpowiednim lekiem dla mnie.Nadal chcę brać neurotop a jeśli nie można mi przepisać antydepresanta to trudno.Niech będzie tak jak było,tak jest lepiej niż dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 19:36 No tak, ale oprócz neurotopu miałaś brać olanzapinę, ten nowy lek jest raczej zamiast niej. Nie słyszałem, żeby komuś odstawili neurolepa po tak krótkim czasie, jeśli zapisali to trzeba łykać, ewentualnie pogadać o jakimś aktywizującym, a nie odstawiać na własną rękę. Jest zeldox, abilify. Nie wiem Ditta, rób jak uważasz, ale moim zdaniem samodzielne zabawy z psychotropami to droga do wariatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ditta12 Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 19:47 Zadzwonię do lekarza i powiem że mi nie pasuje i chcę zostać dalej na samym neurotopie.Tak się umówiłyśmy.Może ta kwetiapina działa na innych dobrze,ja jestem bardzo wrażliwa na leki i tak mi napisali przy wypisie ze szpitala.Lekarz też o tym wie. Niepotrzebnie coś tam sobie wymyślałam że potrzebuję leku przeciwdepresyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Dittuś śpisz? 11.02.11, 20:07 Zadzwoń, nie warto ryzykować nawrotu. Odpowiedz Link Zgłoś