evavere
26.04.04, 21:47
To będzie jeden z "optymistycznych" wątków.
Chodzi po krótce o to, abyśmy znaleźli jak najwięcej rzeczy, które nas
cieszą. Drobiazgów - bo przecież z nich sklada sie życie. Nie rekompensują
one co prawda naszych "dramatów egzystencjalnych', ale przynajmniej
sprawiają - choćby w malutkim stopniu - że walka z codziennością staje się
znośniejsza. Zaczynam:
- sok z jablek i marchewki wlasnoręcznie wyciśnięty w sokowirówce (żaden
Smakuś czy inne kupne badziewie mu nie dorówna, zapewniam!)
- papieros wypalony podczas spaceru na gdańskiej starówce
- nasmarowanie się balsamem po wyjściu spod prysznica
- 2 minuty śmiechu (albo więcej, ale to niezbędne minimum :) )
- najbardziej kiczowata z możliwych piosenka lecąca w radiu, ale taka
piosenka, którą czlowiek zasluchiwal się mając 15 lat
Jeśli komuś to się wydale bzdurne, to trudno, a jeśli nie - to proszę,
pociągnijmy tę listę dalej.
Pomożecie?!