Dodaj do ulubionych

Z depresją można wygrać

27.04.04, 18:48
Bez antydepresantów, bez wizyt u psychologów i innych "szarlatanów".
Cierpiałam przez 4 miesiące, tak bardzo, że przez ten wewnętrzny ból prawie
chodziłam po ścianach. Do tego bezsenność, lęki, ciągły płacz, paraliż nocny,
wymioty, bóle głowy, myśli samobójcze, natręctwa. Koszmar. Myślałam, że to
już mój koniec. Teraz, już od 8-9 miesięcy żyję normalnie. Czasem zdarzają
się doły i myśli, że to się chyba znowu zaczyna... Gdzieś na dnie świadomości
nadal czuję ból (tego chorzy na depresje chyba nigdy się nie pozbywają). Ale
przynajmniej mogę żyć, śmiać się, cieszyć się każdym dniem, planować sobie
przyszłość.

Nie umiem powiedzieć jak tego dokonałam. Wiem tylko, że sami dla siebie
(nasze myśli, nastawienie do życia, branie na siebie wszystkich problemów
świata, zadręczanie się nieistotnymi sprawami) bywamy największym
emocjonalnym wrogiem. Tak samo możemy stać się swoimi przyjaciółmi. Ja trochę
polubiłam już siebie i staram się być dla siebie dobra. To tyle.

Życzę Wam wszystkim, żeby za jakiś czas życie ucieszyło Was znowu, tak jak
mnie. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • negatywista Re: Z depresją można wygrać 27.04.04, 20:50
      Moim zdaniem cztery miesiące to jeszcze chandra. Ja mam prawie 4 lata i miewam
      momenty kiedy wszystko mi odpuszcza i myślę sobie - no, skończyło się,
      zamknijmy ten rozdział. Za dzień lub dwa wszystko wraca - nerwica, natręctwa,
      autodestrukcja, myśli samobójcze i nienawiść do wszystkiego co się rusza.
    • mskaiq Re: Z depresją można wygrać 28.04.04, 08:16
      Mysle ze masz racje, my bywamy naszym najwiekszym emocjonalnym wrogiem. Trzeba
      sie cieszyc a takze lubic i akceptowac siebie. Nie mozna pozwolic zlym ,
      negatywnym myslom ukladac za nas zycia.
      Twoje doly beda sie pojawialy ale kazda Twoja wygrana to pokonanie nastepnego
      strachu a to oddala Cie od depresji. Przyjdzie taki moment ze i ten bol o
      ktorym wspominasz odejdzie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • teamwork Re: Z depresją można wygrać 28.04.04, 09:10
        Piszesz o swoim cztero miesiecznym cierpieniu i wygranej walce - czy to bylo
        pierwszy raz w twoim zyciu? No to moze tylko sytuacja jakas ten stan wywolala.
        I jak kazda zla sytuacja - potrzebowala czasu na znikniecie? Nie znam sie - ale
        moze to nie byla taka chroniczna depresja. No ale ciesze sie, ze to przeszlo.
        • dojrzalsza Re: Z depresją można wygrać 28.04.04, 09:41
          jezeli masz czarne mysli to moze mozesz je kontrolowac.
          ale jezeli masz absolutny brak energii, zeby nawet podniesc reke, to nie ma co
          tutaj mowic o pozywtywnym mysleniu jako pomocy. Upraszczasz sprawe i jst to
          obrazliwe dla tych, ktorzy naprawde cierpia.
          • greta_30 Re: Z depresją można wygrać 28.04.04, 10:05
            dojrzalsza napisała:

            > nie ma co tutaj mowic o pozywtywnym mysleniu jako pomocy. Upraszczasz sprawe i
            > > jst to obrazliwe dla tych, ktorzy naprawde cierpia.

            Kochana Pani Dojrzajsza,
            takie postawienie sprawy to najbardziej nienawidzona przeze mnie postawa ludzi
            mówiących o sobie "jestem starszy i mądrzejszy" (moja Mama, np.). W jakim
            punkcie Teamwork Panią obraził? Że co? Że ma jeszcze szczępki nadziei? Że chce
            walczyć a nie bezrozumnie poddawać się chorobie? Nie rozumiem o co Pani chodzi.
            Mało tego! Jestem oburzona takim postawieniem sprwawy. Bo to, że Pani się
            podała, nie znaczy że młodzi i mniej skostniali - mają powtarzać Pani błędy.
            Greta, Też Nie Podlotek
          • greta_30 REASUMUJĄC: smoki na wawel 28.04.04, 10:07
            z takim niekontsruktywnym gadaniem.
            bez urazy
            Greta
          • e_english Re: Z depresją można wygrać 29.04.04, 19:39
            Nie będę się z Tobą sprzeczać, bo sam ton Twojej wypowiedzi zniechęca, że nie
            wspomnę o treści.

            Jednym z umownych punktów mojej prywatnej autoterapii jest unikanie takich osób
            jak Ty- najmądrzejszych, wszechwiedzących, plujących jadem, którzy swoje własne
            cierpienie uważają za jedyne prawdziwe i obnoszą je jak jakieś trofeum.

            Nie twierdzę, że moja depresja była najcięższym przypadkiem na świecie, ani że
            nikogo nie spotkało tak ogromne cierpienie jak mnie. Ale uwierz mi, dla mnie
            ten ból był wystarczająco wielki.

            To Ty upraszczasz, pisząc o pozytywnym myśleniu. To nie o to chodzi, pozytywne
            myślenie to jakiś amerykański slogan. Tu chodzi o pogodzenie się z pewnymi
            rzeczami, danie sobie czasu.


    • bigda Re: Z depresją można wygrać 28.04.04, 10:29
      Protestuję przeciwko nazywaniu psychologów szarlatanami.
      • e_english Re: Z depresją można wygrać 29.04.04, 19:48
        A ja protestuję przeciwko protestowaniu przeciwko nazywaniu psychologów
        szarlatanami.

        Sama omalże się psychologiem nie stałam (na szczęście w pore się opamiętałam).
        Jako osoba potrzebująca pomocy byłam u wielu, i psychiatrów, i psychologów. I
        żaden, powtarzam _żaden_, mi nie pomógł, ba, nawet nie poświęcił mi 5 minut na
        rozmowę, tylko od ręki przepisał kupę uspokajaczy albo rzucił kilka banalnych
        tekstów prosto z książek, z których uczyłam się na studiach.
        Więc pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu.
        Pozdrawiam.
        • psychodelic Re: Z depresją można wygrać 29.04.04, 21:37
          No to jest OK. Jeszcze żebyś sobie przypomniała, jak to się stało, jakiś
          szczegół który może Ci się wydawać nieistotny ale dla nas może mieć zasadnicze
          znaczenie...
        • greta_30 Re: Z depresją można wygrać 02.05.04, 11:25
          e_english napisała:

          żaden, powtarzam _żaden_, mi nie pomógł, ba, nawet nie poświęcił mi 5 minut na
          > rozmowę, tylko od ręki przepisał kupę uspokajaczy albo rzucił kilka banalnych
          > tekstów prosto z książek, z których uczyłam się na studiach.
          > Więc pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu.

          jasne, własne zdanie - dobra rzecz. Ale:
          1. "nie poświęcił mi 5 minut na rozmowę" - jak się gada nieciekawie, albo nie
          potrafi utrzymać czyjegoś zainteresowania tym co i JAK się gada - trzeba sie
          albo tego nauczyć, albo iść do lekarza, któremu sie płaci i wymaga.
          2. "rzucił kikla tekstów prosto z książek, z których uczyłam się na studiach" -
          nie rozumiem: taka mądra, a taka nieskuteczna?
          Kto tu sciemnia i po co?
          bez urazy
          greta
          • gazeg Re: Z depresją można wygrać 04.05.04, 06:03
            wlasnie - english cos ci sie w glowie poprzestawialo i tutaj bredzisz
    • tms82 Re: Z depresją można wygrać 29.04.04, 20:41
      Powiedziala co wiedziala.
      Ja juz w nic nie wierze i pisze to majac dobry nastroj.

      Pozdrawiam
      • cafe_lorafen Re: Z depresją można wygrać 30.04.04, 08:28
        4miesiace to b. krotko, ale gratuluje.
    • empeka Re: Z depresją można wygrać 30.04.04, 19:00
      Jak w berka, to może...
      M
    • maniia Re: Z depresją można wygrać 01.05.04, 06:12
      e-english - gadasz jak nawiedzony - czy Ty wogole wiesz co to depresja?
      Twoj post powinien byl byc zatytulowany: "mozna wyjsc z lenistwa"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka