greta_30
09.05.04, 03:42
mam pomysła i z tego, co sie zorientowałam, miałabym całkiem spore poparcie.
czytaliście pewnie stosy książek o depresji, i tych stricte naukowych
(melancholia, dla przykładu) i bardziej "dla ludzi" (widziałem czarne słońce,
niespokojny umysł, kraina prozaka, itp.). Chcę opisać historie swojej choroby
i opublikować to. dlaczego chce to zrobić? Odpowiadam
1. bo sporo przeżyłam i wydaje mi się to całkiem "medialne" (interesujące dla
ewentualnego czytelnika, niekoniecznie depresyjnego)
2. sporo szperałam, więc nie jestem taką kompletną ignorantką i pewnie parę
nowych rzeczy mogłabym napisać
3. czuję taki wewnętrzy nakaz (nie na zasadzie misji, raczej oddania długu)
4. mam spory materiał dokumentalny (pamiętniki, listy, kupę zdjęć
5. nie mam obciachu (to co, że może mi sie nie udać albo okaże się to
bezwartościowe)
6. zajmuję się tym zawodowo, więc przygotowanie publikacji to będzie pesteczka
(apropo, ma ktoś z Was drukarnię? za materiały zapłacę, jakby co).
Jak myślicie? Warto? A może ktoś z Was, też chciałby opisać tam swoje
przezycia? Taki zbiorek esejów, o wszystkim, o cierpieniu, niezrozumieniu
(nawet, a często zwłaszcza, lekarzy), o alienacji, życiu poza marginesem... A
jednocześnie o górkach, maniach szalonych kiedy człowiek działa jakby chciał
napiawić stracony czas... Punktem wyjścia byłoby moje autorskie stwierdzenie,
że DEPRESJA DWUBIEGUNOWA TO NAJBARDZIEJ LUDZKA CHOROBA ŚWIATA. Wszyscy ją
mają, tyle że nie wszyscy dają się przyłapać.
zapraszam do rozmowy wszystkich zainteresowanych, możecie też korzystać z
mailika: greta_30@gazeta.pl
greta