Dodaj do ulubionych

i znów mi lepiej... :)

14.05.04, 14:17
leki?
podobno Spanilan może zwiększać działanie fluoksetyny..
sinusoida farmaceutyczna?
wszystko jedno - znów idzie w górę.. :))
powoli, ale znów się rozkręca..
ciekawe gdzie tym razem dotrę - ostatnio były Andy..
może Góry Skandynawskie?
a może powrót i dalej do Patagonii?
cały świat u moich stóp!! :)
Obserwuj wątek
    • grof Re: i znów mi lepiej... :) 14.05.04, 14:25
      Nawet nie wiesz Nevadko jak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))))))))))))
      • zoltanek Re: i znów mi lepiej... :) 14.05.04, 15:01
        Ja też się strasznie cholera ciesze. Natępnym razem udamy się na księżyc? Co ty
        na to? Gotowa na takie wyzwanie?
        • nevada_blue Re: i znów mi lepiej... :) 14.05.04, 15:04
          brzmi nieźle ;)
          ale ja na razie wolę pozostać bliżej Ziemi..
          i w niższych niż poprzednio rejonach :)

          bo z Księżyca to się potem długo i niemiło spada.. :/
    • marzka4 Re: i znów mi lepiej... :) 14.05.04, 15:04
      moze to głupie pytanie, ale jak zauwazasz u siebie poprawe? znaczy po czym to
      widac? co Ci sie chce a czego nie? jak patrzysz wtedy na swiat?

      :-))
      M.
      • nevada_blue Re: i znów mi lepiej... :) 14.05.04, 15:09
        po prostu nagle czuję przypływ energii, mam ochotę się za coś zabrać - jak doek
        nie mam siły i ochoty na nic :/
        nagle kolory stają się wyraźniejsze, zapachy intesywniejsze..
        słońce jaśniej świeci :)
        zaczynam być głodna - w dolinie zmuszam się do zjedzenia..
        i zaczyna mnie nosić..
        ja mam wrażenie, ze to też nie jest takie do końca dobre, tym bardziej, ze sie
        mniej lub bardziej rozpędza w euforię, która się wkrótce kończy i potem znów
        ostro w dół.. ale nie zamierzam się tym póki co martwić - w ogóle nic mnie
        teraz niemartwi!!
        i czuję się jakby cały świat leżał u moich stóp - nic nie jest niemożliwe!

        pozdrawia,
        [nevada]
    • nevada_blue Re: no i się skończyło :( 14.05.04, 16:42
      ponosiło mnie przez chwilkę, już się zaczęłam cieszyć..
      i zgasło tak nagle jak przyszło..
      nastrój mi się znowu rozchwiał.. (?)
      i znów jak przedtem..
      opcja: kocyk..
      schować się i nie widzieć świata.. :(
      buuuu! :(
      • zoltanek Re: no i się skończyło :( 14.05.04, 16:46
        cholera :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka