Dodaj do ulubionych

nie chcę sobie źle wróżyć, ale...

16.05.04, 20:03
chiba mi fazka schodzi pomału... albo przy Mamie tak ładnie hamuję, nie wiem.
jakoś tak, kurczę, spokojniej się robi. Ale obiecajcie mi, że jak ja wejde pod
kocyk (jak teraz Nevada, na przykład:) - nie pozwolicie mi tam zgnić, OK?
Pozdrawiam wszystkich i nie smiejcie się że pękam. Na prawdę NIENAWIDZĘ
CHOROWAĆ! A zwłaszcza na deprechę... ;(
greta zaczyna się bać...
Obserwuj wątek
    • patja Greto... 16.05.04, 20:09
      Ja obiecuje... Nie znamy sie zbytnio, ale mimo to, uwazam, ze wartosciowa z
      Ciebie osobka. Podoba mi sie Twoj pomysl z "ksiazka" i czekam na Twoj mail.
      Jutro z pewnoscia bedzie lepiej, bo wkoncu zawsze przychodzi lepiej. Raz na
      goze, a raz pod... no coz tak bywa. Ja ostatnio tez mialam sie zle, ale dzis
      nabralam sil do zycia.
      Usmiecham sie do Ciebie najszczerzej jak potrafie. Bedzie dobrze, ja w to
      wierze.
      Buziaczki
      • greta_30 dziękuję Ci, Kochana i... 16.05.04, 20:25
        resztakami sił wysyłąm kilka rzeczy do przepisania na Twoją skrzynkę. terminami
        sie nie przejmuj, jak zrobisz wysyłaj. I nie bój się, jak mnie zmorzy, inni
        pociągną temat. Obiecuję, że żadna choroba nie zmarnotrawi Twojej dla projektu
        pracy. Niech się stanie!
        greta
    • roman.giertych Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:10
      > "chiba mi fazka schodzi pomału... " - mówisz ..... a zarzekałaś się że nie
      bierzesz a jednak sama się przyznałaś .... i co za chwilę kolejna porcyjka amfy
      i następne 24 h przed kompem aż do następnego schodzenie. NARKOTYKI TO SYF I
      MÓWIMY IM STANOWCZE NIE !!!
      • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:15
        roman.giertych napisał:

        > > "chiba mi fazka schodzi pomału... " - mówisz ..... a zarzekałaś się że ni
        > e
        > bierzesz a jednak sama się przyznałaś .... i co za chwilę kolejna porcyjka amfy
        >
        > i następne 24 h przed kompem aż do następnego schodzenie. NARKOTYKI TO SYF I
        > MÓWIMY IM STANOWCZE NIE !!!

        Z urodzenia takiś durny, czy to cecha nabyta? ja pierdykam... ignorancja wielka
        jak ocean. Tak swoją drogą - biednyś skoro nawet ludzka tragedia dla Ciebie
        kojarzy sie tylko z brakiem żcieżki. Weź mnie więcej nie wkurwiaj. na prawdę źle
        się czuję. FuckOff.
        greta
        • kakofonia Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:17
          Greta, nie trać czasu na palanta.
          I trzymaj się jakoś. Mi też ostatnio znowu życie zbrzydło, ale co tam... nie ma
          gwarancji, że po śmierci będzie lepiej
          • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:21
            kakofonia napisała:

            > ale co tam... nie ma gwarancji, że po śmierci będzie lepiej

            Wiesz co? Jestem glęboko niewierząca, ale akurat hołduję zasadzie, że z dobrego
            złego nie będzie... Dobre życie - dobra śmierć, dobra śmierć - dobre to po
            smierci... ale wiem o co Ci chodzi i dzięki. A trzymac się będę, tylko wiartu
            boskiego w plecy żal...
            greta
      • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:17
        roman.giertych napisał:

        > MÓWIMY IM STANOWCZE NIE !!!

        I w imieniu kogo Ty ciągle piszesz MY, NASZYM zdaniem, WSPÓŁCZUJEMY ci?... Hę?
        • roman.giertych Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:22
          Po prostu nie podoba mi się publiczne obnoszenie się z braniem
          narkotyków "fazka mi schodzi" itp,itd. Idź lepiej na odwyk, detox czy coś tam i
          nie oczekuj naszej akceptacji i poparcia.
          • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:28
            roman.giertych napisał:

            > Po prostu nie podoba mi się publiczne obnoszenie się z braniem
            > narkotyków "fazka mi schodzi" itp,itd. Idź lepiej na odwyk, detox czy coś tam i
            >
            > nie oczekuj naszej akceptacji i poparcia.

            debil. spadaj ignorancie. włączam na Ciebie ignora boś durniejszy niż jestem w
            stanie zaakceptować. Jeśli więc piszesz do mnie - to sie nie wysilaj. I idż do
            szkoły albo na kursy doszkalające dla debili. jesteś tak zaślepiony, ze nie
            widzisz nic oprócz tego, że fazka to termon podwórkowy na określenie czegoś
            tam... Ja pierdolę, człowieku, mam Dziecko w twoim wieku i mądrzejsza jest o
            niebo. Spierdalaj.
            greta
            • roman.giertych Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:32
              Ponoć aby poznać człowieka wystarczy trochę pochlebstwa albo trochę
              krytyki. "Spadaj ignorancie", "Spierdalaj" hehe łatwo cię sprowokować i już
              pokazujesz swoje prawdziwe oblicze..... a ja się zalewam łzami ze śmiechu od
              południa hehe
              • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:35
                roman.giertych napisał:

                > Ponoć aby poznać człowieka wystarczy trochę pochlebstwa albo trochę
                > krytyki. "Spadaj ignorancie", "Spierdalaj" hehe łatwo cię sprowokować i już
                > pokazujesz swoje prawdziwe oblicze..... a ja się zalewam łzami ze śmiechu od
                > południa hehe

                OK. Przysięgam że to ostatni raz!
                Prawdziwe oblicze? Czy atakując osobe chorą na to że ma emocje na wierzchu i od
                lat leczy się na to aby temu zapobiec - jest sposobem na poznanie jej
                prawdziwego oblicza? Zastanów się. I teraz to już poważnie SPIERDALAJ, bo szkoda
                mi życia na takie pierdy.
                dla Cibie nikt nieistotny - greta
                i zyj z tym.
      • novika7 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:17
        koleś zejdź z Grety bo to pożądna osoba a co kto bierze to nie twoja sprawa, ja
        paliłam kiedyś trawę i co z tego ... Greta ma prawo robić co chce.
    • nevada_blue Re: Greto... 16.05.04, 20:37
      przykro mi,ze się gorzej poczułaś..
      a docinkami tego głąba "giertycha" się nie przejmuj - szkoda na niego nerwów..
      pozdrawiam spod kocyka :]

      [znów smutna nevada]
    • pobieda Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:42
      Greta, trzymaj się i nie załamuj. Wiesz u mnie coraz gorzej, jednak muszę
      bryknąć do psychiatry, bo chyba coś na wiecznmy sen wezmę. Ale Tobuie przesyłam
      ciepłe pozdrowionka i pozytywne myśli. Nie daj się Jej- depresze.
      pozdr,
      • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 20:58
        pobieda napisała:
        > Nie daj się Jej- depresze.

        jaCięKręcę. ale fajowo napisałaś, aż mi się humor poprawił, Czy możemy tak
        zatytułować nasz projekt książkowo - portalowo - sama nie wiem jaki? :)
        super!!!!!! tej depresze, hehehehe
        • zoltanek Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 21:34
          > > Nie daj się Jej- depresze.



          Jako rada i hasło dobre, ale na tytuł książki moim zdaniem się nie nadaje.
          Brzmi jak tytuł poradnika, a inteligentni ludzi omijają poradniki szerokim
          łukiem.
          • greta_30 Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 21:41
            zoltanek napisał:

            > > > Nie daj się Jej- depresze.
            >
            >
            >
            > Jako rada i hasło dobre, ale na tytuł książki moim zdaniem się nie nadaje.
            > Brzmi jak tytuł poradnika, a inteligentni ludzi omijają poradniki szerokim
            > łukiem.

            OK, to może tak:
            TEJ DEPRESZE - RZESZE WKURWIONYCH DEDYKUJĄ
            ????? ;)
            • zoltanek Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 21:46
              albo do rymu

              Tej pierdolonej depresze
              dedykują wkurwionych rzesze???
              • greta_30 zajebiste! Złap dyrektora CptNiamo niech klepnie 16.05.04, 21:48
                mi sie podoba i chyba DOKŁADNIE wyraża to co chciałabym osiągnąć :)
                Jesteś nieziemski! LOVE
                greta
          • greta_30 JAK cIĘ ZOLTANKU PRZECZYTAŁAM 16.05.04, 21:43
            to i depresze moge podskakiwać! :)))) z takimi kupplami uważnymi, to może mi ta
            deprecha naskoczyć i połaskoczyć, a ja TEJ DEPRESZE w ryja... itd. ;)
            jezu, fajowo, że istniejecie :)))))
            greta - ufna
        • pobieda Re: nie chcę sobie źle wróżyć, ale... 16.05.04, 21:35
          Bomba pomysł - jak dla mnie. Tej depresze! - brzmi dumnie nawet, że tak
          powiem. :)) Czuję się jak twórca w tym momencie he, he :)OO, takie pomysły
          podnoszą poczucie własnej .. - no wiadomo czego. pozdr,
    • sfinx54 Pisz gdy trzeba pomóc 16.05.04, 21:57
      Fakt, że ta internetowa grupa wspomagania jest fajna. Już mi niektórzy pomogli,
      ja też chcę Tobie w razie potrzeby pomóc, pamiętać. Czytałe wiele Twoich
      postów, wprost organizujesz grupę. Trzymaj się. Sfinx.
      • greta_30 Re: Pisz gdy trzeba pomóc 16.05.04, 22:00
        sfinx54 napisał:

        > Fakt, że ta internetowa grupa wspomagania jest fajna. Już mi niektórzy pomogli,
        >
        > ja też chcę Tobie w razie potrzeby pomóc, pamiętać.

        Super! Dobre słowo jako przeciwwaga do idiotycznych postów romanaG - może pomóc.
        Dziękuję za wyczucie.
        Pozdrawiam i nie obiecuję, że o pomoc nie poproszę :)
        greta
    • greta_30 jestem prorokiem, mówię wam, bo w życiu znam... 17.05.04, 10:43
      już każdy stan - to słowa piosenki mojego faceta. Tak! wykrakałam sobie
      deprechę. Cały czas próbuję sobie wmówić że to może zmęczenie, a może piguły
      hormolanle... ale to takie osszukiwanie się. Wszystkie najbardzie zmienawidzone
      objawy: strach, lęk poczucie zagrożenia. Niewiara, że mnie kochają,
      przeświadczenie, że gównem jestem, że jestem nikim.... Ale jest już inaczej niż
      dawniej. Potrafię już płakać (dawniej oczy suche do oblędu), to chyba lepiej, co
      nie? Jestem taka załamana... Siedzę i buczę jak jakaś pierdolnięta, na 14stą idę
      po piguły i depakinę. taka się czuję z tym żałosna... kurwa, jak ja nienawidzę
      tego!!!
      greta
      ______
      wtulona w króliczą sierść
      • vinja Re: jestem prorokiem, mówię wam, bo w życiu znam. 17.05.04, 12:14
        Greto !!!
        Potrząsam Tobą !!!
        Rusz tyłek , zrób się "na bóstwo" - do lekarza idziesz , do ludzi !!!
        I głowy nie zapomnij umyć !!!
        No !
        • greta_30 Dziękuję Ci Mamo ;) 17.05.04, 13:20
          za potrząśnięciem moim tyłkiem. Ale nie jest tak źle. Ubrałam się i uczesałam
          (znowu robię sobie kitki, bo wtedy lepiej się czuję). nawet obiad zrobiłam, bo
          Córa przychodzi w gości, hihihihi ;) STARAM SIĘ, ale badzo sie zmuszam. O!
          • tinu Re: Dziękuję Ci Mamo ;) 17.05.04, 13:28
            Mamy to ogólnie b. dobry wynalazek.

            moja wątroba zbuntowałaby się pewno też na proszeczki zabierające fantastyczny
            nastrój - że nie lubisz depresji szczególnie intensywnie? -jak to mówią "z
            wysokiego konia..."

            co ze stroną internetową?

            co będzie na obiad?
            • greta_30 Re: Dziękuję Ci Mamo ;) 17.05.04, 13:36
              dobrze. To znaczy już sie robi po mału i coraz więcej ludzi sie angażuje. jeśli
              mnie szlag jakiś trafi, to do 20go zastąpić mnie może CptNiamo,a potem
              zobaczymy... Nie wiem tylko jak sie zabrać do umieszczania tego na serwerze,
              administracji i ualkualnianiem, bo sie na tym nie znam. Dobra, zaraz spadam do
              lekarza. :[
              elo dla Wszystkich Zainteresowanych Osóbek
              i kciuki trzymajta!
              greta
    • greta_30 moja psychiatra też jest prorokiem... 17.05.04, 19:32
      dała Cipramil, a depakiny powiedziała, że nie da, bo jak mam rozwaloną wątrobę
      to ona ręki do tego nie przyłoży, bo nawet badań mi zrobić nie ma jak... Łykam
      proszeczka, innego niż wczoraj i mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
      na razie
      greta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka