greta_30
16.05.04, 20:03
chiba mi fazka schodzi pomału... albo przy Mamie tak ładnie hamuję, nie wiem.
jakoś tak, kurczę, spokojniej się robi. Ale obiecajcie mi, że jak ja wejde pod
kocyk (jak teraz Nevada, na przykład:) - nie pozwolicie mi tam zgnić, OK?
Pozdrawiam wszystkich i nie smiejcie się że pękam. Na prawdę NIENAWIDZĘ
CHOROWAĆ! A zwłaszcza na deprechę... ;(
greta zaczyna się bać...