18.05.04, 20:18
Odciągnę was trochę odtej deprechy - i siebie spróbuję. Powiedzcie mi co
sądzicie o zmianie nazwiska po ślubie - bi właśnie jestem przed tą decyzją i
nie umiem jej podjąć. Z jednej strony chciałabym zrobić przyjemnośc
narzeczonemu i jakoś zintegrować się z jego rodziną przyjmując jego nazwisko,
ale z drugiej strony czuję się nieswojo - w końcu to nie moje nazwisko i
zastanawiam się nad przyjęciem podwójnego. Oczywiście jak to w depresji bywa,
nie umiem podhjąc decyzji i to też mnie męczy, bo wydaje mi się że nawet do
tego zdolna nie jestem.
Obserwuj wątek
    • marleen Re: nazwisko 18.05.04, 20:37
      wszystkie kobiety, ktore maja dwa mowia mi, zebym nigdy nie popelnila tego bledu
      niczego nie ulatwia, a duzo komplikuje
      • pobieda Re: nazwisko 18.05.04, 20:53
        a nie dodaje pewności siebie, niezależności itp. przynajmniej pozornej? bo tak -
        poddaje się dominacji mężczyzny
        • tinu Re: nazwisko 18.05.04, 21:47
          ja wolałabym zostać przy swoim - i tak mam kłopoty z tożsamością - a gdybym się
          jeszcze nagle inaczej nazywać zaczęła... kłopot

          integrujesz się z rodziną całkiem mocno - wychodzisz za mąż!

          zgadzam się, że podwójne nazwisko to żadne rozwiązanie
          dopiero długa literowa bieda

          ale to tylko my opinion
          bardzo personal
    • polo-piryna Re: nazwisko 22.05.04, 06:59
      Nie zgadzam sie z opinią, ze posiadanie podwojnego nazwiska jest kłopotliwe.
      Owszem trudno znaleźć nieraz karte u lekarza lub jakiś swistek w urzedzie, ale
      to nie moj problem. Ja przyjęłam zasade, posługuje sie nazwiskiem meża,
      przedstawiam sie jako K...ale oficjalnie jestem W.K. W mojej grupie zawodowej
      to powszechna praktyka.
      Slyszałam o przyszłych meżach, ktorzy nie zgadzaja sie na kontunuacje
      poslugiwania sie także panienskiem nazwiskiem. Tacy mezowie niech pozostana
      niedoszłymi.K
    • eulogete Re: nazwisko 26.05.04, 01:42
      Ja swojemu zrobiłam przyjemność i całkiem szybko sie przyzwyczaiłam. Dwa
      nazwiska mnie nie kusiły bo brzmiałyby kretyńsko (przynajmniej w moim
      przekonaniu), łącznie z przydługim imieniem mogłyby być problemy przy
      wypełnianiu formularzy... A poza tym po co robić mu przykrość (bo chyba
      potraktuje to jak niechęć do siebie) ?
      • daggy Re: nazwisko 26.05.04, 10:15
        Ja nie zmieniłam wcale, noszę tylko swoje. Mój mąż wcale nie potraktował tego
        jako niechęci do siebie - bo niby czemu? Jak sam powiedział, jemu by się nie
        chciało zmieniać nazwiska, więc dlaczego ja miałabym robić coś takiego.
    • lucyna_n Re: nazwisko 26.05.04, 10:43
      Ja sobie zmienilam nazwisko i wcale nie ze wzgledu na glaskanie pod wlos
      narzeczonego tylko dlatego ze uznalam ze to fajna sprawa zaczac sie inaczej
      nazywac. Taka okazja zeby zostawic "stara" siebie za soba i zaczac cos zupelnie
      nowego, troche z taka mysla: nowe nazwisko- nowe zycie. Nigdy nie zalowalam
      przyzwyczailam sie szybciutko tak ze wydaje mi sie, ze zawsze sie tak
      nazywalam. Moze gdybym sie nazywala Potocka albo Lubomirska to bym sie zawahala
      ale w moim przypadku nic takiego nie wchodzilo w rachube.
      przy okazji wszystkiego dobrego na nowej drodze:)
      • vinja Re: nazwisko 26.05.04, 11:39
        Dwa razy zmieniałam nazwisko - małżeństwo .
        Na czwarte nazwisko się nie piszę , bom tak skołowana , że nie wiem już kim
        jestem ;-)))
        • lucyna_n Re: nazwisko 26.05.04, 11:47
          Ja trwam przy tym drugim juz dziesiec lat ale cos czuje ze ten bidny chlopina w
          koncu mnie zostawi dla jakiejs cycatej blondyny jak mu ta moja depresja i
          nerwica ostatecznie dokopie. Chwila prawdy juz bliska:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka