nevada_blue Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 18:25 nie wiem.. za mało informacji.. może napisz coś więcej.. Odpowiedz Link Zgłoś
o0oo Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 18:27 Na pytania odpowiadają specjaliści z Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w Warszawie, Bóg tu chyba nie dyżuruje Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 18:28 o0oo napisał: > Na pytania odpowiadają specjaliści z Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w > Warszawie, Bóg tu chyba nie dyżuruje zdaje się, że ostatnio większe prawdopodobieństwo dostaia odpowiedzi od samego Stwórcy ;) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
an271 Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 19:02 WIESZ NIBY WSZYSTKO JEST OK, A MNIE SIE NIE CHCE, NIC NIE CHCE, MYSLE O TYM ABY SKONCZYC. JESTEM ZMECZONA JUZ SAMYM MYSLENIEM O TYM ZE MI SIE NIE CHCE NIC, NIE CHCE ZYC. MOWIE SOBIE ZNOWU PRZETRWAJ, MOZE TO TA POGODA, ZAPACH WIOSNY, ZACHODY SLONCA, KWITNACE KWIATY, DRZEWA, PATRZE, WACHAM, DOTYKAM, A TO NIE CIESZY. MUSZE TO PRZETRWAC, PRZECZEKAC, BO PRZECIEZ WIEM, ZE MOZNA CZUC, ZE MOZNA SIE ZACHWYCAC. CHCE PRZETRWAC!BOZE DODAJ MI SIL! Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 19:15 wiesz, ja to skądś znam.. dlatego poszłam kiedyś do lekarza i zaczęłam leczyc.. bo to się nazywa depresja.. teraz jest lepiej, choć nie idealnie.. dobra, dziś akurat marnie, ale i tak lepiej niż parę miesięcy temu.. jeśli Twój stan trwa już ponad 2-3 tygodnie i nie znasz przyczyny, to może też bryknij do lekarza, co? wierz mi, może być lepiej - nie od razu i nie idealnie, ale lepiej :) pozdrawiam serdecznie, [nevada] Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 20:06 gdybym miał ponad 200 lat też by mi się nie chciało Odpowiedz Link Zgłoś
an271 Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 20:58 NEVADA DZIEKI ZA WSPARCIE. JA SIE LECZE JUZ OK 2 LATA I CZASAMI JEST LEPIEJ, A CZASAMI TAK JAK TERAZ. DZISAJ NIE CZUJE, ALE KIEDYS GDY POCZULAM SIE LEPIEJ TO PEWNA RADOSC, SATYSFAKCJE SPRAWIL MI WIDOK KWIATOW FALUJACYCH NA WIETRZE. I WTEDY SOBIE PRZYRZEKLAM, ZE TE TRUDNE CHWILE MUSZE PRZETRWAC, PRZECZEKAC (TO BYLO PO PROBIE SAM.) ALE WIESZ, MAM CORAZ MNIEJ SILY, WSPOMNIENIE TATEJ CHWILI JEST TAKIE ODLEGLE. POPRZEDNIK NAPISAL, ZE TEZ BY SIE TAK CZUL GDYBY MIAL 200 LAT, JA SIE TAK CZUJE, TAKA ZMECZONA, A NIE MAM JESZCZE 30. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 21:03 wiesz, ja dzis podobnie sie czuję.. mam propozycję - przeczekajmy to razem - do jutra.. prześpimy się i może jutro będzie lepiej.. a jak nie, to spróbujemy jeszcze raz - i do skutku.. jawiem, że to niełatwe czasem jest, ale sama wiesz, że lepsze chwile jeszcze przyjdą - przecież nic nie trwa wiecznie.. ja też mam na koncie próbę samobójczą, więc rozumiem jak to jest.. co Ty na to? a jesli leczenie nie przynosi rezultatów, to może trzeba zmienic leki albo lekarza? pozdrawiam serdecznie! [nevada] Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_lorafen Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 21:06 Chyba ci sie caps lock przycisnal :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
an271 Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 21:31 a wiec do jutra Nevada. jeszcze raz wielkie dzieki. napisz jeszcze prosze czy obok leczenia farmakologicznego leczylas sie równiez poprzez terapie, a jesli tak to jaka i czy cos dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BOŻE DLACZEGO NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ 21.05.04, 21:36 chodziłam trochę do psychologa, ale nie bardzo to można nazwać terapią.. leczę się od niedawna i na razie lekarka stara się mnie przywrócić do pionu.. :P ale mi się zdaje, że ona mi jakąś terapię zaaplikuje później.. i to pewnie grupową, bo ją martwi moja cytuję "izolaja społeczna, która nie jest normalna dla osób w moim [20] wieku" koniec cytatu :] a ja wcale nie jestem pewna czy chcę, żeby mnie uspołeczniano.. :) do jutra zatem :) miłych snów :] Odpowiedz Link Zgłoś