a.g.g.a
15.12.11, 21:26
Mam bardzo silną potrzebę stymulacji,dlatego przez połowę swojego życia byłam od czegoś uzależniona,ostatnie uzależnienie dramatyczne w skutkach.Uzależniam się na sam dżwięk tego słowa;)Byłam przekonana,że gdy wszystko będzie ok i we mnie i w otoczeniu,to zniknie potrzeba zażywania różnych takich tam.G...o prawda!2 lata intensywnej terapii,dobrze dobrane leki,poukładane życie,w małżeństwie coraz lepiej,a ja nadal marzę o życiu na wdechu.Co najbardziej mnie zaskoczyło to to,że czasem mnie irytuje,że...nie odczuwam już tak silnie depresji jak kiedyś.Silne emocje=życie.Głęboko ukryta pustka wyniesiona z dzieciństwa(zaleciało melodramatem).Czy kiedyś ją nasycę?Czy kiedyś poczuję życie w normalności?