Dodaj do ulubionych

Potrzeba stymulacji

15.12.11, 21:26
Mam bardzo silną potrzebę stymulacji,dlatego przez połowę swojego życia byłam od czegoś uzależniona,ostatnie uzależnienie dramatyczne w skutkach.Uzależniam się na sam dżwięk tego słowa;)Byłam przekonana,że gdy wszystko będzie ok i we mnie i w otoczeniu,to zniknie potrzeba zażywania różnych takich tam.G...o prawda!2 lata intensywnej terapii,dobrze dobrane leki,poukładane życie,w małżeństwie coraz lepiej,a ja nadal marzę o życiu na wdechu.Co najbardziej mnie zaskoczyło to to,że czasem mnie irytuje,że...nie odczuwam już tak silnie depresji jak kiedyś.Silne emocje=życie.Głęboko ukryta pustka wyniesiona z dzieciństwa(zaleciało melodramatem).Czy kiedyś ją nasycę?Czy kiedyś poczuję życie w normalności?
Obserwuj wątek
    • al_bundy123 Re: Potrzeba stymulacji 17.12.11, 22:28
      jak zobaczyłem parę dni temu tytuł wątku to muszę przyznać że na mojej twarzy pojawił się lekki uśmiech i myślałem że będzie tu jakaś gorąca wymiana doświadczeń i opinii a tu cisza i spokój :D ale nie o tym
      co do tego co napisałaś to wydaje mi się że to różnie bywa jedni ludzie potrzebują tak po prostu silnych emocji i nie potrafią usiedzieć w miejscu, inni podatni są na uzależniania bardziej nie wiem czy są tu jakieś reguły. Powinni się na ten temat wypowiedzieć jacys bardziej rozeznani w temacie. Może teraz to po prostu jakieś przyzwyczajenie jedne silne emocje zastępowałaś innymi silnymi emocjami. A może teraz nie masz jak lub nie umiesz rozładować napięcia i tak Ci się wydaje że coś jest nie tak, że czegoś Ci brakuje no nie wiem tak sobie gdybam w sobotni wieczór.
      A propo napięcia to ja już nie wiem co mam robić, każdego wieczora praktycznie czuję jakiś taki dziwny niepokój, natłok myśli, całkowita bieganina, no nie umiem się skoncetrować ani na chwilę, nie wiem tak mnie to denerwuje i frustruje i tak w kółko a szczególnie w weekendy potrafie zmarnować cały dzień nie robiąc nie pożytecznego. gdzie te czasy kiedy człowiek mógł zakuwać cały dzień bez problemów a teraz złapać koncentracje na godzinę to jest ponad moje siły. Nawet biurko kupiłem sobie proste bez szuflad bez niczego co mogłoby mnie rozpraszać i nic to nie daje. No nie wiem już sam co mam robić. Dobra już nie smęcę. Więc jakby ktoś miał jakiś genialny pomysł odnośnie powyższego to niech się nie krępuje.
      Dobranoc i Powodzenia
      • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 18.12.11, 09:04
        Wiesz że też mnie zdziwiła ta cisza i spokój.Weszli,przeczytali i cicho się ulotnili;)
        W weekendem mam podobnie.Też potrafię zmarnować wolne dni i bardzo mnie to denerwuje.Nie wiem jak u Ciebie,ale ja sobie za dużo planuję na wolne dni,a potem kręcę się w kółko,zajmuję drobnostkami i szybko wypalam.
        Nie wiem co może pomóc na wieczorne niepokoje.Pierwsze co mi przychodzi do głowy to sport.Na tą porę roku może basen pomógłby rozładować napięcie.Spróbuj pogrzebać w tym napięciu,co za nim stoi,skąd się bierze,co czujesz?
        • mskaiq Re: Potrzeba stymulacji 18.12.11, 17:17
          Myślę że o marnowaniu wolnego czasu to warto o tym pogadać na terapii.
          To można zmienić.
          Sport przyniósłby Ci ulgę, może warto pomyśleć o jodze, to moznas ćwiczyć
          w domu. Piętnaście minut mogłoby zmienić bardzo wiele.

          Jęśli chodzi o stymulacje to może już tak bardzo obecnie jej nie potrzebujesz
          ale obawiasz się jak to będzie kiedy nie będzie stymulatora.
          Ten lęk nie pozwala się pozbyc stymulatora.
          A ta potrzeba odczuwania depresji to może próba zaspokojenia pustki o której
          wspomiałaś, nawet depresają.
          Myślę że bardzo istotne jest zrozumienie czym taką pustkę można zapełnić.
          Znalezienie odpowiedzi ma bardzo wielkie znaczenie, broni przed depresją.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 18.12.11, 20:13
          no bo sory agguś, troszkę przynudzasz:)
          • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 18.12.11, 22:15
            A nie zgadzam się.No ale grunt,że Ty jesteś interesująca i twórcza(szczególnie w zakładaniu nowych wątków) za mnie i za siebie,a może za ho ho caLe forum:-) Ciekawi mnie też czy w realu też jesteś taka groźna i odważna,czy to forum to jedyne miejsce by poczuć się taką,że strach się bqć kąśliwej luśki.Hmm,jak to jest z Tobą lucynko?
            • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 18.12.11, 22:39
              No odpisz mi już,bo nie mogę się doczekać,a zaraz cholera muszę iść spać!
            • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 00:17
              zastanawiałaś się dlaczego ludzie nie piszą w twoim wątku
              no to napisałam dlaczego, a ty wyjeżdżasz z rozbuchaną nadinterpretacją wszystkiego.
              bez sensu
              i co gorsza, dalej nuda panie:)
              • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 07:15
                A pomyślałaś,że to ty się mylisz?Chociaż raz ci to przyszło do głowy,no powiedz że chociaż raz,please:)W innych wątkach jakoś piszą,a że w tym nmie,no cóż,temat nikomu nie podpasował i tyle.A ty oj tamoj tam od razu "jakieś nadinterpretacje i bez sensu". Poza tym nie jesteś głosem ogółu,więc proponuję nie wypowiadać się na innych tudzież założyć interesujący wątek.
                A że ciebie nudzę..cóż,twój problem,nie mój:)
                • babetschka Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 09:27
                  zieeeeeeeeeeeeeew
                  • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 09:51
                    Zmasowany atak?W grupie raźniej
                    • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 12:20
                      za chwilę rozwiniesz teorię spiskową
                • babetschka Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 09:28
                  ok ok :) tak poważnie to............tez mam potrzebę częstej stymulacji ale wstydzę się o tym pisać
                  • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 10:01
                    Mnie stymuluje LUCYNA..ale wstydzę się o tym pisać..hahahaha:-P
                    • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 12:12
                      wypraszam sobie stymulacje Ciebie, ja się z babami nie spoufalam do tego stopnia.
                      Gdybyś była mężczyzną w moim typie to tak, czemu nie.
              • mskaiq Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 19:40
                Myślę że nie ma tutaj żadnej nadinterpretacji. Ona to odczuwa i pisze to
                co dla niej jest ważne.
                Może warto byłoby się zastanowić Lucynko nad tym dlaczego uważasz
                że wszyscy powinni myślec albo odczuwać jak Ty.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 19:41
                  Masku, a gdzie ja napisałam że wszyscy powinni myśleć i odczuwać tak jak ja???
                  przecież ja cięgiem próbuję ostrzec żeby właśnie nie myśleli i nie czuli tego co ja.
                  • mskaiq Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 22:39
                    To bardzo fajnie że to podkreśliłaś, czasem rzeczywiście lepiej żeby tak nie
                    myśleli ale często masz bardzo wiele racji i warto Cie słuchać.
                    Serdeczne pozdrowienia.
    • canoine Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 20:50
      a.g.g.a napisała:

      > Czy kiedyś ją nasycę?Czy kiedyś poczuję życie w normalności?

      z tym to chyba do jakiej wróżki. chyba że retoryczne, ale nie wynika jednoznacznie.
      • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 23:07
        Dodam jeszcze tylko tyle,że warto się czasem zastanowić,co się pisze.Nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie,jaka osoba,w jakiej sytuacji i w jakim stanie.Dla was może to być ubaw po pachy i dowartościowywanie się,a dla tej osoby gwóżdż do trumny.Ale po co ja to tłumaczę osobom,które podobno odczuły co to depresja,ale wrażliwości i szacunku do drugiego człowieka się nie nauczyły..
        Tak tak,nadinterpretacja i co tam jeszcze było,nie pamiętam,ach coś o wróżce
        • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 23:44
          weź jeszcze obarcz forumowiczów winą za swoją depresję i już jesteśmy w domu.
          • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 23:54
            Do gLowy mi nie przyszło,by kogokolwiek oskarżać. A do domu to my mamy bardzo daleko
        • canoine Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 02:14
          ale dlaczego od razu zarzucasz mi "ubaw po pachy". muszę Cię rozczarować, że jakoś mnie Twój post nie ubawił. nawet po kolana.
          zastanów się tylko, co można Ci odpowiedzieć na tak postawione pytania. dodam - odpowiedzialnie odpowiedzieć. "taaaaak, na pewno kiedyś osiągniesz pełnię i będzie super"? "nieeee, sorry, już zawsze tak będzie"? któż to może wiedzieć?
          chyba że pytania są właśnie retorycznie rzucane w przestrzeń i nie oczekują odpowiedzi. bo i jakiej i od kogo? no od wróżki chyba jedynie. albo są zadawane ot tak, na głos, samej sobie. w ogóle wrażenie mam, że cały ten post jest głośnym mówieniem do samej siebie.
          czego więc oczekujesz po takim sformułowaniu 'problemu'?
          zaprawdę powiadam Ci, zanim posądzisz kogoś o niskiego lotu i podłe intencje, zastanów się dobrze, co i dlaczego Ci napisano. bo może okazać się to wcale nie takie głupie i bezczelne.

          wzięłabym do siebie Twoje 'zarzuty', ale nie poczuwam się. zastanawia mnie jednakoż, dlaczego piszesz o sobie nie 'od siebie', ale w 3 osobie liczby pojedynczej, jako 'ona' (bliżej nieokreślona 'osoba'). czy to dlatego, że obawiasz się wyrażać swoje myśli i uczucia wprost?
          jeśli tak, to szkoda.
          • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 07:08
            Canoine wiesz sama jak emocjonalnie reaguje człowiek,gdy mu się,nawet niechcący,nadepnie na odcisk.Nie będę tłumaczyła motywów swojego zachowania.Przyznaję,że pojechałam z emocjami,jest to część mojej problematyki.Twoje słowa dały mi do myślenia
            • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 13:16
              i proszę jak ładnie można odwalić kawał terapii za darmola.
              co innego empatyczna terapeutka, co innego życie i żywi ludzie. Nie sztuka gadać z osobą ktora trzyma nad nami parasol ochronny i z góry łagodzi sytuację, i będzie słuchać wszystkiego z anielską cierpliwością, sztuka zwyczajnie rozejrzeć się po świecie i nie widzieć wszędzie śmiertelnego zagrożenia i czychających wrogów. Czego Ci na ten zbliżający nowy rok życzę, bo żadnym Ci jestem wrogiem, ale to nie oznacza że kiedykolwiek będziem sobie spijać z dziubków:)
              • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 17:27
                A pewnie,jak mi się emocje uspokoją i problem prześpię,to inaczej patrzę na wszytsko i takie sytuacje też potrafię wykorzystać na swoją korzyść.Bo faktycznie przesadzam,ale to moja broszka by się tym zająć.A Ty Lucynko nie jesteś osobą,która z kimkolwiek tu na forum spija nektar z dzióbka,więc nie mam ani ambicji ani potrzeby byśmy ten nektar razem piły,szczególnie teraz,kiedy rozum odzyskałam;)
            • canoine Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 22:52
              owszem, wiem jak to jest, kiedy emocje biorą górę. tylko ja wtedy zazwyczaj przepraszam, jeśli moje wynikające z emocji zachowanie, było nie fair.
              niepotrzebne mi żadne tłumaczenia od Ciebie. rozumiem emocje, ale nie widzę także potrzeby ze swojej (ani niczyjej w sumie) strony wspinać się na wyżyny owego zrozumienia, kiedy ktoś - np. Ty - postanowi sobie po mnie poskakać nieco radośnie, bo "jest nazbyt emocjonalny".
              wyobraź sobie, że ludzie poza Tobą także emocje posiadają. tak żeby dopełnić lekcji.
              przemyśl. albo i nie. Twoja sprawa.
              • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 23:23
                Canoine czyżby?A pamiętasz jak na mnie napadłaś w swoim wątku???I to nie tylko ja odebrałam jako "napaść"i nadmiar emocji.Ok,nadepnęłam Ci zupełnie niechcący na odcisk,a Ty pojechałaś po mnie jak po łysej kobyle.I co najciekawsze nie usłyszałam słowa "przepraszam"i nawet się tego nie domagałam.Więc proszę nie praw mi o dobrym zachowaniu.Potrafię przeprosić,gdy coś spieprzyłam.W tym wątku NIE MAM za co przepraszać,potulnej dupci z siebie robić nie będę.Gdybym chciała przepraszać za swoje lęki i demony musiałabym przeprosić za to,że w ogóle żyję.
                Domyślam się w jakim tonie będzie Twoja odpowiedź,więc dyskusję z mojej strony uważam za zakończoną. PA
                • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 23:33
                  I na zakończenie ,niech to dla Ciebie też będzie lekcja,bo ocenę już mi wystawiłaś,pamiętasz?Nie jesteś tu autorytetem,żeby mi lekcji udzielać.Jedziesz na tym samym wózku co ja i wszyscy inni,no chyba że się mylę...Wyżyny zrozumienia i odrobienie pracy domowej zachowaj dla siebie,do niczego nie jest mi potrzebne twoje akurat zrozumienie,pomijając fakt,że szukając zrozumienia ludzie piszą na tym forum.Twój hardy i twardy ton nie robi na mnie wrażenia,nie jestem nastolatką by mnie to płoszyło.Ci zrobisz z tą LEKCJĄ to Twoja sprawa.Przemyślisz albo i nie.
                  • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 00:04
                    czy masz w domu coś na uspokojenie?
                    • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 00:11
                      Mam.Kołysankę dla samobójców:-)
                      I nucąc ją pod nosem idę chlastać mięcho na jutrzejszy ups dzisiejszy obiad:-)
                      • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 00:23
                        to dobrze
                  • canoine Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 03:22
                    ech, widzę, że dalej niewiele rozumiesz.. ale może z czasem, z czasem..
                    nie przepraszam kiedy wiem, że mam rację, bo i za co wtedy przepraszać. nie poniosły mnie wtedy emocje - Twoje natomiast szybciuchno wyrwały galopem. przypominam o zasadzie rozdzielania krytyki zachowania od krytyki osoby. zarzucając mi w tej chwili "jechanie po Tobie jak po łysej kobyle" po raz kolejny przekłamujesz rzeczywistość i po raz kolejny oskarżasz mnie o coś, co nie miało miejsca. zresztą - ostatecznie przyznałaś mi wtedy rację, nie pamiętasz? :)
                    tupiesz nóżką doprawdy jak przedszkolak. i tyleż u Ciebie zrozumienia tego, o czym piszę. cóż się jednak dziwić, kiedy czytasz, co chcesz przeczytać, a nie to, co jest po prostu napisane. dodając do tego wachlarzyk przymiotników wedle swego uznania. średnio niestety trafiony.
                    i na koniec - przemyślałabym głębiej, gdyby było co przemyśliwać. ale znów Cię ponoszą zbędne emocje i ładu ani składu w tym za wiele nie ma. odrobiny chociaż poczucia humoru (vide: moja wzmianka o lekcji w nawiązaniu do kawałka psychoterapii za darmochę przez Lucynę) - też nie. a szkoda. poczucie humoru to całkiem fajna rzecz. polecam :)
                    • al_bundy123 Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 11:33
                      eh widzę że dalej nie możesz jej zapomnieć że wdarła się w twój wątek na forum :]
                      napisałbym coś jeszcze ale śnieg tak ładnie pada za oknem ;)
                      Pozdrawiam
                      • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 13:28
                        pamiętać o czymś a nie móc zapomnieć to dwie różne sprawy
                        ps
                        też lubię jak pada śnieg
                      • canoine Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 20:33
                        pudło. zupełnie nie o tym był mój powyższy post teraz.
                        to nie ja nawiązałam do tamtego posta, ale a.g.g.a. nie ja więc mam problem z zapominaniem.
                        zapewniam Cię, że podobne incydenty nie mają dla mnie takiego znaczenia, by je potem rozpamiętywać tygodniami. w zasadzie rozpływają się we mgle przeszłości zaraz po zakończeniu tematu. i - jak Lucyna poniżej mądrze pisze - pamiętać to nie to samo, co nie zapominać.
                        i niechaj Cię śnieg nie krępuje. podobno niezdrowo jest dusić w sobie ;)
                        • al_bundy123 Re: Potrzeba stymulacji 27.12.11, 11:25
                          pudło nie pudło nie ma się co spierać a bynajmniej ja nie zamierzam :] po prostu jak czytałem twojego posta i zobaczyłem tą całą gamę emocji która z niego bije plus ta błyskotliwa psychoanaliza to tak sobie myśle muszę to skomentować co też uczyniłem :] a dzisiaj dupa śnieg nie pada ;)
                          Pozdrawiam
                          • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 27.12.11, 13:01
                            Ty też nie umiesz czytać drzewka?
    • koleiny Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 21:34
      Ja napiszę krótko. Chodzę na terapię, bo już ledwo dycham, biorę prochy itp. Ale gdzieś w środku czuję, że jeśli zacznę być taką spokojną, poukładaną dziewczynką to stracę siebie. Przestanę naprawdę żyć. Życie na krawędzi, potrzeba adrenaliny, uzależnienie od rollercostera to jest właśnie to, co mnie napędza. Dlatego nie jestem pewna czy ja tak naprawdę chcę być zdrowa.
      • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 21:56
        Otóż to koleiny.Dzięki za odp owiedź,normalną,szczerą odpowiedź na temat.
        Lucynka i inne panie najmądrzejsze,zgodnie z zasugerowaną teorią spiskową,niech se poszukają "ofiary"gdzie indziej.Taka pisanina jest głupia i jadowita i panie najmądrzejsze dobrze o tym wiedzą. Zapewne poprawia im to samopoczucie.No cóż,zawsze to jakaś metoda na dodanie sobie pewności siebie i jaka odwaga bycia wyszczekanym i dowcipnym w sieci.Szacun
        • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 23:47
          idź do terapeutki, bo naprawdę przesadzasz
          czy każdy musi być dla mnie interesujący? nie musi, jak napisałaś sama to moj problem, więc dlaczego się tym przejmujesz?
          Kłamać dla Twojej przyjemności nei zamierzam, a skoro boisz się odpowiedzi, nie zadawaj pytań.
          • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 00:07
            Ja też wyraziLam zdanie na temat twojego zdania,też podjęłaś dyskusję.Zresztą sama wiesz jaka jesteś i jak potrafisz odwrócić kota ogonem. .A moje pytanie nie brzmiało,czy mój wątek jest interesujący czy nie.Oczywiście masz prawo pisać co chcesz i gdzie chcesz,a ja mam prawo reagować po swojemu. Jakby nie było jest to forum dla osób z różnymi problemami i różnym życiorysem.Ty piszesz interesująco,inteligentnie,dowcipnie,ale też nie potrafisz przyjac od innych prawdy o tobie,a mnie to zarzucasz.Zresztą to jest TWOJA prawda o moim wątku,ktory wcale nie jest nudny. I rzeczywiście bardzo mi żal,że nie należę do świty Lucyny,tak bym sie dowartościowała..
      • mskaiq Re: Potrzeba stymulacji 19.12.11, 22:57
        Wiele osób myśli tak jak piszesz. Boją się że utracisz emocje, że stracisz siebie
        albo emocje. Przez psychoterapie możesz nauczyć się wykorzystywać w sposób
        bezpieczny dla siebie. Nie stracisz adrenaliny, ale mozesz kontrolować jej
        poziom.
        Przy kontroli emocji zaczyna się również dostrzegać swoją duchowość, jest ona
        często tą potrzebą która wypełnia odczuwaną pustkę.
        Serdeczne pozdrowienia.

    • kobe_tai Re: Potrzeba stymulacji 20.12.11, 11:09
      ja też sie łatwo uzależniam, ale ja akurat wiele bym dała za pełen psychiczny spokoj. nadmiar emocji mnie męczy i bardzo bym chciała mieć poukładane życie. mam tyle emocji na codzień, w normalnym (powiedzmy) życiu, że nie potrzebuje sie już dodatkowo stymulować. marzy mi sie spokój i harmonia, o.
    • lucyna_n Agusia, mam dla Ciebie kołysankę:) 20.12.11, 23:59
      www.youtube.com/watch?v=MJFEQ6TlDfE&feature=related
      • lucyna_n Re: Agusia, mam dla Ciebie stymulankę:) 21.12.11, 00:30
        www.youtube.com/watch?v=YBzowx-6qaA&feature=related
        • lucyna_n Re: Agusia, mam dla Ciebie usypiankę:) 21.12.11, 00:36
          www.youtube.com/watch?v=30Hd9Dk5TEM&feature=related
    • zoliborski_goral Re: Potrzeba stymulacji 21.12.11, 10:05
      Myślę że tkwiącą w Tobie jedną stymulację chcesz stłumić drugą stymulacją. Pewnie bywa to skuteczne.
    • a.g.g.a Re: Potrzeba stymulacji 22.12.11, 08:23
      Mam pomysł na nudny,rzecz jasna,wątek pt "Drzazgę w oku bliźniego widzisz aBELKI w swoim nie dostrzegasz"...niektòrym ewidentnie przydałby się taki temat.Ach i na zakończenie mam nadzieję,ze nie tylko ja posiadam w domku środki uspokajające,niektórym ewidentnie by się przydały hahahaha. Narka
      • lucyna_n Re: Potrzeba stymulacji 22.12.11, 11:46
        za kilka lat mam nadzieję sama się sobie będziesz dziwiła jak przeczytasz ten wątek, no chyba że masz już więcej niż 35, to nie, to za kilkadziesiąt.
      • canoine Re: Potrzeba stymulacji 22.12.11, 17:58
        a to foszek - westchnął groszek.
    • eeela Re: Potrzeba stymulacji 19.05.12, 15:53
      O, jaką ciekawą awanturę przegapiłam :-)

      Chyba cię trochę rozumiem, Agga. Też się łatwo uzależniam. Nie jestem co prawda notorycznie depresyjną osobą, ale miałam w życiu trzy długie i poważne epizody, a pomiędzy nimi czasami pojawia się taki podskórny na poły strach, na poły tęsknota za tym strasznym stanem. Boję się, bo chyba nie muszę tutaj tłumaczyć, jak straszny jest ten stan. Ale i tęsknię, bo brakuje mi tego wewnętrznego rozdarcia, które prowokuje ogromne bogactwo myśli i doświadczeń. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka