eliza106
20.03.12, 05:18
Od kilku dni zupełnie nie radzę sobie z ogromnym bólem, mój jedyny syn powiesił się. Chorował od 6 lat, przygnieciony kłopotami finansowymi i związanym z tym rozpadem małżeństwa / żona Go zostawiła /. Miał tylko 38 lat, zostawił 6 - letniego synka, a mi pękło serce. Nie wiem, co będzie dzisiaj bo zaraz jadę skremować Jego ciało. cała drżę i płaczę chociaż brakuje mi już łez, nikt nie potrafił Mu pomóc, leki nie zadziałały, widziałam jak ginie w oczach przez ostatnie tygodnie. Zostawił mnie, 60 - letnią matkę i kochanego synka, nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie śpię ju 5 nocy, mam ogromne poczucie winy , że nie potrafiłam pomóc. Jak ja mam z tym teraz żyć? W 2007 zmarł Mąż, 2009 zmarła moja Mama , teraz już nie mam nikogo.