modrzew1101
16.10.12, 11:48
Dzień wczorajszy zaliczam do koszmarnych,atak trwał po obiedzie do wieczora około 5 godzin na przemian kręciło mi sie w glowie,duszno,jeszcze tego nie miałam ból nóg!!,cisnienie diametralnie rosło do 170/120,partner chcial pogotowie wzywac ale ublagalam Go ,zeby tego nie robil,ostatecznie to atak paniki,ze zaraz umre,chcialam zaznaczyc,ze gdy nie wezme miravilu czy zoloft czuje sie lepiej niby jestem ospala po lorafenie ale po miravilu wlasnie leki dostaje mozliwe to jest?.Denerwuje sie wszystkim,nie mam sily do lekarza isc,tragedia,meka taka,ze nie zycze nikomu ....a jescze w sobote bylismy u znajomych ehhhh