29.10.12, 12:56
jak go widzę, mam mdłości (dosłownie). Terapia pozwoliła mi zrozumieć dlaczego. Wszystko co złe w moim życiu, miało miejsce zimą. Największe powroty deresji miałam w okolicach świąt . No i co z tego że to wiem? I tak mi niedobrze. Może wystarczy powiedzieć : "Jak pięknie- pada śnieg, huraaaa, uwielbiam te klimaty, zimno i mróz.... itp .... To samo jest gdy słucham piosenek świątecznych, kolęd... Kiedyś uwielbiałam święta. Ja się poprostu zimy boję.
Obserwuj wątek
    • blackglass Re: śnieg... 29.10.12, 13:31
      Ta czyli terapia psychoanalityczna, ble ... przepraszam ale uprzedzona ejstem to tego nurtu trapi jako zupełnie nieskutecznego :P
      • ania_i_ja Re: śnieg... 29.10.12, 15:11
        no to super- bo ja sobie "wmawiam" że mi pomogła ;)
    • tlenoterapia Re: śnieg... 29.10.12, 17:32
      Mnie przeraza nawet pocztówka z widokiem na ośnieżone góry... widok choinki z bombkami przyprawia o mdłości.
      Moze i to są sezonowe zaburzenia nastroju czy przeniesienie złych wspomnień na ten czas zimy ale większość ludzi dorosłych "normalnych"tez nie znosi zimy.
      Na logikę kto lubi chodzić w mokrych butach w brei śniegu o 7 rano po ciemku do pracy w czasie padającego lodowatego deszczo-sniegu osadzającego się na twarzy?
      Nie musi się coś dziać złego żeby tego nie cierpieć.


      "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
      • lucyna_n ciche nadejście śniegu 29.10.12, 19:37
        kolejny raz przekonuję się że ja jestem bardzo inna, bo zimą kiedy jest śnieg jest mi najlepiej. Uwielbiam jak jest ciemno i jest śnieg, nawet rano, ale zdecydowanei lepiej wieczorem, wtedy nawet ja skończony agorafobik muszę po prostu muszę wyjść i łazić w tym śniegu. Jest takie niesamowite światlo, zapach tego śnegu, stłumione dźwięki, platki tańczące w świetle latarń .
        Świąt nienawidziłam nienawidzilam i kojarzyły mi się źle, więc to nie przez śweta.
        • iso_1 Re: ciche nadejście śniegu 29.10.12, 20:36
          No nie jesteś normalna Lucynko to fakt :)))
          • lucyna_n Re: ciche nadejście śniegu 29.10.12, 21:31
            uważaj sobie!
        • a.g.g.a Re: ciche nadejście śniegu 29.10.12, 23:01
          śniegowy fetysz;)
          • mifune85 Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 00:05
            Jedynym pewnym sposobem na to by przestać utożsamiać depresję z porą roku jest mieć w przeszłości epizod depresyjny o każdej porze roku.

            Można to robić na suchej trawie a znajdą się też i tacy którzy zrobią to na mokrej trawie po deszczu ale nie ma nikogo kto lubiłby uprawiać sex na śniegu co jest dowodoem na wyższośc każdej innej pogody nad snieżną pogodą...
            • ania_i_ja Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 10:17
              no własnie- im piękniejsza zima tym gorzej dla mnie. Ludzie sobie chodzą wśród tych płatków, robią zakupy na święta, cieszą się, pieką ciasteczka, sa pełni energii( czyli tacy normalni) a ja o tej porze siedziałam w domu z nawrotem i myslałam- "jak oni się mają fajnie, a ja choruję". Najgorsze jest to że jako belfer muzyki, muszę z dzieciakami śpiewać w szkole kolędy- to dopiero jest "sajgon" ;) Więc muszę coś z tym zrobić....
            • a.g.g.a Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 11:42
              A skąd wiesz minufe,co te ludzie morsy wyprawiają jeszcze zimą oprócz wskakiwania prawie na golasa do lodowatej wody?;)
              Zimą lubię diamentowy pył unoszący się w powietrzu,lśniący i skrzypiący śnieg i radość mojego dziecka,które w ogóle nie zwraca uwagi na chłód.Przecie mamy juz za sobą postawienie dwóch bałwanów,trzeci bałwan na kanapie z piwem w ręce nie chce stopnieć nawet latem..
              Około dwóch tygodni czuję lekki smutek za latem,które minęło,za ciepłem,lekkimi ciuchami,wieczornym świstem jaskółek,jazdą na rowerze,którą uwielbiam..Za rok znowu będzię lato,tylko że ja będę o rok starsza,o rok bardziej zwiotczała,pokryta zmarchami,cellulitem i siwymi włosami..:-/
              Najgorszą i najbardziej depresyjną i lękotwórczą porą zawsze był dla mnie początek wiosny.W ostatnich dwóch latach dzięki terapii trochę sie to zmieniło,myślę że w następna wiosnę wejdę jak w masełko
            • lucyna_n Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 13:55
              to fakt, ale kiedy przejdziesz depresje w czasie wszystkich pór roku, to masz dwa wyjścia, albo olac pory roku albo już cały rok bać się nawrotu
              ja jakże inteligentnie podświadomie wybrałam opcję drugą, i weź się wścieknij nijak nie mogę się z tego otrząsnąć.
              już drugą godzinę zbieram odwagę na zalatwienie bardzo banalnej sprawy poza domem, proszę mnie cholera jasna wykopać za drzwi.
              • mifune85 Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 15:26
                lucyna_n napisała:

                > to fakt, ale kiedy przejdziesz depresje w czasie wszystkich pór roku, to masz d
                > wa wyjścia, albo olac pory roku albo już cały rok bać się nawrotu
                > ja jakże inteligentnie podświadomie wybrałam opcję drugą, i weź się wścieknij n
                > ijak nie mogę się z tego otrząsnąć.
                > już drugą godzinę zbieram odwagę na zalatwienie bardzo banalnej sprawy poza dom
                > em, proszę mnie cholera jasna wykopać za drzwi.

                Lucyno weź się w garść i wyjdź z domu i załatw co miałaś załatwić. Mam nadzieje że pomogłem:)
                • lucyna_n Re: ciche nadejście śniegu 30.10.12, 16:48
                  byłam, byłam, jak co dzień robię co trza
                  ale czasem to naprawdę trzeba się mocno w tylek kopnąć żeby przebyć barierę bezpieczna nora - świat zewnętrzny
                  • mifune85 Re: ciche nadejście śniegu 31.10.12, 09:30
                    lucyna_n napisała:

                    > byłam, byłam, jak co dzień robię co trza
                    > ale czasem to naprawdę trzeba się mocno w tylek kopnąć żeby przebyć barierę bez
                    > pieczna nora - świat zewnętrzny

                    A czy kiedy już uda ci się przejść przez tą barierę do świata zewnętrznego to przestajesz już odczuwać napięcie czy nadal śledzisz każdy swój krok i wszystko dokładnie analizujesz?
                    • lucyna_n Re: ciche nadejście śniegu 31.10.12, 11:15
                      to zależy od dnia
                      ja po prostu mam tak że jak jest źle to wyjście z domu jest dodatkowo trudniejsze i w zasadzie od początku do końca jest koszmarem derealizacji, ztym że w domu wcale nei jest lepiej, ale miewam dni kiedy wszytsko mogę robić normalnie i nie odczuwam żadnego lęku niczego nie analizuję i nie śledzę, po prostu nic mi nie jest,poza okazjonalnymi atakami paniki ale to mi się zdarza solidarnie wszędzie i w domu i poza domem, choć oczywiście poza domem większy stres, bo brak sił wtedy dopada mnie straszny, żelkowe kolanka te sprawy i ciężko się zawlec z powrotem. Taka jakby agorafobia związana ściśle z depresją.
    • zoliborski_goral Masz szansę. Globalne ocieplenie...Ktoś co prawda 30.10.12, 11:08
      tłumaczył że mamy ostatnio ostre zimy na skutek globalnego ocieplenia więc nie wiem czy nie zamarzniemy z tego ocieplenia zamiast mieć cieplej i bezśnieżnie.
      • lucyna_n Re: Masz szansę. Globalne ocieplenie...Ktoś co pr 30.10.12, 13:58
        bo paradoksalnie globalne ocieplenie to właściwie nasilenie się wszystkich zjawisk pogodowych. Treaz powinno być tak, latem upał nie do wytrzymania, zimą cholerny mróz. Jak leje to tak żeby była powódź, jak wieje to łeb urywa.
        i lepiej się chyba do tego wzwyczajać, coś mi się widzi.

        Ciekawe jak tam amerykanie, wywiał im frankenstorm te statuę?
        nie miałam czasu zerknąć na wieści z kraju i ze świata.
        • tlenoterapia Re: Masz szansę. Globalne ocieplenie...Ktoś co pr 31.10.12, 19:28
          A ja kupiłam informacje, ze dla tego jest u nas większy ziąb bo lodowiec jak się roztapia to do Bałtyku wlewa się zimniejsza woda..i ochładza powietrze.

          Z reszta już bardzo rożnie było z temperaturami .
          W siedemnastym wieku ludzie saniami przez całkowicie zamarznięty Bałtyk jeździli do Szwecji, zatrzymując się w wybudowanych po drodze knajpach.

          A w tym linku widać zależność miedzy temperatura, a dobrymi lub złymi okresami dla ludzi. Ciekawe, ze okresy rozkwitu przypadają tylko na cieplejsze okresy.
          W zimnie cala przyrodę i ludzi paraliżuje.

          -www.wiw.pl/biologia/ekologia/ziemiazycie/Esej.asp?base=r&cp=3&ce=3-


          "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
          • lucyna_n Re: Masz szansę. Globalne ocieplenie...Ktoś co pr 31.10.12, 20:29
            Ja też widziałam w tv że ponieważ się lód roztapia to ta zimna woda powoduje że prądy morskie spowalniają i w efekcie z powodu ocieplenia jest oziębienie. A mała epoka lodowcowa to fakt, była, też czytałam o tych zajazdach dla podróżnych w połowie Bałtyku, czad:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka