Dodaj do ulubionych

życie nie ma sensu

07.07.04, 16:53
Witam wszystkich.Kilka lat temu zachorowałem na schizofrenię, a potem miałem
depresję(byłem wówczas na tym forum).Obecnie schizofrenia jest w fazie
reemisji, ale w każdej chwili może wrócić, jak to bywa z tą chorobą. Niedawno
miałem nawrót depresji, ale już wszystko jest ok. Cały czas biorę leki na
schizofrenię(Solian) i ostatnio - podtrzymujące dawki - na depresję
(Cital).Mam ciągle jakieś doły i wyrzuty sumienia, napisałem o tym trochę na
forum seksuologia. Mam chyba fobię społeczną(lęki), bo boję się wychodzić z
domu i nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Ciągle boję się, że mi się coś
stanie poza domem(wypadek itp.). Ciągle się zastanawiam po co się urodziłem,
jaki jest cel mojego życia. Wolałbym się nie narodzić nigdy. Czy po to się
urodziłem, żeby mieć problemy ze sferą seksualną, ciągle mieć jakieś wyrzuty
sumienia,doły. Myślę, że jestem osobą zbyt wrażliwą, nie nadaję się do życia
na tym świecie, nie wyobrażam sobie, że po studiach do emerytury będę musiał
pracować. Ogólnie to jestem strasznym leniuchem, po zachorowaniu na
schizofrenię straciłem sens życia, moje życie jest mało ciekawe i aktywne.
Czuję się osobą do "bani", jak dalej z tym wszystkim żyć? Poza tym nigdy nie
miałem dziewczyny, bo jestem osobą nieśmiałą i pewnie nieprzystojną. Czuje
się również z tego powodu samotny i beznadziejny.
Wątek na forum seksuologii:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=291&w=14017567
Obserwuj wątek
    • tygrysica_krakow Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:02
      Życie ma sens tylko musisz w niego uwierzyć, bo wiara czyni cuda. Myśle, ze
      potrzebny Ci jest przyjaciel, ktoś przy kim czułbyś się bezpiecznie i kto
      małymi krokami pomógłby Ci wyjśc z zamkniętego świata w jakim się znalazłeś.
      Nieśmiałośc nie przesądza o tym, że zawsze będziesz sam. Ktoś może pokochać Cię
      za Twój charakter i za to kim jesteś. Piszesz o problemach seksualnych- może
      gdy znajdziesz odpowiednią kobietę problemy znikną... Leczysz się u jakiegoś
      psychologa czy psychiatry??? Rozmawiasz z kimś ( realnym ) o swoich
      problemach?? Takie rozmowy dużo dają, stwarzają poczucie bliskości między
      ludźmi, budują więzi. Postaraj się myśleć o tym co dobre w Twoim życiu. Są
      przecież osoby, które Cię kochają. Masz na pewno rodziców czy rodzeństwo- wiem,
      że to za mało by być szczęśliwym, ale gdy uwierzysz w siebie krąg tych osób się
      powiększy.
      Sama byłam wiele razy w trudnej sytuacji, mam nerwicę nad którą czasekm nie
      potrafię zapanować. Ale gdy przychodzą chwile załamania zawsze staram się
      myśleć o tym dla kogo warto żyć i o tym kto by cierpiał gdybym nagle zniknęła.
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:11
        tygrysica_krakow napisała:

        > Leczysz się u jakiegoś
        > psychologa czy psychiatry??? Rozmawiasz z kimś ( realnym ) o swoich
        > problemach??
        Tak leczę sie u psychiatry, kiedyś przez dłuższy czas chodziłem do psychologa,
        ale czuję, że mi to nic nie dało. Nie potrafię nikomu (realnemu) powiedzieć o
        moich problemach ze sferą seksualną, bo bardzo się wstydzę, nie wyobrażam sobie
        tego. Nawet psychologowi czy psychiatrze bym nie powiedział.
        Poza tym jaka kobieta mnie pokocha, z takimi wadami??? Zresztą jak sobie ją
        znajdę, skoro jestem taki nieśmiały i boję sie ludzi(zwłaszcza kobiet).
    • rzeznia_nr_5 Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:05
      Dawno takich bzdetów nie czytałem jak te na Seksuologii.Wymiękłem...
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:14
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Dawno takich bzdetów nie czytałem jak te na Seksuologii.Wymiękłem.
        Dla ciebie to są bzdety, dla mnie nie........Dzięki za zrozumienie.
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 04:32
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Dawno takich bzdetów nie czytałem jak te na Seksuologii.Wymiękłem...

        A co jest dla ciebie takimi bztetami na Seksuologii? Możesz to rozwinąć?
    • jezuschrystus Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:09
      Masz racje życie jest do dupy .Jeżeli się zdecydujesz opuścić ten świat jeszcze
      dzisiaj zapewniam cię że zobaczysz Stwórcę swego . Życie to śmiertelna choroba
      przenoszona drogą płciową . Amen . Pan z Wami .
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 17:15
        jezuschrystus napisał:

        > Masz racje życie jest do dupy .Jeżeli się zdecydujesz opuścić ten świat
        jeszcze
        >
        > dzisiaj zapewniam cię że zobaczysz Stwórcę swego . Życie to śmiertelna
        choroba
        > przenoszona drogą płciową . Amen . Pan z Wami .
        Bez komentarza....
      • lucyna_n do zbawiciela - wypad debilu!!! 08.07.04, 11:49
    • tygrysica_krakow Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 20:26
      crashoverride24 Czytalam Twojego posta na seksuologii. Nie zrobiłeś nic
      strasznego - uwierz mi. Ludzie robia gorsze rzeczy wogole sie tym nie
      przejmuja. Tu sie nie ma czego wstydzic. Kazdy ma jakies fantazje i ty swoja
      zrealizowales to jest na prawde OK. Poza tym prawie kazdy czlowiek sie
      masturbuje 90% mężczyzn i 70% kobiet. Pisze Ci to normalna kobieta- matka 2
      letniej dziewczynki. Nic strasznego sie nie stalo.
      Co do depresji, wielu ludzi ją ma. Ja też ją miałam. To przychodzi i odchodzi.
      Zacznij realizować swoje marzenia a zobaczysz ze się spełnią. Każde życie ma
      jakiś sens. Ja zaszłam w ciążę gdy miałam 17 lat. Ojciec dziecka przez póltora
      roku znecał sie nade mna psychicznie. Mój świat się zawalił. Moja depresja i
      samoocena była wtedy w strasznym stanie. A dziś jestem w szczęśliwym związku i
      planuję rozpoczęcie nowego życia. Tobie zyczę tego samego i wierze ze ci się
      uda. Zacznij tylko wierzyc. I pamietaj NIE ZROBIŁEŚ NIC ZŁEGO:*
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 07.07.04, 20:45
        Dzięki za słowa pocieszenia tygrysico, ale mi się wydaje, że zrobiłem coś
        złego, coś co jest grzechem. Bo mam wyrzuty sumienia i nie umiem ich
        wyeliminować. Pozdrawiam
        • tygrysica_krakow Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 11:33
          Jeśli masz wyrzuty sumienia to wyobraź sobie, że 90% mężczyzn robi to samo co
          Ty. Oni nie mają wyrzutów. Poza tym nie można tak ślepo trzymać się tego co
          mówi nam kościół. Pismo Święte zawiera bardzo mądre i wartości i prawdy,
          którymi powinniśmy się kierować, ale nie mozemy interpretować tych prawd tak
          jakbyśmy żyli w czasach Chrystusa. Świat zmienia się na przestrzenie dziejów a
          wraz ze zmianami kulturowymi idą również zmiany w podejściu do seksu i własnej
          cielesności. To co zrobiłeś nie jest wobec tego niczym złym, a wyrzuty smuienia
          świadczą poprostu o tym, że starasz się być dobrym człowiekiem. Jeśli wierzysz
          głęboko w Boga uwierz, że on to widzi i już dawno Ci wybaczył:) Seks
          przedmałżeński również jest grzechem- w moim życiu jego owocem jest moja
          kochana córeczka i uwierz mi patrząc na nią nie czuję się winna. Bardzo ją
          kocham i cieszę się, że ją mam. A jestem katoliczką podobnie jak Ty.
          Pisałeś, że boisz się kobiet. Zastanów się może to nie jest strach tylko zwykła
          nieśmiałość. Kontaktom damsko męskim na początku zawsze towarzyszy stres,
          który później w miarę poznawania się mija. Każdy musi ten stres przetrwać, a
          później jest już OK. Otworzyć się przed drugim człowiekiem to najpiękniejsze co
          może przeżyć człowiek. Uwierz mi warto zaryzykować, przełamać się i wyjść do
          ludzi. Nić na tym nie stracisz a zyskać możesz bardzo wiele. Trzymaj się
          ciepło. Pozdrawiam:)
          • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 11:49
            tygrysica_krakow napisała:

            > Pisałeś, że boisz się kobiet. Zastanów się może to nie jest strach tylko
            zwykła
            >
            > nieśmiałość.

            Zgadzam się, rzeczywiście jestem bardzo nieśmiały. Jak na razie nie umiem
            nieśmiałości przełamać. Umiesz tygrysico podnieść na duchu tymi postami, dzięki.
        • looserka Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 11:47
          Nie zrobiłeś nic złego - nikogo przecież nie skrzywdziłeś, nikt przez Ciebie
          nie cierpiał. Krzywdę wyrządzasz teraz sam sobie, katując się poczuciem winy.
          Mimo swoich oporów powiedz o swoich problemach komuś kompetentnemu, mniej
          ryzykujesz niż tu na forum(mimo anonimowości), bo przynajmniej masz gwarancję,
          że nikt Ci nie ubliży ani nie poniży.
          A propos tematu wątku - życie samo w sobie może i nie ma sensu. My sami musimy
          dopiero ten sens mu nadać.
          Pozdrawiam Cię.
          • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 11:53
            looserka napisała:
            > Mimo swoich oporów powiedz o swoich problemach komuś kompetentnemu, mniej
            > ryzykujesz niż tu na forum(mimo anonimowości), bo przynajmniej masz
            gwarancję,
            > że nikt Ci nie ubliży ani nie poniży.

            Strasznie się wstydzę komuś powiedź o takich problemach. Chodzę do psychiatry,
            ale nie potrafię jej o tym powiedzieć. Pozdrawiam
            • looserka Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 12:01
              Hej, z tego co zrozumiałam Twój psychiatra jest kobietą? Spróbuj zmienić
              lekarza, poszukaj psychiatry albo seksuologa mężczyzny, może będzie Ci łatwiej
              sie przemóc. Wiem,że to cholernie trudne. Ale wierz mi, lekarz nie będzie Cie
              oceniał, nawet w swoich myślach, dla niego takie problemy jak Twoje to
              codzienność, nie uzna ich za coś szokujacego. Spróbuj.
              • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 08.07.04, 12:08
                looserka napisała:

                > Hej, z tego co zrozumiałam Twój psychiatra jest kobietą? Spróbuj zmienić
                > lekarza, poszukaj psychiatry albo seksuologa mężczyzny, może będzie Ci
                łatwiej
                > sie przemóc.

                Tak to kobieta, nie chcę jej zmieniać bo to jest na prawdę super lekarz,
                najlepszy jaki do tej pory miałem. Może odważe się i jej o tym wszystkim
                powiem, zobaczę. Miałem psychiatrę mężczyznę, ale też jemu nie odważyłem się
                powiedzieć o takich problemach. Chodziłem do psychologa i też nic nie mówiłem.
                Pozdrawiam
    • iron_made Re: życie nie ma sensu 09.07.04, 15:38
      Witaj crashoverride24
      Napisałeś o swoich różnych problemach. Do depresji i schizofrenii się nie
      odniose. Co do problemu opisanego na seksuologii, naprawdę sie nie przejmuj.
      Moim zdaniem, nasze wychowanie katolickie kładzie zbyt duzy nacisk na sfere
      seksualna. Prowadzi to do tego, ze najdrobniejsze wykroczenia przeeciwko
      czystosci niszcza wrazliwe jednostki nieustannym poczuciem winy. Przez co
      popełnia sie znacznie powazniejsze "grzechy": grzech niszczenia samego siebie,
      skupiania sie na sobie, braku rozwoju wewnetrznego itp. Sprobuj sie z tego
      wyzwolic!. Dopoki nie krzywdzisz innych, wybacz sobie, jesli czasem poped
      seksualny wymusza takie zachowania. Nie musisz nad soba zawsze panowac. Nie
      jestes bogiem. Badz moralny w wazniejszych sferach zycia. Sa naprawde
      wazniejsze. A co do pracy - praca moze byc fantastyczna. Trzeba tylko robic to
      co sie lubi i znalezc to. Powodzenia.
      • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 09.07.04, 16:01
        Dzięki iron_made za pocieszający post. Pozdrawiam
        • mgg1 Re: życie nie ma sensu 12.07.04, 18:13
          czesc. mam siostre chora na schizofrenie...koniecznie chce z toba
          pogadac...podaj maila ..pozdr.m
          • crashoverride24 Re: życie nie ma sensu 12.07.04, 23:08
            mgg1 napisała:

            > czesc. mam siostre chora na schizofrenie...koniecznie chce z toba
            > pogadac...podaj maila ..pozdr.m

            crashoverride24@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka