crashoverride24
07.07.04, 16:53
Witam wszystkich.Kilka lat temu zachorowałem na schizofrenię, a potem miałem
depresję(byłem wówczas na tym forum).Obecnie schizofrenia jest w fazie
reemisji, ale w każdej chwili może wrócić, jak to bywa z tą chorobą. Niedawno
miałem nawrót depresji, ale już wszystko jest ok. Cały czas biorę leki na
schizofrenię(Solian) i ostatnio - podtrzymujące dawki - na depresję
(Cital).Mam ciągle jakieś doły i wyrzuty sumienia, napisałem o tym trochę na
forum seksuologia. Mam chyba fobię społeczną(lęki), bo boję się wychodzić z
domu i nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Ciągle boję się, że mi się coś
stanie poza domem(wypadek itp.). Ciągle się zastanawiam po co się urodziłem,
jaki jest cel mojego życia. Wolałbym się nie narodzić nigdy. Czy po to się
urodziłem, żeby mieć problemy ze sferą seksualną, ciągle mieć jakieś wyrzuty
sumienia,doły. Myślę, że jestem osobą zbyt wrażliwą, nie nadaję się do życia
na tym świecie, nie wyobrażam sobie, że po studiach do emerytury będę musiał
pracować. Ogólnie to jestem strasznym leniuchem, po zachorowaniu na
schizofrenię straciłem sens życia, moje życie jest mało ciekawe i aktywne.
Czuję się osobą do "bani", jak dalej z tym wszystkim żyć? Poza tym nigdy nie
miałem dziewczyny, bo jestem osobą nieśmiałą i pewnie nieprzystojną. Czuje
się również z tego powodu samotny i beznadziejny.
Wątek na forum seksuologii:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=291&w=14017567