aniabania25
16.07.04, 16:00
są dni kiedy wszystko jest w pożądku i jestem szczęśliwa i wydaje mi się, że
mogę wszystko. ale wystarczy jedna rzecz, chwila moment i wszystko wali mi
się w gruzy. popadam w kompletną paranoję. nakręcam się własnymi myslami do
tego stopnia, że aż boję się że mogę zrobić coś złego. już miałam kilka
takich napadów, kiedy darłam się jak oszalała, rzucałam przedmiotami, które
wpadły mi w rękę (nie zastanawiając się nad ich wartością), albo biłam na
oślep własnego męża. w takich momemtach wyobraźnia podpowiada mi jeszcze
gorsze okropności jakie mogłabym zrobić. po wszystkim mam ogromne wyrzuty
sumienia i nie mogę przestać płakać. wydaje mi się że jestem brzydka i
obleśna i że mój mąż powinien mnie zostawić dla jakieś lepszej kobiety, że
nie zasługuję na nic dobrego, a jednocześnie obwiniam wszystkich bliskich
(najczęsciej męża) o to że sami mnie do tego sprowokowali.
podejżewam że to objawy jakiejś histerii, ale nie jestem w stanie zgłosić się
do specjalisty, przynajmniej na razie...