flowerbomb1
09.02.13, 22:52
Mam pytanie dotyczące depresji. Podejrzewam, że cierpi na nią mój chłopak, z którym jestem 4,5 roku. Ma 25 lat i od dłuższego czasu (co najmniej pół roku) jest przygnębiony, nerwowy, nic go nie cieszy, nie jest szczęśliwy. Postanowił nawet zakończyć nasz związek, ponieważ nie wierzy w miłość, ludzie go denerwują. Ta depresja ma związek z niepowodzeniami oraz niezrealizowanymi marzeniami i planami. Znałam go wcześniej i był to bardzo dobry człowiek, który pomagał innym. On nie chce iść do lekarza, jest osobą upartą i niezależną. Wiem, że wizyta u specjalisty to jedyne rozwiązanie. Jak do niego dotrzeć, przekonać go? Prośby w stylu "jeśli nie pójdziesz to odchodzę" nic nie dają. Jest dla mnie oschły, nieprzyjemny, jedynie w sytuacjach intymnych jest "normalny". Chcę zobaczyć znowu uśmiech na jego twarzy. Co mam zrobić bo ja też zaczynam się źle czuć. Miał ktoś podobnie?