09.03.15, 15:18
czy słyszał ktoś z was o TMS? a może ktoś z was korzystał? Moja bratowa mieszka w stanach i powiedziała mi iż ta terapia cieszy się u nich dużym powodzeniem... czy ktoś coś na ten temat wie? Jakie efekty?
Obserwuj wątek
    • lelum3 Re: TMS 09.03.15, 16:17
      Co oznacza skrót?
      • zoliborski_goral Re: TMS 09.03.15, 19:28
        Transcranial Magnetic Stimulation, w Polsce można to też robić. Ja po tym nic nie czułem ale może trzeba było dłużej chodzić.
        • klaudia1508 Re: TMS 10.03.15, 13:42
          mam pytanie do zoliborski_goral gdzie w polsce można wykonać TMS? jaki koszt?
          • lucyna_n Re: TMS 10.03.15, 16:20
            Daj se spokój, szkoda kasy na takie cuda na kiju.
          • zoliborski_goral Re: TMS 11.03.15, 19:02
            W Warszawie robią to w Instytucie Neurologii chyba, ja byłem w jakiejś alternatywnej przychodni przy Wierzbowej czy Senatorskiej. Koszt coś 120 za zabieg?
    • nvv Re: TMS 09.03.15, 23:56
      Jest też pokrewna metoda - tDCS. Polega na stymulowaniu mózgu niewielkimi prądami, takimi że jest to niewyczulane lub co najwyżej powoduje mrowienie - zasilaniem może być zwykła bateria 9V.
      W depresji zwykle jest większa aktywność prawej półkuli, więc zwykle stymuluje się lewe płaty czołowe.

      Efekty to kwestia indywidualna, ale faktycznie może pomóc.
      • klaudia1508 Re: TMS 10.03.15, 09:18
        a gdzie takie coś można wykonać w Polsce i jakie koszty są takiej terapi?
        Jak długo korzystałeś?
        • nvv Re: TMS 10.03.15, 13:08
          Stosuje od kilku lat, z przerwami. Ostatnio rzadziej, bo i nie mam już takiej potrzeby i nie pomaga już tak jak na początku; prawdopodobnie rozbudzone obszary mózgu już nie sposób wiele mocniej pobudzić.
          Można stymulować różne obszary, więc pomaga nie tylko na depresje. Urządzenie można zbudować samemu, koszt poniżej 50 zł. W czasie stymulacji można robić cokolwiek innego (np. być przy komputerze, czytać książkę). Efekty są prawie natychmiastowe, ale powoli zanikają; po ok. 3 tygodniach od wielu stymulacji efekty pozytywne jakby zaskakiwały na stałe w jakimś stopniu - gdy kiedyś zastanawiałem się nad tym, doszedłem do wniosku że może to być kwestia otoczek mielinowych wokół aksonów, które właśnie ok. 3 tygodni tworzą się, lub powiększają, na intensywnie używanych aksonach, zwiększając sprawność neuronów. To jednak tylko hipoteza, może kiedyś ktoś to zbada. O rTMS i tDCS jest dużo badań naukowych, a na google można znaleźć zarówno gotowe stymulatory, jak i instrukcje jak stworzyć własny. Sporo jest też dyskusji ludzi, którzy używają i wymieniają się doświadczeniami.

          tDCS ma - wg mnie - jedną główną wadę: każda stymulacja jednocześnie destymuluje, w jakimś stopniu, jakieś inne neurony w innym obszarze mózgu (zależnie od ułożenia elektrod); mimo to efekty końcowe, szczególnie długo-terminowe, są raczej na plus; TMS też nie jest bez wad.

          Jakieś idealne podejście do depresji chyba wygląda inaczej, mimo to takie metody jak rTMS i tDCS mogą pomóc.
          • klaudia1508 Re: TMS 10.03.15, 13:24
            a czy ty chorujesz na depresję? jak długo? zażywasz jakieś leki? jak często stosujesz to tDCS i na jak długo wystarczają efekty? jakie efekty w porównaniu z lekami?
            • nvv Re: TMS 10.03.15, 22:07
              Niektóre Twoje pytania są dla mnie zbyt osobiste, nie chcę pisać o sobie; za to podzielę się wiedzą. Niech będzie że zmyślam - każdy kto na poważnie zacznie wertować o tDCS powinien - wg mnie - i tak informacje weryfikować w różnych źródłach.

              Efekty dobrze dobranych leków mogą być z grubsza takie jak dobrze dobranych stymulacji.
              Leki na ogól działają z opóźnieniem i na cały mózg, tDCS i rTMS działają bardziej doraźnie na wybrane obszary kory mózgowej. Wiele leków (z jakimi miałem doczynienia) jakby wytłumia, tak bym to subiektywnie określił, tDCS na ogól bardziej wybudza. Po sesji tDCS dosłownie czasem wszystko wyraźniej widać, wyostrzają się zmysły, zwiększa się jakby świadomość - ale to są subiektywne odczucia i wiele zależy od konkretnego ustawienia i osoby. Istnieją też osoby i dni u nawet wrażliwych osób, że stymulacja nie przynosi zauważalnych efektów. A są też sytuacje, że efekty są wyraźnie zauważalne - np. mniejszy niepokój, większe opanowanie, większa klarowność myśli. Zwyczajowo na depresje stymuluje się lewe płaty czołowe (tzw. DLPFC w szczególności) - ciekawym efektem ubocznym stymulacji tego obszaru jest polepszenie pamięci roboczej.

              Zazwyczaj sesja z tDCS trwa 30-40 minut i przy prądzie 2mA efekty najbardziej zauważalne mogą trwać kilka, kilkanaście godzin, ale efekty subtelne dłużej, a te pośrednie (zaczynasz coś robić ze swoim życiem, zaczynasz mieć wiarę w siebie, itp.) rzutują na całe życie, myślę.

              Leki, psychoterapia i rTMS/tDCS nie wykluczają się wzajemnie, a mogą się uzupełniać.
    • klaudia1508 Re: TMS 11.03.15, 11:20
      Pewnie masz Lucyno racje, pewnie to tylko kolejne wyciąganie pieniędzy, jednak próbuje się łapać czegokolwiek, męczą mnie te wahania nastroju, jednego dnia jest ok, a następnego strasznie, płacze i nie mam sił na pracę, rano czuje się dobrze, a popołudniu żle, lub na odwrót, czy ten antydepresant nie powinien wyrównać mojego nastroju?
      • lucyna_n Re: TMS 11.03.15, 14:01
        nastrój to rzecz dość skomplikowana, nie ma tabletek po których nastrój będzie automatycznie równy, przecież w ciagu dnia też dzieją się rożne rzeczy, różne myśli kołaczą po głowie, jest się bardziej/mniej zmęczonym. Nastrój zresztą poprawia się jako jedna z ostatnich rzeczy w ciągu leczenia i trzeba niestety czasem mocno nad sobą popracować, bo jeżeli nic nie zmienisz to szansa na powrót do poprzedniej formy tylko za pomocą tabletek to pewnie jakieś 30 procent albo i mniej. Ta depresja też pewnei nie pojawiła się znikąd, ma swoje źrodło, ktore być moze wciąż istnieje i wpędza cię w depresję coraz glębiej.
        • klaudia1508 Re: TMS 11.03.15, 15:01
          Wiem napewno masz racje, ale zamiast lepiej jest mi coraz gorzej, próbuje ćwiczyć, wychodzić na słońce, a nastrój codzień wpędza mnie w depresję, rano jest np dobrze a potem nagle źle się czuje chce mi się płakać i nachodzą mnie myśli, że nie chce żyć, pytałam lekarza czy to z powodu choroby nastrój tak skacze stwierdził, że może powinna zwiększyć dawke, szukam pomocy bo nie rozumiem skąd się ta depresja wzieła, siostra mojego taty leczy się psychiatrycznie być może to dziedziczna kwestia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka