sophieslife
27.06.15, 19:11
mam takie pytanie do ekspertow: kiedy depresja objawia sie tym, ze czlowiekowi wydaje sie, ze zycie nie ma sensu i ze zadne leki mu nie pomoga, ze leki to sztuczne poprawianie sobie zycia i ze skoro bez nich czlowiek sobie nie radzi, to znaczy, ze jest nic nie wart... jak taka osobe namowic na kolejna probe? jak wytlumaczyc, ze moze tym razem sie uda? dzisiaj uslyszalam od mojego partnera, ze ja po prostu chce go zmienic... a to nie prawda, bo ja bylam z nim, kiedy nie bral lekow i byl taki sam, jak w trakcie ich brania, kiedy juz choroba byla zbyt silna i bez nich sie nie dalo. kiedy skonczyl je brac, wszystko wrocilo po ok. 2 miesiacach... kilka razy, jak byl w dolku powiedzial mi, ze powinnam go zostawic, a potem po tygodniu przepraszal i mowil, ze przeciez on beze mnie zyc nie moze. teraz znow slysze, ze jest tak beznadziejny, ze marnuje sobie przy nim zycie i jak go prosze, zeby moze poszedl po leki dla mnie, skoro nie chce dla siebie, to odpowiada, ze chce go zmieniac i ze dobrze wiedziec, ze bez nich jest beznadziejny. a ja chce tylko, zeby on zyl normalnie i mogl sie tym zyciem cieszyc :(