Dodaj do ulubionych

Powody do życia

03.08.15, 23:46
Czy mógłby mi ktoś uświadomić, jakie są powody, dla których warto żyć?
Bo ja ich niestety nie widzę.
Myślałem o samobójstwie ale:
1) nie chcę zostawiać bliskich samych (nie mam żony ani dzieci)
2) może jestem tchórzem
I tak, im dłużej czekam na powód, dla którego warto żyć, tym poważniej myślę, żeby odebrać sobie życie.
Od razu proszę, żeby nie pisały osoby, które chcą powiedzieć "Życie jest piękne", "Jesteś walnięty" itp.
Obserwuj wątek
    • zoliborski_goral Re: Powody do życia 04.08.15, 07:56
      Nie ma powodu racjonalnego. Najlepszym wymyślonym argumentem jest "żeby czynić dobrze, iść do nieba i wtedy będziemy mieli jeden wieczny megaorgazm" no ale sam widzisz że jest to umiarkowanie poważne. Powód jest wdrukowany przez naturę i po prostu żyjesz. Życie przykładowo umożliwia Ci zastanawianie się nad powodami do życia. Zastanawiasz się bo jesteś w nędznym nastroju. Spróbuj może jakichś specyfików na to, na początek legalnych, od lekarza.
      • ya-rn Re: Powody do życia 04.08.15, 17:11
        zoliborski_goral napisał:

        > iść do nieba i wtedy będziemy mieli jeden wieczny megaorgazm"

        To nie tak, w katolickim niebie będziemy tylko śpiewać, w islamskim przyjemne będzie tylko mężczyznom, w buddyjskim będziemy w kółko przerabiać koan "czym jest to, czego nie ma", a ateiści będą się dziwić jak mogli się całe życie mylić :-)
        • lucyna_n Re: Powody do życia 04.08.15, 17:21
          no to ładnie :)
    • lucyna_n Re: Powody do życia 04.08.15, 10:07
      Dzisiaj moim powodem do życia jest to że zaczęły mi się czerwienić pomidory i jestem ciekawa jak będą smakowały, żeby się o tym przekonać muszę trwać na posterunku podlewacza i w zasadzie innych powodów nie mam, i jest mi z tym bardo dobrze, bo wszystkie "ważne" powody tylko mnie obciążały uruchamiały presję "muszę i powinnam", a teraz wiem że na grzyb i plaster człowiekowi te garby. Gdyby żyli tylko ludzie którzy mają ku temu jakiś sensowny racjonalny powód to w zasadzie ludzkość miałaby może ze dwie nieduże wioski do zasiedlenia.
    • ya-rn Re: Powody do życia 04.08.15, 17:16
      Każdy ma inny powód.
      Dla niektórych tym powodem są dzieci, dla innych pies. Od drugiego człowieka raczej nie dowiesz się co spowoduje, że dla Ciebie życie stanie się warte przeżycia.
      Istotne jest to, że ludzie którzy leczą ciężkie nastroje, cieszą się że żyją dalej i znajdują swoje powody do życia.
      Walcz o zdrowie, reszta przyjdzie sama.
      • lucyna_n Re: Powody do życia 04.08.15, 17:22
        zgadzam się w 100%
    • tlenoterapia Re: Powody do życia 04.08.15, 23:35
      a trzecim powodem jest pewno nadzieja, bo ta umiera ostatnia.O powodach mysli się w tedy kiedy ma się depresje jak ona ustępuje po prostu się żyje dla przyjemności,dla ciekawości.Próbowałeś psychotropów? psychoterapii? Czy sam jesteś z tym nastrojem wisielczym?
    • zoliborski_goral Re: Powody do życia 05.08.15, 09:58
      W sumie można analogicznie szukać powodów istnienia Wszechświata. I albo przyjmujemy teorię biblijną która nam i tak nic nie powie mądrego tylko zwala odpowiedź na Jahwe który już chyba wie a przynajmniej się domyślać powinien (zakładając że sam istnieje...) albo przyjmujemy jego (czyli Wszechświata) istnienie za podstawowy dany fakt i dopiero dzięki niemu możemy zacząć rozrabiać.
    • lelum3 Re: Powody do życia 05.08.15, 11:09
      Po co skracać, co i tak jest krótkie?
      • iso_1 Re: Powody do życia 09.08.15, 01:14
        jak śpiewal klasyk:
        w życiu wazne są tylko chwile
        warto żyć dla tych chwil
        i starać się aby bylo ich jak najwięcej
    • magda.1973 Re: Powody do życia 10.08.15, 08:33
      Wojtek mam to samo.
      Często zastanawiam się po co żyję? Nie mam marzeń ani celu by tu być. Przeżyłam dużo złego i trudno mi uwierzyć, że coś dobrego na mnie jeszcze czeka. Nie mam znajomych ani przyjaciół. Rodzina mnie nie wspiera. Żyję bo żyję. Biorę leki, chodzę na terapię i wciąż myślę po co?
      • zoliborski_goral Re: Powody do życia 10.08.15, 10:23
        Inna sprawa: zwróć uwagę że pytanie o cel życia powtarzasz za kimś. Sama go nie wymyśliłaś. Gdzieś o nim przeczytałaś i nieświadomie w dobrej wierze przyjęłaś za swój problem nie podejrzewając że wpuszczasz szczura do mieszkania. To pytanie przecież ma konkretny efekt społeczny. To jedna z subtelniejszych odmian poczucia winy.
        • lucyna_n Re: Powody do życia 10.08.15, 13:49
          o to to właśnie!
          • zoliborski_goral Re: Powody do życia 11.08.15, 08:57
            Dobra, tu się zgadzamy a co jeśli chodzi o odruch wymiotny? :-D
            • lucyna_n Re: Powody do życia 11.08.15, 11:22
              hehe, ale że co? bo nie pamiętam jaka do niego była przypisana filozofia życiowa :D
              • zoliborski_goral Re: Powody do życia 11.08.15, 13:26
                To było coś jak "wyrzuć to wreszcie z siebie"...
                • lucyna_n Re: Powody do życia 11.08.15, 14:28
                  może w tym coś być choć jak to kobieta nie lubię nieestetycznych rozwiązań nawet jeśli miałyby być skuteczne :)
                  • zoliborski_goral Re: Powody do życia 11.08.15, 14:53
                    No tak...i ci sąsiedzi.
                    • lucyna_n Re: Powody do życia 11.08.15, 16:00
                      Nie wiem co do tego mają sąsiedzi?
                      nigdy nie byłam, w stylu "co ludzie powiedzą" choć Patricia Routledge jako taka jest cudowna.
                      • zoliborski_goral Re: Powody do życia 11.08.15, 20:01
                        Wiesz co to znaczy "dziwnie patrzeć"? Sąsiadka się dopytywała czy nie jestem chory :-D Nie wykładałem jej teorii bioenergetycznych Reicha. No.
      • rivv_virr Re: Powody do życia 13.08.15, 12:32
        celem zycia jest doswiadczanie - czesto, co co postrzegamy jako zle prowadzi do naszego rozwoju i z perspektywy czasu jestesmy w stanie zauwazyc, ze gdyby sie nic zlego nie stalo, to nie rozwinelibysmy sie... w momencie kiedy tracimy cel warto zajac sie pomoca innym ludziom jak np w hospicjum lub schronisku dla bezdomnych, moza tez pomagac w schroisku dla zwierzat lub NGO. Wszelki bol jest powodowany sprzeciwem wobec tego, co sie dzieje - jesli zamiast sie denerwowac i smucic, ze tyle nas zlego spotkalo i "nie wierzyc, ze cos dobrego jeszcze nas czeka" po prostu przyjmiemy do wiadomosci, ze jestesmy smutni a nasza dotychczasowa postawa w stosunku do zycia przynosila nam cierpienie i smutek - mozemy podjac decyzje, ze olewamy dotychczasowa postawe i tak jaki pisalam lucyna_n skupiamy sie na najprostrzych rzeczach, ktore moga nas zaangazowac - jak oczekiwanie na zaczewienienie sie pomidorow. Nasze istnienie i doswiadczanie, to cel zycia. polecam przeczytac info nt ciala bolesnego E. Tolle - bardzo pomaga odseparowac sie od wszystkiego co, nas ciagnie w dol - 1.
        swiatducha.wordpress.com/2009/09/04/cialo-bolesne/
        2.
        www.taraka.pl/kobiece_cialo_bolesne_rozpuszczanie
        3.
        www.taraka.pl/diady_komunikacyjne_pracy_nad
        4.
        davidicke.pl/forum/cialo-bolesne-pasozyt-energetyczny-t4906.html
        5.
        mojajoga.wordpress.com/2011/10/26/rozpuszczanie-ciala-bolesnego-wg-eckharta-tollea/
        zawsze jak cos mi nie pasuje w zyciu to sobie mysle aha cialo bolesne sie budzi - i pytam co kurcze sobie myslisz lobuzie - i od razu jak sie czlowiek odddzieli i zacznie obserwowac cialo bolesne jakos tak jest mu lepiej a cialo bolesne sie oslabie :)
        • lucyna_n Re: Powody do życia 13.08.15, 13:38
          o matko.....
          "odżegnywywuję" się od tego, żeby nie było wątpliwości.
    • lilyrush Re: Powody do życia 10.08.15, 18:35
      tak obiektywnie to nie ma- i tak umrzesz- jak nie wcześniej to później. Ja tam lubię świadomość, że mam wybór kiedy.
      Na razie trzymam sie nadziei, że jeszcze cos fajnego mi sie przydarzy i znajduje sobie małe rzeczy na które czekam w niedalekiej przyszłości. Teraz na przykład mam w planie pogłaskanie małego lewka w listopadzie w Afryce.
      • magda.1973 Re: Powody do życia 11.08.15, 07:23
        Równie dobrze moglabym założyć, że moim celem jest przytulić japończyka w metrze w Nowym Jorku.
        Staram się skupić na swoim życiu tu i teraz . I sensu żadnego w nim nie widzę. Bo żyć tylko po to, by rano wstac, pojsc do pracy, wrócić i pójść spac to takie mocno przytlaczające. Pracuję by miec za co się wyżywić i kupić leki. Z racji na moj wiek i przeżycia opcja typu nowy facet i wielka miłość do grobowej deski też już w grę nie wchodzą.
        • lucyna_n Re: Powody do życia 11.08.15, 11:30
          z tym facetem to w Polsce jest tak jakoś dziwnie trudno nawet młode i śliczne dziewczęta mają problem żeby kogoś wyhaczyć (nasze chłopaki wyrywne nie są, a narzucanie się nie bardzo mile jest widziane i jest zonk), w innych krajach mam wrażenie granica wieku jest o wiele mniejszą przeszkodą o ile są chęci i siły fizyczne to się jakoś łatwiej w pary dobrać, ludzie mniej krytycznie na siebie patrzą czy jak? :) a może to tylko moje osobiste wrażenie.
          • magda.1973 Re: Powody do życia 11.08.15, 11:52
            Lucyna u mnie jest problem z zaufaniem. Nie sądzę, bym po tym co zgotował mi mój, na szczęście już były mąż, była w stanie komukolwiek zaufać. Biorę leki, próbuję przerobić to na terapii i nic.
            Czuję się jak automat. Wstać., pojechać do pracy, zrobić swoje, terapia lub psychiatra, wrócić do domu, spać. I tak codziennie. A w weekendy albo śpię albo płaczę. I po co? Jak w ogóle zacząć myśleć o tym, że coś przyjemnego się wydarzy? Bo co może się wydarzyć? Ja już nie pamiętam co to jest przyjemność bo jej nie odczuwam.
            • lucyna_n Re: Powody do życia 11.08.15, 12:33
              Wierzę że jest Ci trudno zaufać, jakkolwiek masz jak każdy w sobie potrzebę miłości i szkoda byłoby się na taką możliwość zupełnie zamykać, są wokół nas ludzie źli ale są i dobrzy, normalni których wady nie spowodują że życie zamieni się w piekło i warto takiego człowieka umieć dostrzec kiedy znajdzie się w pobliżu.
              Terapia to dobry pomysł nie tyle żeby zapomnieć ale żeby nauczyć się jak nie wpakować się znowu w te same kłopoty, bo człowiek tak jakoś ma że zawsze łatwiej mu skręcić w utartą ścieżkę nawet jak poprzednio zawiodła na manowce.
              Przetrwaj te czarne myśli o tym ze już nic nigdy dobrego, to depresja właśnie, to wszystko minie, tylko trzeba czasu, bądź dla siebie dobra, zadbaj o swój dobrostan, zaopiekuj się sobą tak jak zaopiekowałabyś się kimś kto zwróciłby się z prośbą o pomoc. Dla siebie samej bardzo bardzo warto żyć, nie trzeba być użyteczną, nie trzeba być altruistką, można być egoistką i po stokroć warto :) Warto odnaleźć siebie samą i tylko siebie, żyć dla siebie i już, a wtedy nagle cały świat wraca na właściwe mu miejsce i jest dobrze. To trochę przypomina meblowanie na nowo pokoju z myślą tylko i wyłącznie o własnych potrzebach. Nie wiem czy rozumiesz, może na tym etapie jeszcze nie, ale mam nadzieję dojdziesz kiedyś do tego że będziesz umiała cieszyc się swoim życiem i staniesz się naprawdę samodzielną choć nie samotną. Czego Ci życzę.
            • lelum3 Re: Powody do życia 11.08.15, 12:35
              Zdaje się, że masz niezaleczoną traumę i to jest powód całej reszty.
            • ksb1803 Re: Powody do życia 11.08.15, 12:43
              Magda, mam podobnie, dlatego czytam wątek. Czy myślałaś o podróżach ? Ja chyba wiem, że powinnam wyjechać, sprawdziłam w różnych miejscach koszty życia, może warto ruszyć w drogę ...
              • magda.1973 Re: Powody do życia 11.08.15, 13:15
                Myślałam o tym by gdzieś wyjechać i zacząć od nowa. I tu znów włącza mi się to głupie pytanie PO CO?
                Ja wstaję z łóżka bo mam pracę. Gdybym jej nie miała to w ogole nie miałabym powodu by się ruszyć. Tak jest w weekendy lub podczas np urlopu. W lipcu przegniłam w wyrku 2 tygodnie. Po za tym za coś trzeba kupić leki, coś do zjedzenia. A podróżując z czego chcesz się utrzymać?
        • lilyrush Re: Powody do życia 11.08.15, 20:48
          widzisz- ja uwielbiam koty i dla mnie pogłaskanie małego lewka to jest super frajda. miałam już na kolanach tygryska :-) I to jest dla mnie takie małe coś dla czego warto troche pożyć. Pogłaskanie Japończyka w metrze żadnej frajdy nie stanowi. Zresztą całkiem możliwe, ze mi to służbowo szef niedługo zafunduje.....
    • rivv_virr Re: Powody do życia 13.08.15, 14:06
      hi Wojtek, ten kryzys ktory masz mozesz wykorzystac do rozwoju, kazdy czlowiek, ktory traci chec do zycia dostaje okazje by wykorzystac to cierpienie do transformacji i odrodzenia sie jako mocniejsza i sielniejsa jednostka - poszukac info nt ciala bolesnego e. tolle - nizej o tym pisalam - wierze, ze wykorzystasz te szanse i dasz rade

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka