klaudia1508
08.01.16, 11:55
Mam pytanie gdyż macie większe doświadczenie. Jak to jest gdy antydepresant przestaje działać? Dzieje się to stopniowo? U mnie antydep długo się rozkręcał długo utrzymywały się spadki nastrojów, potem były jakieś 3 miesiące remisji (podejrzewałam górkę), a potem stopniowo zaczęłam czuć senność, lęki powracały, zmęczenie i zmiany nastrojów. Odstawiłam lek antydepresyjny i nie odczułam żadnej różnicy, nie pogorszyła się też objawy depresji. Zastanawiam się czy to był nawrót, czy po prostu lek przestał działać. Mieliście podobnie? Co uważacie?