Dodaj do ulubionych

rodzinni..

24.09.04, 16:55
czy wasi lekarze rodzinni też się nabijali z tego że chcecie skorzystać z
poradni psychologicznej ? A ja dziś usłyszałam, że aby tam pójść, trzeba mieć
skierowanie - chociaż to na Kasę Chorych. Chyba lepiej się już zabić..
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: rodzinni.. 24.09.04, 17:06
      iselle napisała:

      > czy wasi lekarze rodzinni też się nabijali z tego że chcecie skorzystać z
      > poradni psychologicznej ? A ja dziś usłyszałam, że aby tam pójść, trzeba mieć
      > skierowanie - chociaż to na Kasę Chorych. Chyba lepiej się już zabić..

      Twój lekarz rodzinny to chuj.Nie potrzebujesz żadnego skierowania,nie ma też
      rejonizacji do psychiatry możesz również bez ubezpieczenia(teoretycznie).
    • kamila551 Re: rodzinni.. 24.09.04, 17:15
      u nas taki burdel ze ja niewiem czy mam wogole lekarza rodzinnego chyba ze ten
      z przychodni nim jest,co trudno go porownac do takowego,u nas na wszystko
      trzeba miec skierowanie,ale oczywiscie nie chca dac na zadne badanie skierowan
      na nic,bo to oczywiscie wiaze sie z kosztami,maja prykaz z gory zeby
      niedawac,glupie skierowanie na usg,czy badanie ogolne to trzeba sie
      wyklocic,jak oni lecza,potrafia bez jakichkolwiek badan przepisywac
      tabletki,aby tylko dac im spokoj,a jak przychodzisz zaczesto to tez wielkie
      halo-i po co placimy te skladki za co- chyba za recepty. pozd.
      • iselle Re: rodzinni.. 24.09.04, 17:20
        Heh a dopiero co zmieniłam lekarza rodzinnego, bo poprzednia lekarka
        zachowywała się skandalicznie (straszyła niebezpieczną szczepionką koreańską,
        bo nie chciało jej się jechać po nią do sanepidu, a należała mi się za darmo).
        Czy w tym kraju trzeba się pociąć żeby ktoś zareagował ??
        • lucyna_n Re: rodzinni.. 24.09.04, 18:20
          do psychiatry nie trzeba miec skierowania,
          psycholog natomiast na pierwszej wizycie poprosil mnie o skierowanie
          jak sie lekarka rodzinna nabija to olej babe, to musi byc jakas totalna ignorantka, zalosna osoba.
          • iselle Re: rodzinni.. 24.09.04, 18:38
            Olałam, tyle że to nie było w gabinecie a przy pielęgniarkach w recepcji i kto
            wtedy tam był jako pacjent, to też słyszał. I pomyśleć, że to prywatna
            przychodnia. Skierowanie miałaś imienne ? (znaczy się do konkretnego
            psychologa) Bo takie mi powiedziano, że ma być. Niemiła baba w poradni
            powiedziała, że ot tak z ulicy nie można sobie przyjść. Lepiej chyba z grobu ??
        • nevada_blue Re: rodzinni.. 24.09.04, 18:56
          iselle napisała:

          > Czy w tym kraju trzeba się pociąć żeby ktoś zareagował ??

          to też nie robi większego wrażenia..
          wiem, bo czasem się tnę..
          ostatnio od przygodnej Pani Psychiatry usłyszałam jedynie: "nie tnij się
          wiecej, bo będziesz miała blizny i co potem jak będziesz chciała założyć
          szpilki?"..
          i w ogóle nie mogło to do niej dotrzeć dopóki nie pokazałam jej swoich
          pociętych kostek..
          żenada..
          a to czasem rzeczywiście mój problem..

          tak więc musisz wymyślć coś innego..

          pozdrawiam serdecznie,
          [nevada]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka