eulalia_bardzo_przecietna
25.02.17, 23:17
Choruje od lat, biore leki, na terapie nigdy nie chodzilam. Moim problemem jest praca (przy biurku, w 10 osobowym open space, zarzadzanie projektami). Te 8h dziennie wykancza mnie fizycznie i emocjonalnie. Po 4 h juz nie jestem w stanie sie skoncentrowac, mam w glowie jakis kociokwik, zmeczenie, znudzenie, zlosc, niewyspanie, poczucie niekompetencji. Ogromne rozdraznienie i jednoczesnie jakies takie zamulenie intelektualne. Mam wrazenie ze w kazdym momencie zmuszam sie, zeby sie skupic, zeby byc uwazną, ze skupienie mi przychodzi z wielkim wysilkiem, ze rozmowa z kolegami zza biurka przychodzi mi ciezko,najchętniej bym sie nie odzywala, ze samo wyjscie rano z domu to najwieksza kara. Snuje sie po korytarzach, czesto spedzam dluzsze chwile w kuchni, przy drukarce albo w lazience, zamykam drzwi od kabiny i stoje tam oparta o sciane 10 minut. Nie jestem w stanie zidentyfikowac sie z projektami, pilnuje tylko aby nie zawalic terminow. Nie mam kompletnie do tego wszystkiego serca. Nie mam sily zajmowac sie szczegolami, jestmi obojetne jakiej czcionki i jakiego koloru uzyje grafik, jaki uklad slajdow w prezentacji zastosowac. irytuje wszelka papierologia, setki tabelek w excelu. Nie mam zadnego emocjonalnego stosunku do pracy jaką wykonuje. Mam wrazenie ze jestem od dawna obok tego wszystkiego. Mysle tylko o tym zeby juz wyjsc i polozyc sie do lozka. Tak spedzam KAZDY dzien. Po powrocie z pracy jestem tak zmeczona, ze nie robie juz nic. Klade sie do lozka i leze do wieczora. Potem ide spac. Myslalam o tym, zeby zmienic prace na mniej odpowiedzialna, lub przejsc na pol etatu, bo czuje ze w moim stanie nie dam rady dluzej pracowac jak normalny czlowiek, bo jestem chorym czlowiekiem i coraz trudniej mi udawac w pracy ze wszystko jest ok. Z reszta prawie codziennie ktos mi mowi ze zle wygladam albo wygladam na zmeczona, albo ze nie mam energii. Co robic? Jak wy sobie radzicie z praca? Jakie zawody wykonujecie?