anominowa123456.96
01.03.17, 23:03
Moje problemy zaczęly się gdy skończyłam 18. Po maturze postanowiłam znaleźć pracę, zatrudniłam się jako hostessa. jeden z weekednów miałam spędzić poza miastem, obsługiwałyśmy imprezę firmową. Po skończeniu pracy wrociłam do pokoju i polozyłam się spać(mieszkałam z koleżanką z pracy) gdy już spałam do pokoju wszedł właściciel firmy(był to też jego hotel) połżył się na mnie i zacząl rozbierać, spanikowana nie wiedziałam co się dzieję, zaczęlam błagać zeby mnie zostawił, do niczego nie doszło, ale mnie pobił.( tak, "koleżanka" udawała ze śpi). Kolejna sytuacja, byłam z tatą na wyjeździe w górach i z jego znajomymi z pracy, dodam, że mam 20 lat. Wieczorem zaczęli imprezę a ja z nimi, oczywiście nie piłam dużo i rozmawialiśmy przeważnie o podróżach, wydaje mi się, że moje zachowanie nie było wyzywające. Tato poprosił mnie, żeybym wzieła coś z pokoju jego kolegi wszystko było normalnie dopóki nie zamknęli drzwi, usiadłam na łóżku a wtedy jeden z nich zaczął mnie dotykać i rozbierać, proponując trókąt i pieniądze. zaczęłam krzyczeć i udało mi się ucuiec, dodam, że są oni lekarzami i na codzień bardzo miłymi ludzmi. Było jeszcze kilka podobnych sytacji, ale najgorsza stała się ostatnio. Mój przyjaciel z liceum zaproił mnie do siebie na weekend (stuudiujemey w róznych miastach) czesto u siebie nocowaliśmy i nigdy nie było między nami dwuznacznych sytuacji, jest dla mnie jak brat. Byłam z nim i jego znajomymi na imprezie i przyznaję, że dużo wypiliśmy. Od razu po powrocie do domu położyłam się do łóżka(on miał spać w pokoju kolegi) nagle poczułam, że ktoś mnie dostyka i wkłada mi rękę pod spodenki zaczełam się wyrywać, ale on mnie trzymał. W koncu udało mi się uwolnić, bardzo boli mnie to, że znamy się tyle lat i gdyby jakaś inna dziewczyna opowiedziała mi tą hisotrię to na pewno bym nie uwierzyła. i zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak, bo w moim odczuciu nie prowokuję takich sytacji, faktycznie lubię imprezować, czasem trochę za bardzo, ale nigdy nie na imprezach nie biegam za facetami, wiem, że jesetem ładna, ale to też nie jest żaden powód, bo jest wiele ładniejszyc dziewczyn, które nie miały takich przeżyć.Boję się tego komukolwiek powiedzieć, bo nawet przez ilość tych historii wydają się one zmyślone i boję się, że nikt mi nie uwierzy. Ale nie radzę sobie z tym bez przerwy o tym myslę, boję się mężczyzn, nie potrafię nikomu zaufać.