Dodaj do ulubionych

Kurde już nie mogę.

08.10.04, 01:36
Obserwuj wątek
    • nevada_blue Re: Kurde już nie mogę. 08.10.04, 01:39
      ale co ???
    • misiek991 Kurde już nie mogę szukam towarzystwa do wyjazdu 08.10.04, 01:50
      I od razu zamiast sobie spokojnie zejść do okienka nizej to naciskam enter i
      już jest nieelegancko.
      Ta cholera (depresja) już mi tak dopiekła, że muszę się na dwa trzy dni wyrwać
      z tej Warszawy.
      Wykombinowałem sobie, że skoczę gdzieś w Sudety, mam troche ładnych kamyków
      uzbieranych kilka lat temu, może coś nowego. Zresztą z tymi kamieniami to juz
      parę osób mi mówiło, że to jakieś nieszczęście, i żebym wywalił - jak mam to
      wywalić jak to kupę forsy warte - naprawdę dużo. A sprzedawać mi się nie chce,
      bo i tak nic mi się przecież w życiu nie udaje.
      Ta moja obecna poprawa nastroju i wracające chęci do życia to jak mi się wydaje
      nowa P. Psych. i nowe leki.
      Nawet udało mi się zarobić niezłą kasę na ten wyjazd. Muszę jednak zrobić to w
      tajemnicy przed rodziną, bo będą się zamartwiać - bez problemu wymyślę jakąś
      delegację do Wrocławia, a gdzie dojade to przecież wszystko jedno.
      Piszę bo byłoby fajnie pojechać z kimś, z kim mozna pogadac, bez ukrywania tej
      chlerycznej choroby. Tylko muszę udstawić leki od poniedziałku, bo chciałbym
      jakiegoś piwka itp.
      Jeśli jest ktoś chętny z W-wy, albo Wrocławia (mogę po drodze zabrać) to
      wyjeżdżam w czwartek raniutko, wracam w sobotę - jadę samochodem.
      chętnym, chętnie o sobie napiszę.

      • nevada_blue Re: Kurde już nie mogę szukam towarzystwa do wyja 08.10.04, 01:53
        próbuj, ale wyrwać depresyjnych na parę dni poza ich norki - małe szanse..
        chociaż życzę szczęścia! :)
        • misiek991 Re: Kurde już nie mogę szukam towarzystwa do wyja 08.10.04, 02:03
          A ja to nie depresyjny? Jak depresyjny wie że będzie z depresyjnym to będzie
          miał mniej powodów do bycia depresyjnym - czy ja myślę głupio? Bo moze już mi
          się zupełnie poprzestawiało.
          Tak sobie trochę żartuje sam z siebie, ale kiedy zacząłem brać Amitryptylinę,
          to taka autoironia pojawiła się sama. Nagle zacząłem dostrzegać skutki jej
          działania, przy czym miałem pełną świadomość, że jest to działanie leku a nie
          jakieś urojenia. Jechałem po mieście w korkach, a w lusterku wstecznym
          widziałem inne samochody i miałem wrazenie, że te samochody zaraz rzuca się na
          mój i je rozdziobią - no już widziałem te dzioby, w każdej marce inne kształty.
          To nie były pełne urojenia tylko spojrzenie tzw "oczami wyobraźni" - śmiałem
          się z tego w duch dobre kilka dni. Podobnie smiałem się kiedy jedna z moich
          koleżanek, kiedy kichnąłem zamiast zwykłego "na zdrowie", z olbrzymia sympatią
          i troską w głosie rzekła "dobrze że ci ryja nie urwało" i ja tymi "oczami
          wyobraźni zobaczyłem ten odlatujący urwany ryj, ten widok bawi mnie do dzisiaj
          i lubię tymi słowami wyrażać troske o najbliższych.
          • nevada_blue Re: Kurde już nie mogę szukam towarzystwa do wyja 08.10.04, 02:09
            nie do końca o to chodzi - co innego spotkać sie z kimś na mieście [a i z tym
            często cięzko..], a co innego pojechać z kimś gdzieś na parę dni.. i to z
            kimś, kogo się wcześniej na oczy nie widziało, zna się tylko z jednego (?)
            wpisu na forum..

            wiesz, parę tygodni temu wyjechałam w tygodniową podróż po Polsce - każdy dzień
            w innym mieście i spotykałam się z depresiakami z Duplikatu..

            ale na taki wyjazd z Tobą bym nie pojechała..
            za dużo niewiadomych..
            za duże ryzyko..

            ale mimo wszystko - powodzenia! :)
          • lady.and.the.end Re: Kurde już nie mogę szukam towarzystwa do wyja 08.10.04, 12:43
            zabawne, bo ja tez mialam kiedys wrazenie, ze kazdy z samochodow ma dziob,
            ktorym mnie zaraz rozszarpie, tylko, ze nie bylam pod wplywem zadnego leku...

            chetnie poczytam jak piszesz o kamykowych wyprawach...
    • mskaiq Re: Kurde już nie mogę. 08.10.04, 05:03
      Jesli chodzi o kamienie to znam pare osob ktore zbieraja. Sam pare razy
      wyskoczylem na kamienie, a tutaj w Australi jest co zbierac. Sa opale, tego
      jest bardzo wiele, topazy, granty, krysztaly itp.
      Byl tutaj Poalak ktory mial najbogatsza kolekcje opali na swiecie. Otworzyl
      nawet muzeum opali, wszystko wyzbieral wedrujac po buszu.
      Mysle ze twoje hobby to piekna rzecz a poza tym takie wyjazdy pomoga Ci w
      depresji bardziej niz leki. Robisz to co lubisz i kochasz a to najwazniejsze.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • misiek991 Re: Kurde już nie mogę. 08.10.04, 11:20
        U nas w Polsce też można znaleźć niezłą kolekcję kamieni: mam sporo opali
        znalesionych w Szklarach, mam też dużo chryzoprazów, nie licząc kwarów,
        ametystów, granatów i fluorytów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka