Dodaj do ulubionych

Ki diabeł?

17.04.18, 14:04
Reaguję niewspółmiernie do wagi problemu. Wpadam w dygot, sztywnieją mi mięśnie, bolesne myśli nie dają się nijak wyprzeć; zamykają mnie w szczelnym kokonie. Budzę się z lękami.
Wydaje mi się, że z depresji się od biedy wydrapałam, a tu takie jazdy.
Nie wiem, co o tym myśleć.
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: Ki diabeł? 17.04.18, 15:39
      Zaburzenie lękowe?
      • lelum3 Re: Ki diabeł? 17.04.18, 15:49
        Nie wiem. Trzyma mnie to około tygodnia i ustępuje, ale co umęczy, to moje.
        • mardaani.74 Re: Ki diabeł? 17.04.18, 22:30
          u mnie tak się zaczynały nawroty depresji
          • lelum3 Re: Ki diabeł? 18.04.18, 08:27
            Zatem może u mnie to końcówka?;) Męczę się od jesieni. Od jakiegoś czasu jest lepiej. Oby to nie był kolejny zjazd.
            • mardaani.74 Re: Ki diabeł? 18.04.18, 10:30
              zrozumiałam że trzyma Cię od tygodnia,
              jeżeli jest lepiej to może jesteś po prostu na baterie słoneczne :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka