15.02.19, 11:27
Witam, jestem tutaj nowa.Od ponad trzech lat leczę się na depresję. Aktualnie mam trzeci nawrót. Pierwszy nawrót sama sobie zrobiła niestety przez nieświadomość, odstawiając leki bez konsultacji z lekarzem niedługo po tym jak mi się polepszyło. Za kilka miesięcy był drugi nawrót. Teraz już przyjmowałam leki przez pół roku od momentu poprawy, poszłam na terapię, żeby ograniczyć kolejny nawrót. Chodziłam na terapię 2,5 roku w nurcie psychodynamicznym.Trzy miesiące temu skończyłam, a teraz niestety wróciła depresja. Dostałam od psychiatry bioxetin i olanzapine. Czekam aż zaczną działać. Jest bardzo ciężko, mam wrażenie, że ciężej niż poprzednimi razami. Pani psychiatry sugeruje powrót na terapię, ale w innym nurcie. A ja już nie wiem co robić. Najchętniej zostałabym w łóżku i spała, spała i tylko spała, ale mam rodzinę, dzieci, pracę.
Co się robi w przypadku kolejnego nawrotu? Jest sens jeszcze podejmować terapię? Może pozostać po prostu tylko przy lekach.
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: Co dalej? 15.02.19, 13:30
      Ja sie niw znam ale jak w tak krotkim czasie byly az 3 nawroty to mozeto jest inna diagnoza a nie depresja. Tak sobie gdybam o pisze.
    • mardaani.74 Re: Co dalej? 15.02.19, 14:33
      Terapia moim zdaniem nie może być traktowana jako zamienna z leczeniem farmaceutycznym. Terapia to bardziej poznanie siebie, wprowadzenie pewnych zmian w myśleniu, podjęcie innych niż zazwyczaj decyzji, co może skutkować np zapanowaniem nad stanami lękowymi, albo podnieść poczucie własnej wartości, pomóc rozpoznać swoje realne potrzeby itd, ale jak depresja pomimo to nawraca tak szybko i często zaraz po odstawieniu leków to raczej nie ma co marzyć że jakaś terapia to zmieni. A co na ten temat ma do powiedzenia Twój lekarz, jak widzi dalsze leczenie?
      • agaton333 Re: Co dalej? 15.02.19, 14:47
        Martyna, czyli myślisz, że to może nie depresja?
      • agaton333 Re: Co dalej? 15.02.19, 14:54
        Mardaani, lekarz na razie przepisał mi leki, o których pisałam. Inne niż brałam w poprzednich razach. Nie miałam głowy pytać go jak długo będzie trwało teraz leczenie farmakologiczne. Na pewno zapytam szczegółowo na wizycie kontrolnej. Na razie mówił, żeby zaczekać aż zaczną działać leki, a potem może o podjęciu terapii behawioralno-poznawczej, ale mam dość chwilowo wszelkich terapii. Dopiero jedną skończyłam, a to chyba i tak niewiele dało.
        • martyna2525 Re: Co dalej? 15.02.19, 20:48
          Agaton333 moze warto rozszerzyć diagnostyke? Przyjrzec sie temu? To juz nalezy do lekarza prowadzacego i caloksztaltu Twojego leczenia i chorowania.
        • mardaani.74 Re: Co dalej? 15.02.19, 22:47
          Spróbuj tej behawioralno-poznawczej, ona nie trwa tak długo i jest nastawiona na zupełnie inną pracę ze sobą. Moim zdaniem jeśli masz możliwość i nie obciąża Cię to finansowo warto, ale niekoniecznie teraz zaraz, poczekaj aż leki zadziałają i poczujesz się mniej rozbita.
          Być może musisz się powoli nastawiać na to że leków już nie będziesz odstawiać.
          • agaton333 Re: Co dalej? 18.02.19, 14:49
            Dziękuję. Może rzeczywiście spróbuję behawioralno-poznawczej, ale nie teraz. Na początek chciałabym trochę dojść do siebie. teraz tylko bym spała najchętniej. Dopiero jedną terapię skończyłam. Różne myśli kołaczą mi się po głowie. czemu już nawrót, czy to może mieć jakis związek z końcem poprzedniej. nie wiem, szukam odpowiedzi.
            • mardaani.74 Re: Co dalej? 18.02.19, 17:30
              To może mieć nawrót tylko i wyłącznie z tym że masz do tego skłonności, że tak powiem biologiczne. Nie obwiniaj się.
              • agaton333 Re: Co dalej? 20.02.19, 10:05
                Próbuję. Tylko myśl, że zmarnowałam 2,5 roku - mnóstwo czasu, pieniędzy (chodziłam prywatnie), które mogłam wykorzystać inaczej, nie daje mi spokoju. Mam ogromną chęć umówić się na konsultację ze starą terapeutką i wykrzyczeć jej, że cel terapii, że niby miało mi się żyć lepiej - można o kant stołu potłuc.
                • mardaani.74 Re: Co dalej? 20.02.19, 23:43
                  Nie Ty jedna niestety, nie Ty jedna
                  ale to nie są zmarnowane lata, nauczyłaś się więcej niż Ci się wydaje, np jak rozpoznać że jakieś działanie nie przynosi efektów i że na silę to nie ma co, i jak porzucić pułapkę utopionych kosztów. Ewentualnie zaufać bardziej instynktowi niż słowom.
                  Możesz w sumie jej wygarnąć, ale wątpię żeby to cokolwiek zmieniło, jakkolwiek może Ci trochę ulżyć.
                  • agaton333 Re: Co dalej? 21.02.19, 11:08
                    Wiesz, ja myślałam, że po tak długiej terapii będę miała zasób jakiś reguł, które jeśli zauważę, że depresja wraca to je zacznę stosować i to zadziała i obronię się przed chorobą. a tymczasem pojawiły się trudnosci inne niż omawiane na terapii i wszystko się rozjechało. Depresja jak diabli.
                    Ale z pułapką utopionych kosztów masz rację. Na pewno będę bardziej uważna.
                    Dzięki, że mogłam się wygadać.
                    • mardaani.74 Re: Co dalej? 21.02.19, 11:37
                      Jak depresja ma przyjść to przyjdzie, chodzi bardziej o to że jak już wiesz na czym polega to sobie to chorowanie trochę ułatwiasz, organizujesz, nie walczysz na ślepo i nie marnujesz sil na np wyrzucanie sobie słabości. Czyli np wiesz kiedy musisz odpuścić, kiedy więcej odpoczywać, bardziej skupić się na relaksie, udać do psychiatry w celu otrzymania recepty itd.

                      Terapia to takie bardziej samopoznanie, lepsze funkcjonowanie w życiu ogólnie niż jakieś zabezpieczenie przed nawrotem. Przed nawrotem zabezpieczają głównie leki stale przyjmowane, a i tak nie zawsze się to udaje, ale to już działka lekarza. Leczona depresja ma mniejszą siłę rażenia ale nie ma tak że coś na 100% uwolni Cię od nawrotów. To choroba z którą jeśli ma tendencje do nawracania trzeba nauczyć się żyć i właściwie postępować coś jak z cukrzycą.
                • anaiss Re: Co dalej? 21.02.19, 11:14
                  Przecież było już na forum maglowane, że terapia nie zabezpiecza przed nawrotami depresji. Nie ma sensu się katować. Dbaj o siebie, dobre myśli przesyłam :)
                  • ekspert.grupa_synapsis Re: Co dalej? 21.02.19, 11:32
                    Oto moje refleksje po przeczytaniu tego wątku są podobne do tego o czym wielokrotnie już pisałem na forum:
                    1. Jeśli ktoś choruje na depresję wymagającą nieprzerwanego leczenia farmakologicznego, to każde odstawienie leku przeciwdepresyjnego może być wystarczającym powodem do tego, żeby depresja nawróciła.
                    2. Z psychoterapią nie należy wiązać mocnych nadziei na to, że radykalnie zapobiegnie nawrotowi depresji w przyszłości.
                    3. Jeśli nie oczekuje się od psychoterapii tego, czego dać nie może, to psychoterapia "broni się" tzn. nie jest uzasadnione krytykowanie ani jej w ogóle, ani nurtu w jakiej się odbywa, ani konkretnego terapeuty (o ile oczywiście nie popełniał ewidentnych błędów). Psychoterapia to nie jest metodą leczenia większości rodzajów depresji i nie należy mieć do niej pretensji za to, że depresji nie uleczyła.
                    4. Psychoterapia może nieraz wpłynąć korzystnie na przebieg choroby depresyjnej, ale to co innego niż zapobieżenie nawrotom.
                    5. Osobiście bardzo cenię fachowo prowadzoną psychoterapię, trzeba z nią jednak wiązać realistyczne oczekiwania.
                    6. Nie jest uzasadnione zniechęcanie innych osób do fachowej psychoterapii jeśli mają konkretne (psychologiczne) powody, aby z niej korzystać.
                    Stanisław Porczyk, psychiatra
                    Grupa Synapsis
                    www.synapsis.pl
                    • agaton333 Re: Co dalej? 21.02.19, 11:54
                      Panie Doktorze, bardzo proszę powtarzać to wciąż, wciąż i wciąż. To ważne. Każda strona otworzona w internecie pisze tylko o tym jakim cudownym lekiem NA WSZYSTKO jest psychoterapia.
                      Moje odczucia na temat mojej terapii są oczywiście bardzo subiektywne i zdaję sobie sprawę, że mogą być podyktowane depresyjnym nastrojem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka