Dodaj do ulubionych

Depresja a miłość

IP: *.euro.mmm.com / *.mmm.com 20.10.04, 16:16
Moi Drodzy, Jestem osobą,która doświadczyła depresji w rodzinie. Mój
Narzeczony miewał ataki złości, zniechęcenia, smutku jednakże nie wpadłam
na "genialny pomysł",że jest to depresja. Po 3,5 roku bycia razem w
przypływie złości pobił mnie i powiedział,że już nie kocha więc mam się
wynieść- co uczyniłam. Po 2 tygodniach nakłoniłam Go do pójścia do lekarza
i ... stwierdził depresję ( prawdopodobnie przyczyną były nasze kłopoty
finansowe). Jest leczony już ponad 7 tygodni, lekami z grupi SSRI-
CITOLOPRAMEM, dodatkowo dostaje leki nasenne (oraz chcę Go przekonać do
psychoterapii )i twierdzi,że czuje się nadal beznadziejnie.
Mam 3 pytania:
Najważniejsze, czy On ma szansę na wyleczenie ?
Czy te lekarstwa są słusznie mu zaaplikowane?
Czy jest to możliwe,że ktoś kto kochał bardzo mocno, nagle przestaje kochać
bo depresja to spowodowała?
Obserwuj wątek
    • vinja Re: Depresja a miłość 20.10.04, 16:42
      Uważasz , że nie miał prawa tak zwyczajnie , przestać Cię kochać ???
    • mskaiq Re: Depresja a miłość 20.10.04, 17:13
      Zwykle strach jest przyczyna ze milosc nagle znika. W jego przypadku ten strach
      to klopoty finansowe. Gdyby udalo Ci sie zabrac ten strach to milosc wrocilaby
      do Niego.
      Mysle ze leki nie usuna przyczyn depresji, depresja u Niego zwiazana jest ze
      strachem ktory ma okreslone przyczyny. Usun te przyczyny, albo pomoz Mu je
      usunac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nevada_blue Re: Depresja a miłość 20.10.04, 17:16
        taaa, najkrócej: wygraj w totka :/
        • Gość: ola Re: Depresja a miłość IP: *.chello.pl 20.10.04, 17:32
          a Ty, Cleo, kochasz go jeszcze?
      • aneta10ta Re: Depresja a miłość 20.10.04, 20:41
        Coraz bardziej mnie inrygujesz...
        • aneta10ta Re: Depresja a miłość 20.10.04, 20:41
          inTrygujesz
          • Gość: ola Re: Depresja a miłość IP: *.chello.pl 20.10.04, 20:49
            Ja? Czy Cleo?
            • rzeznia_nr_5 Re: Depresja a miłość 20.10.04, 21:07
              Gość portalu: ola napisał(a):

              > Ja? Czy Cleo?


              Na pewno nie ty.
            • aneta10ta Re: Depresja a miłość 20.10.04, 21:42
              Mask...
    • Gość: sylwek Re: Depresja a miłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:15
      a tzn ze znalazl skarb,ciebie,,kazal ci odejsc a ty bylas przy nim...
      • Gość: CleoDark Re: Depresja a miłość IP: *.euro.mmm.com / *.mmm.com 21.10.04, 10:02
        BARDZO GO KOCHAM!!!.NAJWAŻNIESZE DLA MNIE JEST TO ABY WYZDROWIAŁ BO CO DO
        MIŁOŚCI WYDAJE MIS SIĘ,ŻE JAK KTOŚ PRZESTAŁ KOCHAĆ NAWET W CHOROBIE TO CHYBA
        JUŻ MIŁOŚĆ Z JEGO STRONY NIE POWRÓCI.
        • lucyna_n Re: Depresja a miłość 21.10.04, 10:35
          ojej nie krzycz tak, trudno sie czyta:)

          Nie wiem , czy to tak rzeczywiscie jest, ze przestal kochac...nie chce Ci robic zludnych nadziei bo to
          bez sensu, nawet jak sie kogos dobrze zna to nie sposob na taki temat cos powiedziec i sie nie
          pomylic, ale wiem jedno ze w depresji moze sie wydawac ze wszystkie uczucia wygasly, ze juz koniec,
          a potem moze sie okazac ze to choroba tak wypaczyla caly swiat emocji a milosc gdzies tam sobie
          przetrwala i sie tlila i na nowo odzywa.
          Jezeli chcesz mu pomoc to pomoz, jezeli On tego chce i jezeli dasz rade, ale gwarancji nie ma ze dzieki
          Twojej cierpliwosci i poswieceniu milosc wroci.
          • Gość: CleoDark Re: Depresja a miłość IP: *.euro.mmm.com / *.mmm.com 21.10.04, 10:55
            Już nie krzyczę:)

            Dziękuję za odpowiedź.Chcę mu pomóc na ile będę potrafiła. Wydaje mi się,że
            moje samopoczucie po tej całej historii jest jak kropelka wody w oceanie Jego
            beznadziejności,strachu itd. Depresja jest straszna bo człowiek,który był
            szczęśliwy ( być może pozornie) nagle się zmienia, nie radzi sobie ze
            wszystkim. Znalazłam , tak mi się wydaje dobrego psychiatrę w Psychomedice i
            cieszę się,że On chce się leczyć . Dla mnie to już jest bardzo dużo. Może i
            reszta wróci.... Pozdrawiam Cię Lucyno.
            Cleo
            • lucyna_n Re: Depresja a miłość 21.10.04, 11:25
              ma facet szczescie!
              tyle zrozumienia, to nieczesto sie zdarza.
              pozdrawiam, zycze duzo sily i szybkiego wyjscia na prostą.
        • Gość: madrala Jak bije to kocha, to mądra ludowa mądrość. IP: 62.111.185.* 21.10.04, 21:23
          Tylko niech nie przesadzi, bo moze Cie zboksować nie na zarty.
          • Gość: anna Re: Jak bije to kocha, to mądra ludowa mądrość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 17:50
            Bardzo głupia ta "mądrość ludowa".
            Jeżeli bije teraz, to tym bardziej bić będzie w przyszłości. A nad sensem
            takiego związku lepiej dobrze się zastanowić.
    • Gość: sylwek Re: Depresja a miłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:20
      tak ma szczescie ....jestes jak skarb ktorego ja poszukuje ale narazie nie moge
      znalesc
      • lucyna_n "szczescie raz sie usmiecha, ... 22.10.04, 08:36
        tylko jeden raz swa dloń podaje..."

        moze źle szukasz?
      • Gość: sylwek Re: Depresja a miłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 09:27
        a moze,,kto wie ..ale mam otwarte serce ........
        • lucyna_n Re: Depresja a miłość 22.10.04, 09:44
          i o to chodzi,
          jestem pewna ze znajdziesz, tylko zmien nieco optyke bo przegapisz ;)
          • Gość: sylwek Re: Depresja a miłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 09:58
            a z tym to sie zgodze,,optyke trza zmienic :))
    • mskaiq Re: Depresja a miłość 21.10.04, 15:14
      Masz wiele milosci i determinacji a to moze pomoc wiecej niz myslisz. Moge Cie
      zapewnic ze On tej milosci nie stracil, ona jest w Nim. Ten strach calkowicie
      zdominowal Jego myslenie. Na kazdym kroku jest ten strach, nie ma wtedy mowy o
      milosci bo wszystko w jego przekonaniu sie zawalilo. Nie ma tez miejsca na
      usmiech czy na nadzieje. Pojawiaja sie mysli ze nic nie moze sie udac, ze
      wszystko jest przegrane i bezsensu.
      Jedyny sposob to pokazywac Mu ze nic nie jest przegrane, ze poradzi sobie ze
      sprawami finansowymi. Im wiecej bedziesz w niego pompowala pozytywnych
      rozwiazan tym lepiej. On musi w nie uwierzyc a to nie przychodzi ani szybko ani
      latwo ale mozna poprzez ciagle zapewnianie przekonac inna osobe. W ktoryms
      momecie zacznie Ci wierzyc a to bedzie oznaczalo pokonanie depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: Cleodark Re: Depresja a miłość IP: *.euro.mmm.com / *.mmm.com 21.10.04, 15:25
        Dzięki :-)
      • Gość: autor W sumie lubie Cie msCaik za Twoja spastyczną IP: *.idzik.pl / 62.111.185.* 21.10.04, 21:29
        niezłomność. To pouczajace.
    • Gość: md Re: Depresja a miłość IP: 81.219.116.* 22.10.04, 17:14
      Cleo, mam podobną sytuację. Mój męzczyzna leczył się z depresji zanim się
      poznaliśmy. Odstawił leki bo źle się po nich czuł, no a później poznał mnie:)
      Zamieszkaliśmy razem i było cidownie. Po paru miesiącach zaczęły się dziwne
      jazdy, łzy niby bez powodu, ogólne zniechęcenie. Po miesiącu dowiedziałam się,
      że zwi ązek ze mną był błędem. Wyprowadziłam się. Okazało się, ze depresja
      wraca.
      Nie wiem co mam robić. Kocham go jak nikogo na świecie, chciałabym być przy nim
      i pomóc ale... mam wrażenie że on mojej pomocy nie chce. Nie wiem czy zaciskać
      zęby i trwać czy pożegnać się na zawsze:(
    • mskaiq Re: Depresja a miłość 22.10.04, 18:10
      Mysle ze powinnas byc przy nim. Ludzie ktorzy maja depresje czesto potrafia
      ranic uczucia bliskich ale to dlatego ze jest w nich pelno bolu. Trzeba to
      rozumiec i starac sie pompowac w nich wiele optymizmu. Beda to odrzucali, to
      normalne, nie mozna sie tym zrazac. Czesto sa przeciwko Tobie, zdajesz sie byc
      ich najwiekszym wrogiem bo mowisz rzeczy pozytywne. Nie wolno sie tym zrazac
      chociaz jest to zniechecajace. Cierpliwosc i Twoja determinacja beda
      decydowaly. On wyjdzie z tego jesli nie poddasz sie i nie zrezygnujesz. Twoja
      milosc do Niego pomoze w tym.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka