Dodaj do ulubionych

Sens terapi

27.12.19, 21:36
Czy jest wgl sens tej terapi ? Dostrzegłam że mi się zaczyna poprawiać Ale nie po tej terapi bo na terapi To ona mi tylko gada A że nie dam se rady bez leków. Mnie normalnie już k****ca bierze. Zazwyczaj jest tak że mówię że mi gorzej tak jakoś albo z powodu czegoś albo kompletnie bez powodu. To ona od razu: "Bo leków nie bierzesz" no do cholery,ufam jej owszem,lubię ją,ale widzę coraz bardziej że to nie ma sensu. Jest jedno ale. Jak mi pierwszy raz powiedziała że nie dam rady bo nie biorę leków bo nie byłam w szpitalu to dostałam od razu myśli że dam radę. Myślicie że ją poinformować o tym ? Bo błagam jak ona się będzie dalej skłaniać tylko na leki Bo przecież sobie nie poradzę bez leków. Nie wiem czy to jest jakiś nurt terapeutyczny czy co ? Ja się waham czy zadzwonić I ustalać z nią termin bo czuje że to nie ma sensu. Rzygam już tym jej gadaniem o lekach.
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: Sens terapi 28.12.19, 11:43
      W terapii wazna jest relacja z terapeuta, jesli sie nie lubicie to faktycznie to nie ma sensu. Duzo zlosci jest w tych Twoich slowach.
      Ja moge tylko powiedziec ze moja terapia uratowala mi zycie tak namacalnie. Byly lzy, zlosc.... Ale teraz to dziala i umiem myslec inaczej i latwiej zyc.

      --
      Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
    • mardaani.74 Re: Sens terapi 29.12.19, 10:46
      Jakby mi tak terapeuta mówił tobym brała leki, nie rozumiem tego zapierania się na silę że bez leków. Jakbyś miała cukrzycę to też byś chciała bez leków?

      --
      "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
      zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
      Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
      na pociąg do moich własnych potrzeb"
      • wiktoryna777 Re: Sens terapi 29.12.19, 18:22
        Co to za porównywanie normalnych chorób do psychicznych ? No ja się pytam. Ja nie widzę żadnego związku dlaczego miałabym brać jakiekolwiek psychotropy. Nie będę ryzykować swoim organizmem bo moim zdaniem nie ma potrzeby brać czegokolwiek. Poza tym ona za każdym razem jak powiem że mi gorzej bo coś to ona zaczyna o lekach. Jakby nie branie leków było przyczyną moich wszystkich problemów. No sorry ale coś mi tu nie pasi :)
        • mardaani.74 Re: Sens terapi 29.12.19, 20:19
          Normalnie, choroba psychiczna to choroba,
          Moim zdaniem nie masz żadnych drastycznych skutków ubocznych tylko sobie wmawiasz takie po przeczytaniu ulotki albo opisów w necie.
          Nie chcesz brać leków bo to "przyznanie" się do choroby, zaakceptowanie jej faktu, a tak to możesz sobie wmawiać że to nic poważnego, że można to załatwić za pomocą siły woli. Powodzenia.

          --
          "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
          zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
          Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
          na pociąg do moich własnych potrzeb"
          • wiktoryna777 Re: Sens terapi 29.12.19, 22:06
            Jasne jasne. Odkąd odstawiłam ostatecznie depakine jest 100 razy lepiej. Rzadziej mam stany depresyjne I samoocena mi powolutku wzrasta. I nie ma myśli to przede wszystkim. A ja do maja nawet nie wiedziałam że to tak niszczy zarówno psychicznie jak i fizycznie. I to nie tylko z tym. Więc sobie nie wmawiałam. Bo gadałam sobie że A to może pomoże A gówno dało za przeproszeniem. Ulotkę dopiero przeczytałam po kilku tygodniach. Po tym jak mi odbiło żeby zrobić sobie krzywdę. Więc mi raczej leki nie pomogą. A choroba psychiczna bierze się głównie z przeżyć albo stresu. A cukrzyca raczej się nie bierze z naszych przeżyć. Więc moim zdaniem jest różnica
    • ona321 Re: Sens terapi 29.12.19, 11:09
      A w Waszej relacji wszystko jest ok? Pytam, bo jeśli terapeuta ma być zaufaną osobą, a zaufanym osobom się raczej wierzy, że nas znają, chcą dla nas dobrze, rozważa się ich zdanie... Czemu więc stajesz okoniem jeśli chodzi o branie leków? Ufasz swojej terapeutce? Lubisz ją jakoś?
        • wiktoryna777 Re: Sens terapi 29.12.19, 15:14
          Tak ufam jej. I lubię. A okoniem staje się dlatego że wiem że nie lubię eksperymentować z lekami bo to dla mnie się źle skończy. Zamulenie to mało powiedziane A próby samobójcze po lekach u mnie są najczęstszym skutkiem ubocznym. Więc nie warto u mnie ignerować w leki. I ja jej o tym mówiłam I nie wiem do cholery czy ona o tym zapomina czy chce mi na złość robić.
          • mardaani.74 Re: Sens terapi 29.12.19, 20:16
            ee, coś mi się wydaje że trochę wyolbrzymiasz. Zwłaszcza że leki przeciwdepresyjne są bardzo rożne. Większość nowoczesnych leków nie dość że nie "zamula" to wręcz "budzi", pozwala jasno myśleć. Poza tym są jeszcze inne leki stosowane w psychiatrii pozwalające się wyciszyć i nie koniecznie muszą to być antydepresanty.

            Jesteś bardzo "nakręcona", nie wiem jak miałabyś się wyciszyć bez leków, uważasz że to możliwe? nie da się przechodzić sensownie terapii na takich wysokich obrotach i na takim poziomie emocji.

            --
            "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
            zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
            Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
            na pociąg do moich własnych potrzeb"
            • wiktoryna777 Re: Sens terapi 29.12.19, 22:09
              Zamierzam powiedzieć. Jutro do niej dzwonię. Dziś dam jej spokój. Bo przecież weekend. I muszę porządnie opracować co zamierzam jej powiedzieć. Bo tak na spontan to się strasznie jąkam I gubie wątki :)
            • wiktoryna777 Re: Sens terapi 29.12.19, 22:16
              No słuchaj jak widać każdy inaczej reaguje na leki. Jednym pomagają drugim na odwrót. Ja jak widać zaliczam się do tej drugiej grupy. I po czym stwierdzasz że jestem pobudzona ? Ja odkąd odstawiłam to cholerstwo to właśnie trzeźwiej myślę. I nie mam takich wahań nastroju jak kiedyś. Więc dobrze że to odstawiłam.
                • wiktoryna777 Re: Sens terapi 30.12.19, 14:41
                  Jeśli chodzi o lekarza psychiatrę to on nie chce mi nic podawać bo nie widzi potrzeby. Według niego jakbym chciała zacząć brać to mogę jeśli będę chciała,ale nie muszę. A diagnoza to jedna wielka niewiadoma. Miałam niedawno podejrzenie chadu Ale teraz są wątpliwości bo to moja osobowość taka kreatywna I spontaniczna :)
                  • ona321 Re: Sens terapi 30.12.19, 20:14
                    Jakieś to wszystko dziwne. Psychoterapeuta nie jest od podejmowania decyzji o braniu lub nie braniu leków. Od tego jest psychiatra. Nie rozumiem skoro psychiatra nie widzi potrzeby, po co terapeutka wchodzi w nie swoją działkę. To tak jakby psychiatra mówił terapeutce jak ma prowadzić terapię.
                    Jak wyjaśnisz sprawę - napisz proszę. Ciekawa jestem jak się sprawa rozwiązała.
                    • martyna2525 Re: Sens terapi 30.12.19, 20:47
                      Moze terapeutka widzac Cie czesciej widzi ten chad wlasnie? I dlatwgo namawia cie na leki. Nie spotkalam sie z tym by bez powodu terapeuta komus wciskal leki a wrecz odwrotnie.

                      --
                      Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
                      • mardaani.74 Re: Sens terapi 30.12.19, 21:52
                        Większość terapeutów raczej ciągnie w stronę bez leków. Musiała Wiktoryna na terapii pokazać co potrafi skoro aż tak ją namawia.

                        --
                        "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                        zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                        Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                        na pociąg do moich własnych potrzeb"
                        • yadaxad Re: Sens terapi 30.12.19, 22:40
                          Leki to proteza. Ukształtowanie myślenia, osobowości, funkcjonowanie rozumu, daje te same efekty, co wytłumienie nie opanowanych złych emocji i nieumiejętności reagowania, lekami. A nie jest się zależnym od przestrzeni , w której się funkcjonuje, jak klosza na alergika, który nie może wyjść na świat. Jak komuś brakuje ręki, to trudno, musi mieć protezę. I jej używać cały czas, by być sprawnym. Z czasem, z rozwojem technologii, coraz lepsze leki, lepszą protezę. A jak psycholog widzi, że ktoś tę rękę ma, to stara się zmusić do, by ona zaczęła funkcjonować odruchowo.
                  • mardaani.74 Re: Sens terapi 30.12.19, 21:50
                    Może powinni zrobić nad Tobą małe konsylium skoro terapeutka i lekarz tak skrajnie widzą sens podania Ci leków. Na forum tego nie razbieriosz.

                    --
                    "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                    zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                    Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                    na pociąg do moich własnych potrzeb"
                    • wiktoryna777 Re: Sens terapi 30.12.19, 22:55
                      Miałam objawy tego chadu jak brałam tą depakine. Odkąd jej nie biorę się uspokoiło. Są chwilę załamania Ale nie jest tak żeby skakać z mostu :)
                      Też mnie to zastanawia dlaczego ona przy tych lekach się upiera. Jak to powiedział yadaxad rękę mam. Ale coś mi się zdaje że terapeutka tego nie widzi. Widzi mnie bez rąk :)
                      • yadaxad Re: Sens terapi 30.12.19, 23:58
                        Nie zapominaj, ona jest dla ciebie. Ty dla niej jako pacjent, za którego się płaci pensję. Może być zatwardziała, bo od zatwardziałości nic jej nie ubędzie. A jak zrobisz kiks, to na jej konto spływa. A nad sobą trzeba myśleć samodzielnie. Fakt, schizofrenicy to psują, bo jak się poczują lepie to myślą, że się naprawiło i odstawiają leki, ale akurat ich umysł zjeżdża do niedoboru, który organizm sam z siebie nie uzupełni. Ale przy osobowościowych problemach trzeba próbować normalność. Psychologowi rzucać punktowo problem, który wychodzi i żre jak kwas, by nie olewał sytuacji, ogólnie dając wskazanie na wszystko.
                        • mardaani.74 Re: Sens terapi 01.01.20, 14:19
                          ale to co pacjent odczuwa jako "kreatywna spontaniczna osobowość" często jest jednak stanem hipomaniakalnym, samemu myśli sie wtedy że jest się bardzo zdrowym, nadzdrowym. To częsta pulapka.
                          Oprócz depakiny są inne leki, wiele osób źle toleruje depakinę, ale to nie dowód na to że nie mają chadu. Nie trzeba od razu jechać w tybet i rozdawać majątku żeby to był Chad, u wielu osób objawy są subtelniejsze. To dość trudne i lekarze też mają z tym problem i tak jak pisałam na forum to nie ma co tego rozkminiać, bo to macanie przez ścianę.

                          --
                          "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                          zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                          Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                          na pociąg do moich własnych potrzeb"
                            • mardaani.74 Re: Sens terapi 01.01.20, 23:45
                              Po raz trzeci podkreślam nikt na forum Cię nie zdiagnozuje, wszystko co piszę to są rozważania i gdybania teoretyczne, że bywa tak i tak, że może być tak, ale może być inaczej, więc nie doszukuj się diagnozy w tym co tu jest pisane.
                              Po to chodzisz do lekarzy i terapeutów i słuchaj ich a nie obcych ludzi co widzą tylko malutki wycinek Twojej sytuacji i przypadkowo mogą mieć rację ale równie dobrze mogą się całkowicie mylić.

                              --
                              "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                              zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                              Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                              na pociąg do moich własnych potrzeb"
                      • mardaani.74 Re: Sens terapi 01.01.20, 23:47
                        Zapyta ją dlaczego się upiera przy lekach i będziesz mieć jasność. Po co gubić się w domysłach?

                        --
                        "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                        zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                        Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                        na pociąg do moich własnych potrzeb"
                        • wiktoryna777 Re: Sens terapi 02.01.20, 05:06
                          Każdy mnie diagnozuje inaczej. Na razie aktualna diagnoza to Dyssocjacyjne zaburzenie osobowości. A terapeutka to już u mnie widziała wszystkie choroby :'D chyba miałam 11 diagnozę u niej. Jak nie więcej:)
                          Kiedyś ją o to pytałam I dostałam odpowiedź że będę bo nich funkcjonować I się lepiej czuć. Z tym jej zdaniem się nie zgodzę bo strasznie nie ufam lekom ze względu na bardzo silną reakcję organizmu. Za tydzień w pt terapia to jak tylko o tym wspomni (a na pewno będzie wykładzik lekowy) to ją dopytam :)

                          --
                          Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                          - No to patrz
                          • mardaani.74 Re: Sens terapi 02.01.20, 12:16
                            Tyle że terapeuta w zasadzie nie jest od stawiania takich diagnoz, od tego jest psychiatra. Psychiatra też przychyla się do zaburzeń osobowości?
                            Ja też źle reaguję na wiele leków i mam początkowo dość nieprzyjemne skutki uboczne. Długo męczyłam się bo też wydawało mi się że będzie lepiej bez leków, że sobie jakoś poradzę, bałam się skutków ubocznych nowych leków, ale jednak na dobrze trafionym funkcjonuje mi się o wiele wiele łatwiej, powiedziałabym niebo a ziemia, tyle że ja nie mam zdiagnozowanego zaburzenia osobowości.

                            --
                            "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                            zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                            Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                            na pociąg do moich własnych potrzeb"
                            • wiktoryna777 Re: Sens terapi 02.01.20, 18:09
                              Tak. Psychiatra twierdzi że to chyba właśnie to. Parę miesięcy temu zapisała mnie do psychologa który miał mnie zdiagnozować. I chyba zdiagnozował mnie źle. Bo wedle niego to border A tymczasem ja nie przejawiam żadnych symptomów bordera. On twierdził że ja mogę mieć tylko to bo jestem za młoda na inną zaburzenia. Szczerze ? Nie rozumiem go :D z tymi lekarzami I psychologami zawsze kurde coś.

                              --
                              Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                              - No to patrz
                              • mardaani.74 Re: Sens terapi 03.01.20, 14:49
                                za młoda na chorowanie? przecież dzieci też chorują, ale btw ile masz lat?

                                --
                                "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                  • wiktoryna777 Re: Sens terapi 04.01.20, 03:50
                                    Tak się składa że podstawówkę mam już dawno za sobą. a lat to 17.


                                    --
                                    Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                    - No to patrz
                                    • martyna2525 Re: Sens terapi 04.01.20, 11:42
                                      Jesli nie pasuje Ci terapeuta to go poprostu zmien. 17lat masz cale zycie przed soba jestes niepelnoletnia wiec czesc decyzji podejmuja opiekunowie.

                                      P. S podstawowke to nie tak dawno skonczylas 😉

                                      --
                                      Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
                                      • mardaani.74 Re: Sens terapi 04.01.20, 14:43
                                        Tym bardziej dziwne, że terapeutka tak nalega na leki, w przypadku nastolatków nikt lekką ręką leków nie przepisuje. Czasem oczywiście są konieczne, ale jak psychiatra nie widzi takiej konieczności to ja bym raczej polegała na tym co radzi psychiatra a nie terapeutka. Gdyby to była moja terapia to nie wiem czy bym kontynuowała, chyba skonsultowałabym to cale leczenie z innym lekarzem.

                                        --
                                        "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                        zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                        Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                        na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                        • wiktoryna777 Re: Sens terapi 05.01.20, 03:44
                                          Dla mnie 3 lata to dawno ;) Fakt. Na grupowych byłam chyba jedyną osobą która nie posłuchała jej i nie poszła po leki ani tymbardziej do szpitala. A sporo osób było młodsze ode mnie. Jej gadanie: a tam ci pomogą,dobiorą leki,odpoczniesz itd. Z moim introwetyzmem raczej bym tam nie wydobrzała :) To wszystko dziwne że tak powiem. W piątek spróbuje ją przekonać żeby skończyła te gadkę o tych lekach. Liczę bardzo żeby do niej w końcu to dotarło


                                          --
                                          Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                          - No to patrz
                                          • martyna2525 Re: Sens terapi 05.01.20, 09:41
                                            Zdrowym ludziom lekow a tym bardziej szpitala sie nie proponuje nie uwazasz?
                                            Borderline potrafi dac w kosc, a lekarz jak mu sie pokażesz ze spokojnej strony to nie zobaczy tego co terapeuta, ktory Cie widzi czescies i ciezej dyssymulowac.
                                            Z mojej strony juz wszystko powiedzialam w tym temacie wiec koncze temat.

                                            --
                                            Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
                                            • wiktoryna777 Re: Sens terapi 05.01.20, 16:34
                                              Ale ja nie mam bordera. A u lekarza i terapeuty zachowuje się tak samo.

                                              --
                                              Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                              - No to patrz
                                              • mardaani.74 Re: Sens terapi 05.01.20, 21:58
                                                Ogólnie rzecz biorąc na borderline tez nikt leków nie proponuje, bo nie ma na to leków, więc w sumie to nie wiem, nie rozumiem tego Twojego leczenia kompletnie.

                                                --
                                                "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                                zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                                Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                                na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                              • mardaani.74 Re: Sens terapi 05.01.20, 22:00
                                                ja się nigdzie na zachowuję tak samo, mimo że mi się tak wydaje, człowiek mimowolnie przybiera różne "maski" w rożnych sytuacjach z różnymi rozmówcami. Gramy choć często nieświadomie różne role. Inaczej rozmawiam z synem, inaczej z lekarzem a inaczej z szefem.

                                                --
                                                "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                                zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                                Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                                na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                          • mardaani.74 Re: Sens terapi 05.01.20, 21:56
                                            Jak masz iść na terapię z nastawieniem że to Ty masz rację i Ty przekonasz do czegoś terapeutę to to jest bez sensu.

                                            --
                                            "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                            zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                            Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                            na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                            • wiktoryna777 Re: Sens terapi 21.01.20, 18:20
                                              Ja jednak się staram być sobą. Taką pozytywnie walniętą dziewczyną :) I to zdaje się że widzi każdy. Co do terapi byłam I jestem już naprawdę pewna że mam za silną reakcję na leki. Jak ja kiedy biorę nasenne bez recepty to odplywam po 10 minutach I po 10 godzinach snu budzę się zamulona. To aż się boje co by bylo gdybym brała na recepte jakieś. Z uspokajaczami to samo. Wspomniałam jej o tym I się uspokoiła :) I wreszcie normalnie gadamy I chyba już tak będzie. 😁

                                              --
                                              Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                              - No to patrz
                                              • mardaani.74 Re: Sens terapi 21.01.20, 18:44
                                                wiktoryna777 napisał(a):

                                                > Jak ja kiedy biorę nasenne bez recepty to odplywam po 10
                                                > minutach I po 10 godzinach snu budzę się zamulona.
                                                >

                                                wybacz, ale to są naprawdę bzdury, albo my nie myślimy o tych samych ziołach

                                                --
                                                "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                                zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                                Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                                na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                                • wiktoryna777 Re: Sens terapi 21.01.20, 21:54
                                                  Tak się składa że nie bzdury. Mam widocznie za słaby organizm. Tyle :)

                                                  --
                                                  Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                                  - No to patrz
                                                  • mardaani.74 Re: Sens terapi 21.01.20, 23:06
                                                    wmawiasz sobie tylko

                                                    --
                                                    "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                                    zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                                    Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                                    na pociąg do moich własnych potrzeb"
                                                  • wiktoryna777 Re: Sens terapi 22.01.20, 00:50
                                                    nie wmawiam. chciałabym ci to udowodnić ale z tego co widzę się nie przekonasz ;) Gdyby to nie pomagało bym nawet o tym nawet nie wspomniała. Widocznie za silnie reaguje na leki. Proste no. Może dlatego wcześniej jak brałam antydepy to nie pomagały bo były za silne. Jedni za słabo reagują drudzy za silnie inni normalnie. I to w sumie jest całkiem normalne :)


                                                    --
                                                    Możliwe że wielu ludzi powie ci że nie dasz rady. A ty po prostu odwróć się i powiedz
                                                    - No to patrz
                                                  • farcry90 Re: Sens terapi 22.01.20, 08:00
                                                    Ja tu tylko coś wkleję: Dr Alfred A. Barrios, który to dokonał przeglądu i porównania skuteczności różnych podejść terapeutycznych dla wywołania trwałego zmiany. Przeprowadzone badanie wykazało że hipnoterapia osiągnęła skuteczność ok. 93% przy 6 sesjach terapeutycznych. Dla porównania wynik terapii behawioralnej to 72% dla 22 sesji a popularnej psychoterapii 38% skuteczność dla 600 sesji terapeutycznych. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na ilość wymaganych dla trwałej zmiany sesji i związanego z tym oczywistego nakładu czasu, pracy i pieniędzy. (Źródło: Psychotherapy: Theory Research and Practice, Volume 7, Number 1, Spring, 1970)
                                                  • mardaani.74 Re: Sens terapi 22.01.20, 13:26
                                                    Leki uspokajające bez recepty czyli leki ziołowe i antydepresanty to dwie różne bajki, kompletnie nie ma sensu porównywać ich działania.

                                                    --
                                                    "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
                                                    zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
                                                    Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
                                                    na pociąg do moich własnych potrzeb"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka