wiktoryna777
27.12.19, 21:36
Czy jest wgl sens tej terapi ? Dostrzegłam że mi się zaczyna poprawiać Ale nie po tej terapi bo na terapi To ona mi tylko gada A że nie dam se rady bez leków. Mnie normalnie już k****ca bierze. Zazwyczaj jest tak że mówię że mi gorzej tak jakoś albo z powodu czegoś albo kompletnie bez powodu. To ona od razu: "Bo leków nie bierzesz" no do cholery,ufam jej owszem,lubię ją,ale widzę coraz bardziej że to nie ma sensu. Jest jedno ale. Jak mi pierwszy raz powiedziała że nie dam rady bo nie biorę leków bo nie byłam w szpitalu to dostałam od razu myśli że dam radę. Myślicie że ją poinformować o tym ? Bo błagam jak ona się będzie dalej skłaniać tylko na leki Bo przecież sobie nie poradzę bez leków. Nie wiem czy to jest jakiś nurt terapeutyczny czy co ? Ja się waham czy zadzwonić I ustalać z nią termin bo czuje że to nie ma sensu. Rzygam już tym jej gadaniem o lekach.