Dodaj do ulubionych

mam problem chłopak 23 lata

01.02.20, 15:59
Hej
Mam 23 lata. Studiowałem przez 3 lata ale nie obroniłem. Od 1,5roku nie studiuję, bo uznałem że nie ma to sensu. Pracowałem jedynie dorywczo i ze znajomymi. W dzieciństwie mało się odzywałem i czułem małą alienacje od rówieśników. Od zawsze miąłem problemy ze snem i takie myśli każdego dnia dnia odnośnie sensu życia. Przez szkołę jakoś przeszedłem nauka, sport, znajomi. Otworzyłem się na ludzi sport, imprezy, alkohol pomogły. Czułem się fajny. Muzyka też pomagała. Poszedłem na studia i się uzależniłem od imprez,picia,palenia,seksu. Na roku ten czas jakoś leciał bo uczelnia dużo nowych znajomych, ale czułem że chce robić coś innego, coś swojego, nie chce być jak wszyscy z czasem coraz bardziej mnie to męczyło. Miałem sto pomysłów żadnego nie zrealizowałem, mega plany zero realizacji i porzucanie wszystkiego. Miałem wrażenie że staje się coraz bardziej leniwy. Każde wakacje były tragiczne, jeśli pracowałem to byłem zdołowany, jak nie pracowałem to marnowałem czas na komputer. Potem przychodziły lepsze okresy motywowałem się od działania znów jakieś plany że coś osiągnę itd. Żyję w ciągłym napięciu, mam problemy ze snem od początku studiów jednak teraz doszło do tego że od pół roku czuję się cały czas zmęczony nie chce mi się nigdzie wychodzić poza sporadycznymi zrywami. W te wakacje pracowałem za granicą, praca ciężka dobry pieniądz a ja i tak całe dnie zdołowany chodziłem. Żeby zasnąć piwko praktycznie co dzień na zmianę z seksem ale i to nie przestało pomagać. Byłem tam z dziewczyną i znajomymi. Dziewczyna mnie zostawiła bo miała dość a ja czuję że się uzależniłem od tego że jest obok i nie mogłem spać sam po powrocie do polski i ciągle prosiłem żeby wpadała do mnie choć osobiście nie miałem ochoty nigdzie wychodzić tylko siedzieć w domu zabijać czas filmami. Wtedy postanowiłem się wygadać znajomym pomogło ale na krótka chwilę bo sytuacja się nie polepszała a ja przestałem chcieć rozmawiać z kimkolwiek oprócz byłej dziewczyny. Byłem jednorazowo u psychiatry gdzie dostałem wenflaksyne na dzień i kwetapinę na noc. Ale czułem się po tym jeszcze gorzej nie byłem w stanie funkcjonować i przestałem brać te leki po około 2 tygodniach. Od tego czasu minęło 3 miesiące a ja nadal stoję w miejscu, pomimo wyjazdów ze znajomymi gdzie czułem się strasznie źle, dalej nie mogę się pogodzić z rozstaniem, wydałem praktycznie wszystkie zarobione pieniądze i nie sprawiły mi to przyjemności głównie na niezdrowe jedzenie, papierosy i alkohol. Czuję że cały czas uciekam od rzeczywistości, w zasadzie nic mnie już nie interesuje. Wcześniejsze pasje, imprezy, dziewczyny, zarabianie pieniędzy kompletnie są dla mnie bez sensu. Czuję że chciałbym być kim ważnym,lubianym i przede wszystkim silnym udało mi się to wykreować przez jakiś czas ale czuję że to było sztuczne. Nie wyobrażam sobie pracy na etacie. Jednak zniknęły energia żeby robić cokolwiek, czasem miewam takie zrywy gdzie jestem cały dzień i noc nabuzowany nie spie, już zaczynam chodzić na silownie planować coś a potem znów marazm. Oprałem życie na tym że jeśli coś mnie nie kręci, nie widze sensu ani przyjemności to nie chce tego robić. Teraz już nie widzę sensu w niczym, czuję że nie będzie lepiej niż było, gdzie mogłem robić wszystko to co chce a i tak byłem ciągle znerwicowany i zawiedziony. u psychologa też byłem raz po godzinie opowiadania, wyszedłem z pytaniem jak wyobrażam sobie siebie w sytuacji w życiu kiedy byłbym szczęśliwy i miałem się na tym zastanowić. Jednak dalej nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć. Na następną wizytę zbieram się od 3 miesięcy, czuję na sobie presję narzuconą przez sienie i może też trochę rodzinę. Jestem w kropce nie chciałem brać leków bo czułem się jeszcze bardziej zmęczony i apetyt malał i libido też choć te rzeczy i tak cały czas mnie dobijają w tej chwili.
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 02.02.20, 00:51
      Widzę to tak. Na razie płyniesz z falą i w żaden sposób nie kierujesz swoim życiem. To co się dzieje to się dzieje a ty się temu poddajesz jeśli ci to sprawia przyjemność a wycofujesz przy najmniejszych trudnościach. nie zrozum mnie źle to nie mają być wymówki, czy zarzuty. Obserwuję podobne zachowanie u wielu ludzi w Twoim wieku i zastanawiam sie co poszło w tym pokoleniu nie tak. Wielu młodych ludzi nIc nie bawi, nic nie pociąga, nie chce wam sie nic robic, w nic angażować. Zycie przecieka przez palce Na najprostszych rozrywkach, które szybko przestają być atrakcyjne,, ale to nie jest beztroska tylko taki jakiś okropny marazm, niemoc. Chciałabym to zrozumieć, ale kompletnie to nie moja bajka. może to przekleństwo zbyt wielkiego wyboru, można wszystko i przez to nic nie wydaje się szczególnie cenne, warte wysiłku. Z drugiej strony bez wysiłku i ryzyka nie ma w życiu satysfakcji i nie ma poczucia sensu, szczęścia. Wszystko jest miałkie i letnie. Może to taki problem, a może nie. Nie wiem. Sory za literówki, piszę z telefonu. mam nadzieję że przezwyciężysz ten kryzys bez walnięcia twarzą o dno, ale samo nic się nie zmieni, nikt za ciebie tej lekcji nie odrobi.
    • ekspert.grupa_synapsis Re: mam problem chłopak 23 lata 02.02.20, 18:15
      Szanowny Panie,
      pisze Pan o próbie leczenia farmakologicznego, ale ani słowa o tym, czy lekarz rozpoznał u Pana jakąś chorobę. Podstawą dobrej pomocy jest dobra diagnoza. Leczenie albo pomoc psychologiczna powinna być do diagnozy dopasowywana, a nie stosowana nie wiadomo dokładnie z jakiego powodu. Zdaję sobie jednak sprawę, że o ścisłą diagnozę nieraz jest po prostu trudno i Pan za to nie odpowiada.
      Jeśli choruje Pan na konkretną chorobę (myślę szczególnie o depresji i ChAD czyli chorobie dwubiegunowej) to warto, a nawet trzeba podejmować kolejne próby leczenia mimo dotychczasowego niepowodzenia. Niejednokrotnie pierwszy lek jest lekiem nietrafionym, nieskutecznym i wymaga zmiany. Jeśli natomiast nie choruje Pan w ogóle na żadną konkretną chorobę to żadne leczenie lekami nie jest uzasadnione. To takie abecadło leczenia farmakologicznego, które w ten sposób formułuję, nie w tym celu, żeby sugerować, że nie potrzebuje Pan leczenia, ale aby wyczulić Pana na znaczenie diagnozy.
      -----------------------------------------------------------------
      Jeśli diagnoza nie została ustalona albo jest niepewna, to ze swojej strony sugeruję skonsultować się jeszcze z lekarzem mającym doświadczenie w rozpoznawaniu ChAD. Moim zdaniem szczególnie te chorobę powinno się u Pana podejrzewać albo wykluczyć.
      Z szacunkiem Stanisław Porczyk, psychiatra
    • vermieter Re: mam problem chłopak 23 lata 02.02.20, 18:57
      Proponuję służbę wojskową. Inni się będą troszczyli żebyś się nie nudził.
      • ekspert.grupa_synapsis Re: mam problem chłopak 23 lata 02.02.20, 20:02
        Do p. vermietier: proponuję założyć osobny wątek dla siebie i swojego specyficznego doradztwa. Przeszkadza mi Pan rozmawiać z osobą, która prawdopodobnie potrzebuje rzeczywistej pomocy. SP
        • vermieter Re: mam problem chłopak 23 lata 04.02.20, 23:41
          Jemu potrzebna jest struktura dnia i egzekwowanie tego. Inaczej będzie wstawał z łóżka żeby łyknąć lekarstwa i myk do łóżeczka. Duże dziecko, nawet rzekome studia i regulamin uczelniany niczego go nie nauczyły.
          • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 05.02.20, 11:50
            struktura dnia, słuszny trop, ale sztucznie narzucona tresura wiele nie zmienia w takim przypadku po ustaniu zewnętrznego organizatora wszystko się natychmiast rozprzęga. Trzeba nauczyć się samemu sobie wyznaczać cele i zadania na daną godzinę, dzień, na życie. Jeżeli zrobi to ktoś z zewnątrz to i tak nic z tego nie będzie.
    • marson123 [...] 04.02.20, 12:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 04.02.20, 12:45
        Przeczytałam, nie nowy komp tylko natychmiast do psychiatry marsz, leki i psychoterapia i wychodzić z domu nawet jakbyś miał się porzygać za każdym razem, w końcu organizm przestanie fikać i zrozumie, że nie umiera jak przekraczasz próg, leki Ci w tym pomogą.
        Poczytaj o agorafobii i fobii społecznej i nie marnuj już ani jednego dnia na coś co można wyleczyć.
    • problem23 Re: mam problem chłopak 23 lata 04.02.20, 16:56
      Byłem wczoraj rano u innego polecanego psychiatry. Stwierdził epizod depresyjny, przepisał dulsevie (duloksetyna) mam brać codziennie rano. Na noc dostałem w razie potrzeby nasen 10mg. Wczoraj czułem się dość dobrze cały dzień po tabletce 9h przespane chodź nie wiem czy wyspany ale o 11 rano jak wziąłem pierwszą tabletkę duloksetyny znów się zaczęły zawroty głowy, mdłości, worki pod oczami jak zombie i tak przez cały dzień nie jestem w stanie nic robić oprócz leżenia w łóżku a i tak mi jest niedobrze. Podobno po 2 tygodniach ma być okej a lek zacznie działać. Tylko dostałem zalecenie żeby wytrzymać ten czas, potem jak objawy miną zacząć dopiero psychoterapię psychodynamiczną.
      • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 04.02.20, 22:06
        psychodynamiczna to strata czasu, idź na behawioralno-poznawczą.
    • antine7 Re: mam problem chłopak 23 lata 07.02.20, 07:35
      Kurde, prawie tak bym o sobie czytała normalnie. Mam podobna historie. Identyczne zachowanie, wsyztsko się zgadza. Nie wiem już co ze sobą zrobić :( mam 26 lat. Mam już dość wszystkiego :((
      • vermieter Re: mam problem chłopak 23 lata 07.02.20, 10:31
        Zawsze mówiłem, że dzisiejsza młodzież jest mało oryginalna. Wszyscy tacy sami.
        • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 07.02.20, 11:55
          To najstarsze złudzenie ludzkości, że młodzież kiedyś była "lepsza".
          Oni czują się jak się czują, to nie ich wybór a wynik tego w jakim świecie oni żyją, a kto im taki świat "zrobił", no chyba poprzednie pokolenia, więc może jednak lepiej próbować im pomóc i wesprzeć doświadczeniem niż tylko mantyczyć?
          • antine7 Re: mam problem chłopak 23 lata 07.02.20, 18:39
            Dokładnie. Najśmieszniejsze że starsi ludzie zawsze narzekali na młodzież, od dawien dawna, już starożytnym Rzymie czy Grecji były zapisy jaka to młodzież beznadziejna, rozpuszczona, do czego to doprowadzi a jak widać jest jak jest wszystko powoli do przodu a zgredy narzekają bo nie mają takich możliwości jak młodzi to ich boli. Młodzi mają możliwości ale nie mają pasji, widzą ze to życie jest nudne i bez sensu. Nikomu się nie chce walczyć bo wiedzą że prędzej czy później przyjdzie śmierć. Jak się haruje jak wół i walczy o przetrwanie to nie ma czasu na głębsze przemyślenia czy medytacje. Stąd to wszystko
            • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 08.02.20, 10:47
              Zaraz zaraz, ale ja byłam dla Ciebie miła i wspierająca, a Ty mi tu od zgredów przywalasz. No tak to się bawić nie będziemy.

              Może poczytaj jakieś pamiętniki albo co, bo masz chyba zaburzone proporcje tego co jest harówką. Z Twojego opisu to dla mnie raczej jakieś sielskie życie się wyłania i młodzieniec który czeka co życie mu da, a to powinno dać raczej wodę z sokiem niż bez, a nie co on może sam zrobić z tym życiem. Może stąd ta nuda? ja nie wiem, moje życie nigdy nie było nudne, w każdym razie ja nudy nie odczuwam.

              Przemyślenia i medytacje, nie wiem za bardzo co one mają do szczęścia, chyba niewiele.
          • vermieter Re: mam problem chłopak 23 lata 07.02.20, 19:01
            Zapomniałem, że ironię trzeba na forum dodatkowo oznaczyć ;)
            • mardaani.74 Re: mam problem chłopak 23 lata 08.02.20, 10:49
              Miałeś rację w tym przypadku, przyznaję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka