Dodaj do ulubionych

Depresja a obowiazki

10.05.25, 17:55
Jak sobie radzicie z obowiązkami w czasie depresji? Szczególnie takimi, które ktoś musi zrobić, np. pozmywać, ugotować, a nie ma innej osoby do pomocy? Zmuszacie się? Odkładacie jak się da?
Obserwuj wątek
    • gilon15 Re: Depresja a obowiazki 26.05.25, 15:20
      Nie ma tu jednej złotej zasady, bo każdy dzień w depresji jest inny. Czasem faktycznie zmuszałam się do minimum, dosłownie na autopilocie. To było jak pójście na siłownię, kiedy jesteś kompletnie wyczerpany – wiesz, że "powinieneś", ale ciało i umysł krzyczą "nie!". Plusy? Czasem udało się zrobić to, co absolutnie konieczne (np. coś do jedzenia), i to dawało mi ulotne poczucie, że jeszcze "daję radę". Minusy? Często kończyło się to jeszcze większym wyczerpaniem i poczuciem beznadziei, że nawet tak proste rzeczy kosztują mnie tyle energii.

      Z drugiej strony, było też odkładanie na później. To jest trochę błędne koło. Odkładasz, bo nie masz siły, a potem góra naczyń czy bałagan w pokoju tylko potęgują poczucie winy i bezradności. Zdarzało mi się, że przez dni jadłam na jednorazowych talerzykach, bo sama myśl o umyciu garnka była po prostu zbyt ciężka. I to jest OK – czasem po prostu tak jest i nie ma sensu się za to biczować.

      Co mi pomogło? Łagodność dla siebie... To jest chyba najważniejsze. Depresja to choroba, a nie lenistwo czy zła wola. Kiedy brakuje mi siły, staram się sobie przypomnieć, że to objaw, a nie moja wina. Nie oceniam się za to, że nie daję rady. To pozwala mi uniknąć dodatkowego dołowania się poczuciem winy.
      • mona.blue Re: Depresja a obowiazki 26.05.25, 16:36
        Dziękuję za odpowiedź. Ja też muszę sobie przypominać, że to choroba, a nie lenistwo, żeby nie mieć poczucia winy.
    • barbg Re: Depresja a obowiazki 10.07.25, 15:56
      Jestem bardzo obowiązkowa, zaciskałam zęby i chodziłam do pracy mimo totalnej pustki w głowie i niechęci do czegokolwiek. Leki nie pomagały, aż w końcu pewnego dnia, po prostu nie dałam rady wstać z łóżka. Siostra gdzieś wyczytała o dożylnej ketaminie i pomogła mi się zapisać do keyclinic na terapię. Wróciłam do pracy i do swoich codziennych obowiązków, to naprawdę pomaga.
      • xawery39 Re: Depresja a obowiazki 15.07.25, 11:17
        Rozumiem , że można zmęczyć się psychicznie , gdy czuje się niezborność myśli i zamęt w głowie , gdyż takich stanów niejednokrotnie doznawałem . Ale nie pojmuję słabości fizycznej . Mój organizm od lat kilkunastu reaguje niekiedy na wysiłek fizyczny , zmianę postawy , przebudzenie się , zjedzenie posiłku , sytuację stresującą itp. nagłym napadem częstoskurczu , gdy puls osiągał nawet 180 na minutę . I wtedy doznaję osłabienia fizycznego i psychicznego . bólu w klatce piersiowej i napadu lęku i in.n. przykrych objawów bólowych . Wtedy kładę się i stosuję ucisk na tętnicę szyjną , co najczęściej przerywa ten napad . Póżniej boli mnie głowa.
        Na codzień zaś staram się regularnie wykonywać lekkie ćwiczenia w postaci skłonów , przysiadów i innych ruchów rozlużniających mięśnie i stawy a także masaży . I tak sobie jakoś radzę pomimo słabości i niechęci do życia występujących regularnie po przebudzeniu i godzinach przedpołudniowych .
        Moje stany depresyjne zwiazane są z migreną z aurą , która dokucza mi od lat dziecinnych .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka