Gość: Michal
IP: *.246.102.105.NewYork1.Level3.net
22.03.01, 18:20
Czy ktos z was wierzy jeszcze w te hasla.
Czy mozna kogos mocno kochac na odleglosc, i wierzyc, ze ta osoba po
zapewnieniach, nie skoczy na "bok", majac do tego pelne mozliwosci.
Pieniadze , czeste wyjazdy za granice, towarzystwo "uroczych" adoratorow,
jak sobie radzic z miloscia i depresja, ze pomimo wspanialego swobodnego
zycia, tej ukochanej osobie nie odbije i ups.. stalo sie , ale przepraszam
czy mi wybaczysz itd.
Jak uwierzyc ,ze wszystko jest dobrze, ze wyjazdy z kolegami z pracy
i na miejscu to tylko praca, (wszyscy maja po 29-30 lat.)
Jak sie nie domyslac, mozna sie nigdy prawdy nie dowiedziec i zyc.
Czy jeszcze dla kogos cos znaczy Milosc, Wiernoac, Lojalnosc, Zrozumienie,
czy nowoczesne kobitki "sukcesu", wolne, niezalezne, potrafia
to docenic, czy bez pieniedzy potrafia kochac tak cieplo i szczerze.???
Jak nie zepsuc, zadreczaniem siebie i jej, calego pieknego (sadze) zwiazku.
Jak wierzy ,ze nie jest sie kolejnym "fantastycznym facetm", kobitki
potrafia pieknie klamac (lepiej od nas) i slodko nam wmowic co chca,
nie jestem palcem robiony, od zycia po tylku dostalem mocne kopniaki,
bylo juz na krawedzi....,wiec wiem i czuje co w trawie piszczy,
czuje kiedy ktos chce mnie kiwnac, dlatego taki niepokoj i lek.