abdon 06.01.05, 16:58 Wkleiłaś wątek z depresji z maja ubiegłego roku po to, żeby w styczniu odpowiedzieć Gocrowowi? PS Na hirsutyzmie nie sprawiasz wrażenia zrozpaczonej. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chee Re: Do Miki 261 06.01.05, 20:49 Drogi Abdonie jak zwykle jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich talentów dochodzeniowych tinu - gościnnie Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: Do Miki 261 06.01.05, 21:56 Dziękuję za wyrazy uznania.Ale dlaczego Chee? Odpowiedz Link Zgłoś
chee Re: Do Miki 261 06.01.05, 22:31 abdon napisał: > Dziękuję za wyrazy uznania.Ale dlaczego Chee? a cheemu nie? bo się pomyślało, wstukało i nie kazało dodawać numerków ktos4, ktos5, ktos32... poza tym: z nowym rokiem nowym krokiem na nowy rok przybywa rozumu na barani skok Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: Do Miki 261 06.01.05, 23:00 chee napisała: > na nowy rok przybywa rozumu na barani skok Czy to aluzja? Odpowiedz Link Zgłoś
chee Re: Do Miki 261 08.01.05, 12:14 abdon napisał: > Czy to aluzja? o, nie zgodnie z teorią baranich skoków mój mózg będzie zdolny do formułowania aluzji mniej więcej w okolicy marca Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: Do Miki 261 07.01.05, 22:38 Wklejony "dowcipnie" przez Mikę 261 z depresji wątek Mufki z marca 2004 został usunięty zapewne przez Redakcję w rezultacie interwencji Mufki, którą listownie powiadomiłem o tej sprawie. PS Idź Miko znowu do wróżki, do której tak lubisz chodzić, może wywróży Ci kiedy zmądrzejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: Do Miki 261 07.01.05, 23:51 Przecieram oczy: znowu zobaczyłem wątek Mufki13. Teraz dopiero spostrzegłem, że w oryginalnym wątku Mufki na depresji, głos zabrały inne osoby, anizeli te w wątku przeklejonym. Wielka mistyfikacja Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: Do Miki 261 08.01.05, 01:26 Ostateczne wyniki: to nie Mika 261. Wątek nie został wklejony. Rzeczywiście został zamieszczony w marcu ubiegłego roku przez Mufkę 13. Mika tylko dopisała się w styczniu, chociaż to było trochę zaskakujące, bo spóźnione i do zainteresowanego zapewne nie dotarło.Miko przepraszam za podejrzenia. A do wróżki idź swoją drogą, może wywróży Ci całkowity powrót do zdrowia, czego Ci życzę. Ale na przyszłość raczej nie licytuj się, kto bardziej cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś