Jestem przeciw..

23.01.05, 09:11
...i mam na myśli wypaczoną
psychiatrię biologiczną.Jeśli ktoś czyta stare posty/Antypsychiatria- to
jakiś awangardowy kiernek psych. popularny chyba w latach 70,nie wiem,można o
tym gdzies przeczytać ,ale mi pasuje- jako hasło wywoławcze,słowo kluczowe-
choć encykopedycznie znaczy troszeczkę coś innego,intuicyjnie wiadomo o co
chodzi.
Pracujący w medycynie wiedzą,że największa paranoja to budżet na
pracowników,dla wglądu w pacjenta,"banalizacja psychiki",szpitalne oddziały
innych specjalności są niebezpieczne dla pacjentów,z pokrewnych
powodów,psychiatria biol. jest mimo wszystko obecnie na takim poziomie,jak w
IXX
wieku klasyczna medycyna,pierwsze zastrzyki,wstrzykiwanie z powietrzem,bez
antyseptyki,ręce nie umyte z pieniędzy/nie mam nic przeciwko pieniądzom gdzie
indziej/...i taka paranoja,w tabletkach do głowy,no bo profesor doc itd.jest
nieomylny,a cóż może wiedzieć ześwirowany w dodatku,niewykształcony pacjent,a
na pewno nie wie o tym,że jest chory...Mówią,że 1 na 100 ludzi choruje psych.
Osobiście zrozumiałem,że wczasach Kraepelina i Bleulera chorował 1 na
1000,albo mniej.Kraepelinowi chodziło o rozregulowanie biologiczne/ten drugi
gość wydaje mi się podejrzany-podchodzi do człowieka jak do
maszyny/.Dzisiejsza psychiatria w sposób zamierzony pomieszała cele
leczenia.Niedostosowanie społeczne uważa za chorobę psych.czyjeś pretensje
moralne też,pomieszano pojęcia zaburzeń psychicznych i biologicznych w
czasach kiedy całkowicie można już je rozdzielić,motywując tym,że człowiek to
i tak plątanina kabli w postaci neuronów,rozdzielonych receptorami i
mediatorami jak tranzystory,w sumie można drugiego człowieka zacząć leczyć na
dowolne życzenie,wystarczy go tylko przemaglować serią przesłuchań,to się
nazywa schizofrenią.Ten,kto nie widział prawdziwego schizofrenika,nie
zrozumie o co chodzi.W dziejszych szpitalach schizofreników prawie,że nie
ma,nie dla tego,że są doskonałe leki/ukłon dla panów
Kostowski+Pużyński.Owszem-leki bardzo pomagają,tak bardzo,że można
przeciętnym ludziom "podkręcać procesorki",wymyśla się coraz to nowe
choroby...Katalogi ICD DSM zawierają diesiątki,niemalże setki chorób psych.
to są nadużycia,modyfikacje,to duch dzisiejszej
medycyny,eutanazji,aborcji,już nas do tego przyzwyczajaja,ucza w brukowcach
co to jest dopamina,serotonina,receptory,. ..a na co to zdrowym ludziom?
Pamiętam w 1988 roku-najgwałtowniej rozwijającą się dziedziną nauki,była
psychofarmakologia,a na drugim miejscu elektronika,wiem bo mnie to wtedy
interesowało.
    • o0oo Re: Jestem przeciw.. 23.01.05, 12:24
      "ten system musi upasc, teraz i zaraz, spiewane na koncercie w koszarach"
Pełna wersja