pieprze te dragi

12.02.05, 14:46
walic to doszedlem do wniosku ze odstawiam tabsy,wieczorny lerivon odstawilem
juz 5 dni temu.Hmm mialem kilka dni male fizyczne obiawy odstawienia tzn szum
w glowie i w uszach,przytkane uszy i czulem jakby mozg skakal mi w czaszce
ale to juz w miare minelo.no i objawy psychiczne to nastroj mi spadl
zdecydowanie ale moze dam rade.za niedlugo biore sie za seroxat- tu objawy
abstynencyjne beda wieksze bo wiem to z autopsji.mam dosyc tych prochow w
koncu zyje sie raz...
    • zoltanek Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:14
      a w czym ci przeszkadzają?
      • ssri-ready_for_happy Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:22
        hmm czasem "kocham" moja tabletke, lubie patrzec na pudelko jak i na sama
        tabletke,jej ksztalt itd. a czasem nienawidze tego ze moja psycha i
        samopoczucie jest zalezne od jakiegos gowna na ktorym koncerny farmaceutyczne
        zbijaja kase.chcialbym czuc sie naturalnie bez sztucznych dodatkow mysle ze
        organizm sam sie kiedys wyrowna tylko nie wiem kiedy...moze wierze w cos co
        nigdy nie nadejdzie,moze chce sie sprawdzic czy dam rade moze...
      • smutaska3 Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:23
        ja wole z odstawianiem nie eksperymentowac,nawet za przyzwoleniem lekarza..
        jeszcze sie to dobrze nie skonczylo:(

        ..co do seroxatu..ciezki orzech do zgryzienia...nie przestrasz sie jak bedziesz
        musial dzielic tabletke na 1/16 :D
        • ssri-ready_for_happy Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:29
          smutaska3 napisała:

          > ja wole z odstawianiem nie eksperymentowac,nawet za przyzwoleniem lekarza..
          > jeszcze sie to dobrze nie skonczylo:(
          >
          > ..co do seroxatu..ciezki orzech do zgryzienia...nie przestrasz sie jak
          bedziesz
          >
          > musial dzielic tabletke na 1/16 :D

          wiem :(( raz odstawilem 1/2 tabl i 2-3tygodnie tak sie zle czulem ze ała,ale w
          sumie dalem rade odstawic xanax (bralem 2mg per day i nigdy nie zapomne
          xanaxu:))) wiec moze jakos dam rade
          ja ze wszedzie na zachodzie juz wiadomo ze fucking paxil uzaleznia tylko u nas
          psychiatrzy chyba nie zdaja sobie sprawy ale chyba nie oto chodzi.tak na
          marginesie paroxetine to ulubiony lek mojej pani psychiatry jednym slowem lubi
          go przepisywac ale sie nie dziwie bo wszedzie w gabinecie ma skoroszyty z
          reklama seroxatu jednym slowem przedstawiciele medyczni wyprali jej banie hehe
          • o0oo Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:35
            > jednym slowem przedstawiciele medyczni wyprali jej banie hehe

            raczej zapelnili portmonetke, to psychiatrzy raczej piora banie niz im sie
            pierze.
          • ssri-ready_for_happy Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:35
            users.nethit.pl/forum/read/logos/2480298/
            "Tylko w 2002 r. przychody ze sprzedaży Paxilu w USA przekroczyły 55 mln dol. -
            Próby ukrycia przez Glaxo badań były szkodliwe dla lekarzy przepisujących lek i
            naruszyły prawo - powiedział Spitzer. "

            "Seroxat zasłużył także na film dokumentalny w BBC, z którego wynikało, że lek
            jest silnie uzależniający. Autorzy filmu śledzili trwające dziewięć miesięcy
            próby zerwania z nałogiem podejmowane przez uzależnioną od leku 23-latkę. "
            • o0oo Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:42
              ja tam bralem seroxat i uzaleznienia nie zauwazylem, co prawda odstawilem nagle
              i bylo troche nieprzyjemnych objawow, ae trudno to uznac uzaleznieniem,
              przeszlo po paru tygodniach.

              natomiast co do uzaleznienia od antydepresantow to moze one byc psychiczne(
              zwlaszcza jak sie co raz odstawia, a pozniej znow zaczyna leczenie), polegajace
              na wierze ze od tabletki zalezy nasz los i jest czlowiek od niej zalezny.
              seroxat sie przepisuje znerwicowanym a tacy czesto maja elementy osobowosci
              zaleznej.
              • ssri-ready_for_happy Re: pieprze te dragi 12.02.05, 15:44
                o0oo napisał:

                > seroxat sie przepisuje znerwicowanym a tacy czesto maja elementy osobowosci
                > zaleznej.

                ups bingo taka mam osobowosc <zawstydzony>
          • ixus Re: pieprze te dragi 26.02.05, 10:50
            Seroxat to jeden z gorszych lekow na rynku i w dodatku jak ktos wspomnial ma
            silny potencjal uzalezniajacy.
    • suchyxxx Re: pieprze te dragi 12.02.05, 22:28
      Kurcze to jak ja się pytałem ile potrwają objawy odstawienne leków to nikt mi
      nie odpowiedział a tu widzę że ni z tąd jest wiele ludzi którzy przechodzili
      objawy odstawienne a mi nie odpisali...Teraz już wiem że te objawy mijają po
      kilku tygodniach a takto męczyłem się pamiętam 12 dni i9 nic poprawy nie było.Ja
      mam tak od wszystkich leków że jak odstawiam to fatalnie się czuję:( A co
      powiecie na temat coaxilu??Bo mam to brać i niby działa to zupełnie odwrotnie
      niż ssri(seroxat itp) Jestem ciekaw czy po tym leku będę le się czuł czy na odwrót
      • ladyblue Re: pieprze te dragi 16.02.05, 14:56
        ja po coaxilu byłam maksymalnie wku..ona, nastrój się nie poprawiał, a
        skąłdałam się wyłącznie z agresji, szybko zmieniłam na inny
        (równie "rewelacyjny" ale to juz inna historia), ale odstawienie bez bólu i
        zadnych skutków ubocznych.

        co do seroxatu - to jedno wielkie gó.., uzaleznia, objawy odstawienia są
        wybitnie parszywe...

        odrobinę pocieszające jest że nie tylko ja miałam takie szopki z prochami ;)
    • freshka Re: pieprze te dragi 20.02.05, 11:45
      Wlasnie wrocilam z wyjazdu feriowego, ktory "dzieki" odstawieniu seroxatu
      zostal mi skutecznie zepsuty. Wiedzialam mniej wiecej czego moge sie
      spodziewac, ale to co przechodze jest koszmarem.
      Oczywiscie lekarz twierdzil ze przez 4 dni mam byc na 1/2 dawki czyli 10mg, a
      potem juz koniec i nic mi nie bedzie. Ja chcialam zrobic to powolutku, ale jak
      3 dnia organizm mi zwariowal, to postanowilam ze tego gowna juz wiecej nie
      wezme. No i zaczela sie jazda:(
      Mam taka mysl, ze moze szanowni lekarze sami by sie pofaszerowali tym swinstwem
      zanim stwierdza ze nie uzaleznia i jest nieszkodliwy???:/

      Prosze o pomoc: ile to moze mniej wiecej trwac (bralam niecale 3 miesiace)?
      Czy skutki uboczne cofna sie calkowicie, np. drzenie rak, zawroty glowy i te
      cholerne zaniki pamieci? Jak moge na to zaradzic - mysle np. o preparacie z
      milorzebu na pamiec:)
      Pozdrawiam wszystkich na odwyku :P
    • mskaiq Re: pieprze te dragi 20.02.05, 15:35
      Mysle ze najlepszy sposob na detosyfikacje organizmu to duzo owocow i warzyw,
      bardzo pomagaja oczyscic organizm, no i oczywiscie woda.
      Zacznij rowniez cwiczyc fizycznie, moze byc codzienny bieg, spacer, rower,
      cokolwiek lubisz. Powinno to pomoc pozbyc sie drzenia rak i zawrotow glowy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • suchyxxx Re: pieprze te dragi 20.02.05, 18:17
        Miałem to samo co ty ż nie mogłem odstawic leków.Straszne były zawroty i bóle
        głowy.Sportem i zdrowym jedzeniem nie pomozesz za wiele.Objawy mogą trwać nawet
        do miesiąca a jakbyś ćwiczyła i zdrowo jada i piła wodę to może by trwały 3
        tygodnie ale to tez długo.Musisz przejś na inny lek np. mianseri i pobrać z
        tydzień po pół tabletki 10mg.Po tygodniu brania odstaw mianserin ale odstaw
        powoli tj. połówka tabletki przez 2 dni i ćwiartka przez 2 dni.Potem odstaw i
        zobaczysz że objawów nie będzie.Nie wiem czy to zadziała ale u mnie ku
        zdziwieniu zadziałało.Brałem leki z półtora roku i zadziałało.Próbowałem brać
        też leki nasenne i uspakajające ale to też nie pomagało.Możesz tez przeczekać do
        miesiąca czasu i minie ale polecam przejśc na jakiś lek i rzucić go.
        • freshka Re: pieprze te dragi 20.02.05, 19:25
          Hmm, dziekuje za rade, ale nie skorzystam:) Nie chce sie juz pakowac w zadne
          prochy, moj organizm po prostu kiepsko na nie reaguje - na seroxacie z kazdym
          tygodniem bylo mi coraz gorzej zamiast lepiej. A zaczelam go brac bo lekarze
          nie potrafiac mnie zdiagnozowac wyslali mnie do psychiatry: nerwica. Psychiatra
          oczywiscie ochoczo przylaczyl sie do diagnozy, zaproponowal seroxat, a ja
          poslusznie zaczelam go lykac, bo przeciez nie ma skutkow ubocznych.
          Chyba wierzylam ze istnieja pigulki szczescia...
          Efekt jest taki ze jesli nawet pare miesiecy temu mialam jakies tam objawy, to
          po przygodzie z seroxatem marze zeby czuc sie tylko tak zle.
          Co do odstawiania, to staram sie pic wode do oporu, jutro zafunduje sobie
          warzywka i chyba sie przemecze (w koncu tydzien juz za mna). zeby juz tylko
          minelo to uczucie tykajacego zegara w glowie tudziez bzyczenia przy poruszaniu
          oczami:(
          Aha, polecam imbir - ja biore ekstrakt, tabletki Zenzero - lagodza nieco
          nudnosci, a przy tym sa naturalne.
          • suchyxxx Re: pieprze te dragi 20.02.05, 19:37
            No jak chcesz ale mianserin nie uzależnia a jeśli nawet to jakbyś brała tydzień
            to nic by się nie stało.Byś przespała tydzień niemal cały bo po tym się super
            śpi a potem odstawiła lek i by wszystko było w porządku.Jak chcesz.Ja tylko
            dałem dośc dobre rozwiązanie a jeśli 3 tygodnie chcesz się męczyć to trudno.Ja
            męczyłem sie kiedyś 2 miesiące ale po 2 miesiącach jak nadal miałem silne objawy
            okazało się że mam nerwicę depresyjną czyli dystymię i dostalem nowy lek.Seroxat
            podobno jest tak dobrym lekiem że dużo osób go kupuje ale już sporo wypowiadało
            się na forum w tej sprawie i kazdy pisze że seroxat strasznie uzależnia.Mam
            wrażenie że leki trójcykliczne starej generacji są dobre i nie dają uzaleznienia
            ale czy to prawda to zobacze sam jak będę odstawiał lek.Pozdro
            • freshka Re: pieprze te dragi 20.02.05, 20:10
              Po seroxacie to wlasnie moglam spac i spac a przesypianie tygodnia nie wchodzi
              w gre - wrecz przeciwnie - znowu chce normalnie funkcjonowac!
              Poza tym musialabym sie udac po recepte, a gdybym zobaczyla tego lekarza, ktory
              mnie w to wpakowal, to chyba zostalby kolejna ofiara seroxatu:)))
              Na marginesie - naprawde mam ataki agresji:/
              Z trojcyklicznych bralam pramolan i przymulal mnie, juz przy nim zauwazylam
              drzenia. chcialam czegos nieprzymulajacego, no to dostalam... ehhhh
              • suchyxxx Re: pieprze te dragi 21.02.05, 10:36
                Wyobraź sobie że ja się czułem tak samo po lekach nowej generacji jak ty.Byłem
                senny i nic mi się nie chciało i nic mnie nie obchodziło.Wtedy też buntowałem
                się że nigdy nie będę zdrowy jeśli mam brać leki nowej generacji.Nie pomagały to
                lekarz niedawno mi dał petylyl lek trójcykliczny.Okazało się że jest to lek
                który mnie pobudza zresztą tak pisze też na ulotce że pobudza i może czasami
                wywoływać bezsenność.No i jak zaczołem brać to odrazu po depresji ślad
                zginoł.Wstaję rano około 8-9 i bez żadnych problemów a po seroxacie bo też go
                brałem nie mogłem się wybudzić.Lek bardzo pobudza a działanie antrydepresyjne
                jest po około 1-2 tygodni od zaczęcia stosowania.Lek może wywoływać sporo
                skutków ubocznych ale w moim wypadku występuje tylko lekka suchość w buzi i
                lekkie trzęsienie się rąk ale to czasami i myślę że to minie bo po innych lekach
                tez mijało.Jeśli masz chore serce,nerki,wątrobę to lepiej tego nie bra ale ja
                jestem zdrowy i mi ten lek naprawdę służy i daje mnstwo chęci na robienie
                czegokolwiek i nie zamula.Przez pierwszy tydzie możesz mieć problemy ze
                skupieniem się na wielu rzeczach ale potem to mija i teraz czuję się świezy i
                mam jasnośc umysłu i mnustwo energii.Pmitam jak wczoraj chciałem bić ludzi na
                wolumenie:P bo wkurzało mnie wszystko ale to też mineło bo myślę że powaga i
                nerwy to objaw uboczny co mija po tygodniu.Tak już mam ale teraz jest dobrze i
                humor w normie.Spoko moge ten lek brać i bra aż nie będzie potrzebny.Polecam ci
                go bo jest za darmo na receptę w aptece i nie zraź się wyglądem filki z różowymi
                kuleczkami:P bo ja myślałem że doszło do tego żebym łykał tak silne leki:)
                Możesz brać tez imipraminę ale dezypramina(petylyl) jest lekiem działającym
                bardzo podobnie i ma mniejsze skutki uboczne.ie bierz mianseryny(lerivon) bo
                usypia i wtedy to dopiero będziesz spała non stop.Podobno leki
                tlpd(trójcykliczne) są najlepsze na walkę z depresją tyle że mają większe trochę
                objawy uboczne niż leki nowej generacji ssri.No ale za darmo i naprawdę dobry
                ten petylyl więc naprawde polecam.P.S zaraz ktoś napisze że reklamuję leki:D
                • freshka Re: pieprze te dragi 21.02.05, 14:11
                  Ciesze sie ze lek ci pomaga:) U mnie problem polega na tym ze nie mam i nie
                  mialam zadnej depresji... Seroxat i wczesniej pramolan dostalam, gdyz "za
                  bardzo przejmowalam sie moim stanem zdrowia" - nie mylic z hipochondria. Jak
                  sie cofam (uposledzona przez seroxat) pamiecia, to sobie mysle - jak ja moglam
                  sie w to wpakowac? Chyba za bardzo wierzylam lekarzom - pigulka tu, tabletka
                  tam. A rozmowy to nikt mi nie zaproponowal:(
      • greta_30 przeczyścić się na wiosnę 22.02.05, 10:26
        proponuję (sama zamierzam i znam ten sposób doskonale) dietę przeniczną. Trzy
        dni na samej przenicy gotowanej i wodzie. Na prawdę skutkuje.
        greta
        • freshka Re: przeczyścić się na wiosnę 22.02.05, 11:12
          Poprosze o szczegoly, bo kuchareczka ze mnie kiepska:)
          ile pszenicy na ile wody? ile "posilkow"? i czy to naprawde wszystko..? Zreszta
          teraz i tak nic zjesc nie moge, bo mam mega bol brzucha:/
          tak sie dobrze sklada ze mam eko-pszenice w domu, powinna byc najlepsza?
          pozdr!
          • greta_30 Re: przeczyścić się na wiosnę 22.02.05, 12:52
            przenica gotowana do sredniej miękkości, bez soli. Jesz kiedy jesteś głodna.
            Dodatkowo witamimy i możesz owoce (ale wtedy czyści aż za bardzo). Nie dłużej
            niż 3 dni.
            Możesz też zrobić to inaczej: kupić jakieś magnezytki, czy wciągać otręby.
            Ważne jest, zeby nie przegiąć pały i myśleć DLACZEGO to robisz (załóż sobie
            dobrą intencję).
            Powodzonka. Ja zacznę jak puszczą śniegi.
            pa
            greta
            • freshka Re: przeczyścić się na wiosnę 22.02.05, 18:53
              Czyli to cos jakby na kutie?
              A herbatka, kawka, odpadaja? Tylko woda i soki?
              Ja chyba wystartuje juz, bo i tak brzucho mnie boli. W weekend rodzina mi
              wyjezdza to bedzie jak znalazl. I tak mysla ze juz kompletnie oszalalam, wiec
              nic ich juz chyba nie zdziwi :P
              Aha, czy bardzo sie chudnie po takiej trzydniowce? Bo ja na seroxacie schudlam
              i zaczynam sie miescic w spodnie z podstawowki - jestem teraz rozmiar CHICO
              hehe:>
              • greta_30 jak chudniesz + odpusc sobie pszenice, moze... 23.02.05, 10:34
                raczej sprobuj racjonalnego, zdrowego odyzwiania i jakis form pracowania ze
                swoim umyslem po prostu... Relaks, dbalosc o czystosc mysli, schabowy i herba z
                cukrem. Tak tez mozna. Bo pszenica jest hardcorowa. No i jeszcze jesli boli Cie
                brzuch + to odpada. Kombinuj Freshka, dasz rade. Samo to, ze chcesz pretenduje
                Cie do wzgranej. Trzym sie.
                greta
    • mskaiq Re: pieprze te dragi 21.02.05, 13:45
      Mysle ze bardzo sluszna decyzja. Nie znam powodow dla ktorych zdecydowalas sie
      na leki ale bardzo czesto spotykam sie z przypadkami kiedy probujemy leczyc
      nasze zyciowe problemy za pomoca lekow.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • greta_30 Re: pieprze te dragi 22.02.05, 10:23
      To co napiszę nie będzie zbyt popularne, bo sama jestem żywym dowodem, że w
      pewnych okolicznościach niećpanie kończy się tragicznie.
      Ale.
      Od pół roku nie biorę nic. To był bardzo trudny czas. Zejście paskudne i
      wolałabym już chyba z alksiku lub czegoś innego (bo to złe, a piguły ponoć
      dobre, hehe)... Cena była wysoka: przerzedziły mi się włosy, miałam kłopoty z
      rozumieniem świata, lęki przed wejściem po bułki... takie tam.
      Ale.
      Teraz czuję się OK. Schuddłam 10 kg i znów zaczynam wyglądać jak kobieta a nie
      jakiś worek napompowany jakimś gównem, co od razu się widzi (przynajmniej ja
      widzę czy ktoś się leczy czy nie, talent?). Bardzo uważam na siebie i
      kontroluję się na każdym kroku. Nie piję, nie ćpam. Jem witaminy i magnez. Nie
      ćwiczę, bo mi się nie chce ale staram się regularnie uprawiać seks co okazuje
      się bardzo pomocne (truchę ruchu i dopaminka w mózgu dobrze robi). Fajnie jest
      też sobie gdzieś bryknąć w zupełnie nowe, miłe miejsce. Odwiedzić starych
      przyjaciół, lub pojechać zwiedzić Wawel. Rozumiesz: jakieś sztucznie nakręcane
      akcje aby jednak próbować się ruszać. Zbliża się wiosna. Niedługo będzie
      pięknie. Wykorzystaj to. No i trzymaj się.
      greta
      • suchyxxx Re: pieprze te dragi 22.02.05, 12:50
        Chciałem tylko dodać że te objawy odstawienne nie są z powodu braku np
        serotoniny w mózgu ale jest to uzależnienie psychiczne tylko i wyłącznie.Ci co
        mają objawy odstawienne moga nawet zrobić test żeby wykazać że jest to
        uzaleznienie psychiczne.Ja np. podczas odstawiana leków jak mnie łeb bolał to
        jak się czegoś wystraszyłem to prawie mdlałem:) Jeśli leżałem na łóżku non stop
        z powodu bóli głowy i zawrotów to te dolegliwości nie malały a nawet rosły a jak
        czymś się zajołem i starałem się udawać że jestem energiczny to ból mijał.Także
        to fizyczne uzależnienie nie jest tylko psychiczne.Możecie spróbować myśleć że
        jest się zdrowym i normalnie funkcjonować i uczyć się.Trudne ale jak zajmiecie
        się czymś to trochę pomoże.Drugi sposób to jest taki żeby jeść sporo i coś
        hrupać non stop bo zauwazyłem że jak miałem objawy odstawienne to one mijały w
        momencie jak jadłem coś a po jedzeniu znowu to samo.Można spróbować ale jeśli
        przez miesiąc nie będzie poprawy to mimo wszystko zachęcam do pobrania
        mianseryny przez tydzień i odstawienia jej ale to już ostatnia deska ratunku.Mi
        w każdym razie pomogło.Cieszę się że piszecie o naturalnych metodach bo one są
        często skuteczne.Ja pamiętam jak miałem chore gardło i wielki kaszel
        męczący.Ssałem różne leki i nic kaszel był okropny ale mama kupiła lek
        homeopatyczny na kaszel za kilka złotych w kuleczkach i jak ssałem te kulki to
        kasel lekko przechodził a nastęopnego dnia obudziłem się bez kaszlu.Także można
        też prubować z lekami homeopatycznymi na np.ból głowy albo na uspokojenie.Dobry
        pomysł
        • greta_30 Re: pieprze te dragi 22.02.05, 12:54
          pewnie, trzeba korzystać z dobrodziejstw bożej apteczki :) pamiętam jak kiedyś
          kupiłam lek na histerię za 7,50 i żaden tam rispolept nie był lepszy. Bo nie
          zapominajmy, że jeśli wierzysz, że to pomaga - pomaga. I tyle. Wiara to potęga.
          Trzymajcie się
          greta
          • suchyxxx Re: pieprze te dragi 22.02.05, 13:02
            Pokazywali na discovery chanel o takim człowieku co został przygnieciony słupem
            elektrycznym i był rażony prądem przez półtorej minuty zanim ludzie podnieśli
            słup i go wyciągneli.Myślano że umrze bo miał 95% oparzeń 3ciego stopnia ale nie
            umarł a wiecie co go uratowało??Hipnoza:) Tak byłem zdziwiony ale n sali gdzie
            ten człowiek leżał w stanie krytycznym przyszedł hipnotyzer i zahipnotyzował
            gościa.Wmówił gościowi że będzie zdrowy i że nie czuje bólu.Gośc miał cały czas
            świadomość że leży w ciżkim stanie ale nie czuł bulu wogóle od momentu
            zahipnotyzowania.Mało tego oparzenia zeszły z 3ciego stopnia na 2gi i teraz goś
            jest zdrowy.Ma trochę blizn ale o dziwo są one małe i na twarzy ich nie
            widać.Okazuje się że hipnoza pomaga przekonać człowieka do czegoś i spowodować
            żeby wierzył że będzie dobrze.Wiara czyni cuda
            P.S zastosowano w tym szpitalu leczenie hipnozą i 50% więcej pacjentów
            wyzdrowiało w tym szpitalu niż w innych.
            • greta_30 o, widzę, że kolega kuma czaczę :)) 22.02.05, 16:41
              wiesz, nie znamy się i nie wiem nawet cz nie pokpiwasz sobie ze mnie w swoim
              poście, ale w gruncie rzeczy nie ma to żadnego znaczenia. Widziałam już w życiu
              takie rzeczy, że nie mam złudzeń co do tego, że cały ośrodek dziania się rzeczy
              to nasze mózgownice i ten element, którego nie potrafię jeszcze zdefiniować.

              Jeśli chcesz mnie zapytać czy wierzę w Boga na przykład: odpowiem że nie, ale
              po części będzie to nie prawda. Wiesz o czym mówię?

              Jedno wiem: tylko dzięki sile swojego umysłu i pomocy bliskiej mi osoby
              przetrwałam ostatnie pół roku. Kiedyś to rozgryzę, mam nadzieję.

              A hipnoza - dobra jest! :)) też ćwiczyłam.

              pozdrawiam
              greta
        • freshka Re: pieprze te dragi 22.02.05, 18:47
          Czyli to sa objawy "psychiczne" - oczy mi "uciekaja" bo jestem psychicznie
          uzalezniona od seroxatu? I tylko dlatego mam dreszcze i temperature? A
          najlepiej sobie pochrupac i sie zapomni? To jest troche klopotliwe, bo - za
          przeproszeniem - rzygam sobie caly ostatni tydzien, takie mam mdlosci:> I od
          momentu odstawienia nawet jednego dnia nie przesiedzialam, nie mowiac o
          lezeniu, a glowa mnie boli i krrrreci... Po aktywnosci fizycznej,czyli tzw.
          udawaniu ze jest sie zdrowym, to dopiero mi drza rece! Ale na leku tez sie
          czulam dziwnie, teraz mam jakby przeglad.
          To nie jest kwestia tylko serotoninki. Ten lek bardzo nieladnie wplywa na
          metabolizm. Ja mam wrazenie ze to nie jest uzaleznienie, bo za zadne skarby juz
          bym tego do ust nie wziela, nawet jakbym lezala i sie z bolu zwijala:) Chyba
          spale koncowke opakowania hehe:P
    • mskaiq Re: pieprze te dragi 22.02.05, 16:15
      To ze rzucilas leki Greciku to wielka sprawa, coz moge wiecej dodac, wygrywasz
      walke o Siebie. Zaczniesz odkrywac a widze ze juz odkrylas jak bardzo piekne
      moze byc zycie, wszystko zalezy od nas, od tego czy mamy odwage zrobic te kroki
      ktore prowadza do pozbycia sie depresji. Leki do pokonanuia jej nie prowadza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • greta_30 ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 16:51
        nie wiedzą tego co wiesz Ty i wiem ja, lub w danym momencie nie potrafią być
        dzielni. Nie wolno tego lekceważyć mój Drogi. Poza tym: nie wiem co konkretnie
        Ci dolegało i jak dalece miałeś kontakt z rzeczywistym oblędem. Ja choruję na
        bzdecika w gruncie rzeczy (afektywna - najbardziej ludzka i popularna, itp.
        pisałam już o tym). Są ludzie tak dalece oderrwani od jakiejkolwiek możliwości
        kontoli swojej głowy, że tu ani pompki, ani hard ducha - nie pomogą. Widziałam
        to, więc mnie nie przekonasz.
        Ale dopóki sił starczy i dopóki możemy - nie dajmy sobie odebrać prawa do
        samostanowienia. To patos i znowu trąci jazdeczką ale nie potrafię teraz
        znależć innych slów. Ja błogosławię chwile, kiedy znowu rozumiem i znów mogę
        kontrolować swoje myśli. Ale nie zawsze mogłam. I nie mam pewności czy jeszcze
        mi się to nie zdarzy. I mimo tego, że będę walczyła do końca jak lwica - nie
        wiem. Jeszcze nie wiem na pewno.
        Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa (czy Ty mnie aby nie przeceniasz mój drogi,
        hę? jakieś super-hiro chcesz zrobić z połamańca, hę? Żartuję, ale przestań już
        kadzić mnie mnie to peszy).
        greta
        • ssri-ready_for_happy Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:04
          greta_30 wow zauroczyl mnie twoj text.hmm nie bede softem i tez chce rzucic te
          prochy w koncu mam dopiero 26lat,lerivon juz odstawilem teraz tylko to gowno -
          seroxat ale jakos dam rade,hmm wiem ze jest lepiej bo od 1 stycznia rzuciclem
          juz papierosy.chyba zaczynam zyc i wiem jedno ze niemam juz ochoty na zadne
          dragi i prochy.trzym sie greto jestem z Toba
          • freshka Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:14
            To co, jeszcze sie za to nie wziales?:)
            Podlaczylam sie pod twoj watek z kilkudniowym opoznieniem, wiec myslalam ze
            podzielisz sie ze mna wrazeniami:>
            Juz 7 dni bez seroxatu......I wytrzymam
            A papierosy rzucilam z dnia na dzien i dobrze zrobilam, bo potem ceny
            skoczyly :P
            • ssri-ready_for_happy Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:39
              bo widzisz wcale to nie takie latwe,robie to bez wiedzy lekarza no i po
              odstawieniu samego lerivonu troche mam dolek wiec boje sie odstawic w krotkim
              czasie 2 antydepresanty naraz,pozatym zostalo mi jeszcze 20 tabl seroxatu wiec
              moze dokoncze to opakowanie i wtedy albo powoli po 10 mg bede juz odtsawial
              chyba ze sposilkuje sie przy odstawianiu seroxatu lerivonem.wogole to mam dolek
              i tak mi sie chce palic ze chyba kupie sobie paczke fajek.niedam naraz rady
              odstawic wszystkiego.wkurzaja mnie te dobowe skoki emocjonalne,przed chwila jak
              pisalem poprzedni watek mialem sile i czulem sie wmiare a teraz juz lipa kryzys
              i tak wkolko
              • aneta10ta Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:44
                Fajny był też kawałek o neurotyźmie i ogocentryźmie, a nawet więcej-o
                inteligencji.
                Aneta
                • ssri-ready_for_happy Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:49
                  aneta10ta napisała:

                  > Fajny był też kawałek o neurotyźmie i ogocentryźmie, a nawet więcej-o
                  > inteligencji.
                  > Aneta
                  yea charaktery to jest to! chodzi ci o artykuł przejrzec nurotyka??
                  • aneta10ta Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 20:30
                    Aż na tyle dobrze to się czuję, żeby spamiętać tytuły.
                    Aneta
                    • greta_30 nie musisz cwiczyc tej pamieci. Masz net. 23.02.05, 10:37
                      Wzluyuj. Ale fajnie przecyztac, ze taka dziarska z Ciebie panna. Ciesze sie, ze
                      trzymasz forme Aneta. Imponujace.
                      Pozdrawiam
                      greta
                      • aneta10ta Re: nie musisz cwiczyc tej pamieci. Masz net. 23.02.05, 11:54
                        Też się cieszę, że jesteś. Czułam z Tobą bliskość psykiczną.
                        Powstrzymująca wzruszenie
                        Aneta
              • freshka Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 20:17
                No to cie doktorek zjedzie jak sie dowie:) Ale ja tez bym zrobila to na wlasna
                reke, ale mialam akurat wizyte, wiec dostalam blogoslawienstwo.
                Skoki emocjonalne to mam teraz takie, ze nawet wydaje mi sie to zabawne. Bo
                czuje ze wracaja mi ludzkie uczucia - nie zdawalam sobie sprawy, ze ten seroxat
                tak mnie zobojetnil. Dzisiaj mam smiechawe, ale mialam tez ataki placzu na
                kazda "wzruszajacy" bodziec lzy mi w oczach stawaly (np. przy ogladaniu
                Pszczolki Mai hehehe). I ogolnie jestem poddenerwowana non stop.
                Jesli odstawisz na raz 2 antydepr. to rzeczywiscie moze byc nieciekawie, pewnie
                zalezy jaki miales problem.
                fajki zostaw sobie na koniec, moze pozwola przetrwac ci najtrudniejsze dni?
                Oczywiscie nie zachecam, ale jeszcze troche rozumiem palaczy :D
          • aneta10ta Re: ale czasami ratują życie tym, którzy 22.02.05, 19:41
            _Charaktery_ szkołą erudycji polskiego depresjonata-inteligenta.
            Aneta
          • greta_30 a mozesz jeszcze poczekac... 23.02.05, 10:27
            napisz mi na priva co i jak. pogadamy jesli chcesz. Leki sa ch..owe, ale czasem
            bez nich jest trudniej. Spokojnie, pogadajmy.

            greta - jutro na GG 13.00 lub mail na skrzynke gazety
    • mskaiq Re: pieprze te dragi 23.02.05, 06:12
      Ja rozumiem ludzi ktorzy biora leki, dopoki je biora to walcza i to jest bardzo
      wazne. Zwykle jednak pojawia sie taki momet kiedy tracimy wiare w leki.
      Bierzemy je przez lata i nic, jest coraz gorzej. Wtedy zwkle nastepuje poddanie
      i pojawia sie depresja kliniczna, mysle ze o niej piszesz.
      Wiem ze mozna wyjsc i z niej, potrzebny jest wtedy ktos kto przywroci wiare i
      przyniesie wiele milosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • freshka Jak dlugo to jeszcze bedzie trwalo?:( 25.02.05, 12:11
      to=efekty uboczne seroxatu i jego odstawienia. Zaczynam sie bac,ze tak juz
      zostanie. Bo jakos mi te odczucia fizyczne nie chca przejsc. Moze za szybko
      odstawilam, sama nie wiem... Mialam tyle zapalu, ale jak mi fizycznosc siada to
      psychika tez przestaje dobrze funkcjonowac:/
      Aha, minelo 10dni.
      Pozdr!
      • suchyxxx Re: Jak dlugo to jeszcze bedzie trwalo?:( 25.02.05, 14:47
        Ale 10 dni odstawienia leku wogóle całkowicie??Ja wytrzymałem 11 dni i nadal
        miałem silne objawy odstawienne.Może to potrwać ze 3 tygodnie albo i
        miesiąc.Zależy.Masz objawy odstawienne bo bez leku człowiek czuje się znowu sobą
        i znowu zaczyna się bać i dlatego w głowie się kręci i boli.
        • freshka Re: Jak dlugo to jeszcze bedzie trwalo?:( 25.02.05, 21:31
          O, to juz jakies pocieszenie:)
          Tak, 10 dni bez leku, a 14 dni po rozpoczeciu odstawiania (4 dni na 1/2 dawki).
          Zauwazylam, ze najgorzej sie czuje ok.16-17, czyli o tej porze, o ktorej na
          seroxacie bedac jeszcze, padalam z nog - najbardziej mi sie chcialo spac itd.
          i ludzie zaczeli mnie wkurzac bardziej niz zwykle, jeszcze troche a zaczne sie
          wdawac w bojki:> ale to tez minie, bo wszystko musi minac!
          Pa!
          • suchyxxx Re: Jak dlugo to jeszcze bedzie trwalo?:( 25.02.05, 22:00
            Minie tylko pamiętaj.Ja byłem przy odstawianiu bardzo krzykliwy i wogóle
            krzyczałem na innych.W końcu się tak rozpłakałem 11 dnia nie brania leków że
            ojciec zawiózł mnie do lekarza a tamten dał mi nowy lek.Ja mówiłem że nie chcę
            brać bo już 11 dzień wytrzymuję bez a lekarz mi powiedział że te zawroty głowy i
            silne bóle są objawem niedoleczonej depresji i kazał brać nowy lek.Brałem nowy
            lek i po jakimś czasie sam zaczołem go odstawiać a raczej odstawiłem z dnia na
            dzień i okazało się że nic mi nie dolega ale lekarz kazał mimo to brać ten lek.
    • mskaiq Re: pieprze te dragi 25.02.05, 23:14
      Wiesz kiedy fizyczmosc siada to rowniez siada psychika. To tak jest zawsze
      dlatego codziennie biegam i cwicze dizycznie. Dbam o moja fizycznosc, inaczej
      bardzo silnie potrafi wplywac na nas.
      Jesli chodzi o odstawienie lekow, to odejscie od nich zabierze Ci sporo czasu.
      Trzeba to przeczekac, kazdy dzien to Twoje zwyciestwo.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • bejrut78 Re: pieprze te dragi 25.02.05, 23:33
        mskaiq napisał:

        > Wiesz kiedy fizyczmosc siada to rowniez siada psychika. To tak jest zawsze
        > dlatego codziennie biegam i cwicze dizycznie. Dbam o moja fizycznosc, inaczej
        > bardzo silnie potrafi wplywac na nas.
        > Jesli chodzi o odstawienie lekow, to odejscie od nich zabierze Ci sporo
        czasu.
        > Trzeba to przeczekac, kazdy dzien to Twoje zwyciestwo.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        >

        wiesz chcialbym zadbac o swoja fizycznosc z tym ze juz od 2 lat sie zbieram i
        poprostu niemam sily a tak bym chcial.teraz to juz all mi obojetne powoli
        odstawiam leki i zobacze jak bedzie i tak czuje sie zle wiec...
      • obserwator.jeno Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:46
        mskaiq napisał:

        > Wiesz kiedy fizyczmosc siada to rowniez siada psychika. To tak jest zawsze
        > dlatego codziennie biegam i cwicze dizycznie. Dbam o moja fizycznosc, inaczej
        > bardzo silnie potrafi wplywac na nas.

        ja promuje odwrotną drogę. najpierw docieram do umysłu, a ciało samo wie co
        dalej trzeba zrobić, pomieważ kiedy pieknieje moja dusza - ciało otrzymyje
        komunikat, że czas się naprawić.

        > Jesli chodzi o odstawienie lekow, to odejscie od nich zabierze Ci sporo
        czasu.

        Niekoniecznie. Ja schodziłam pół roku i mogłam zrobić to szybciej. Ale nie
        miałam odpowiednich motywacji. Czas mniee nie dotyczył. Tylko dlatego tak długo
        to trwało.
        Przeczytaj mój post o hipnozie - tam niezdarnie, ale opisałam swoją terapię.
        Trała tydzień.

        > Trzeba to przeczekac, kazdy dzien to Twoje zwyciestwo.
        a tu sie zgadzam

        >
    • bejrut78 Re: pieprze te dragi 25.02.05, 23:30
      walka to nam pozostalo,woz albo przewoz...co nam pozostalo przeciez juz nic
      niemozna stracic
      • freshka Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:36
        Hmm a co do Ciebie (bo Ty to ten "z gory"?)... To nie rzucaj palenia w czasie
        brania lekow i przy odstawianiu. Znalazlam przypadkiem informacje jakoby
        palenie indukowalo faze II detoksyfikacji w watrobie (czyli ta, w ktorej
        toksyny i leki sa sprzegane i gotowe do usuniecia). Jezeli rzucasz palenie, to
        zmieniasz metabolizm (juz nie stymulujesz fazy II) i dlatego wiele osob tyje po
        rzuceniu palenia. Jezeli rzucisz w czasie brania leku to dawka 50mg staje sie
        jakby 75mg... Czyli najpierw leki, pozniej fajki, bo moze ci watroba zwariowac:)

        Oczywiscie to nie znaczy, ze palenie poprawia ci metabolizm i nikogo dotego nie
        namawiam :P
        • obserwator.jeno Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:43
          freshka napisała:

          > Hmm a co do Ciebie (bo Ty to ten "z gory"?)... To nie rzucaj palenia w czasie
          > brania lekow i przy odstawianiu.

          zgadzam się! na to przyjdzie jeszcze czas. Sam zobaczysz, że jak zaczniesz
          zdrowieć Twoje ciało samo zechce dogonić Twój umysł. Ja chydne i pięknieję
          każdego dnia. Oczy zaczynają mi lśnić. To jest nagroda. Nie początek drogi.

          trzym sie
        • bejrut78 Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:53
          tak to ja.hmm mam pytanko czy o tej II fazie detoksyfikacji przeczytalas w
          necie?? jak tak to moglabys dac mi linka,z gory dziekuje i pozdro
          • freshka Re: pieprze te dragi 26.02.05, 17:18
            W kontekscie antydepresantow owszem - znalazlam w necie. A w zwiazku z tym ze
            kiedys musialam sie troche o tym tez uczyc, to powiem Ci, ze to ma sens.
            Artykul znalazlam na :
            www.prozactruth.com/detox.htm
            Jeszcze nie przeczytalam calego textu, ale dotarlam do fajek i przypomnialam
            sobie, ze ktos mial z tym problem;)
            • bejrut78 Re: pieprze te dragi 26.02.05, 19:09
              uczyc tzn?? co studiujesz?
              • freshka Re: pieprze te dragi 27.02.05, 00:17
                Biotechnologie:)
                Swego czasu mialam przyciezki egzamin z toksykologii. Tak wiec moge
                potwierdzic, ze to z tymi papierosami nie jest naciagane. Ale absolutnie nie
                czuje sie ekspertem w tej dziedzinie, zreszta co to za ekspert co sam sobie
                pomoc nie umie? :P
                Obejrzales te stronke? Jak Ci sie to widzi? Bo ja nie wiem gdzie zdobyc ten
                ekstrakt z jeczmienia czy cus..:)
                • bejrut78 Re: pieprze te dragi 27.02.05, 11:00
                  przeczytalem,hmm mam pokrewne wyksztalcenie ale moge napisac ci tylko na
                  privie.tak czytalem art.w sumie warto sprobowac z tym ze wyciag z tego
                  jesczmienie nie moze byc z ziaren wiec u nas moze byc problem.dla mnie wazna
                  jest idea tego detoxu sprobuje poszukac komponentow bardziej "dostepnych" na
                  polskim rynku
                  • obserwator.jeno Re: pieprze te dragi 27.02.05, 11:20
                    fajne macie te swoje wykształcenia. to musi być pasjonujące. a może jakieś
                    pomysły na brak energii (stany typu apatia, ale nie deprechowe tylko takie
                    rezygacyjne i przygnbiackie)? zbliża się przednówek - zawsze mam wtedy
                    przesrane. sił brak i wogóle. jakby wam cos przyszło do głowy - będę wdzięczna
                    • aneta10ta Re: pieprze te dragi 27.02.05, 17:08
                      obserwator.jeno napisała:

                      > a może jakieś
                      > pomysły na brak energii (stany typu apatia, ale nie deprechowe tylko takie
                      > rezygacyjne i przygnbiackie)? jakby wam cos przyszło do głowy - będę wdzięczna
                      Polecam nalewkę na sporyszu.
                      Aneta
                      • bejrut78 Re: pieprze te dragi 27.02.05, 17:11
                        aneta10ta napisała:
                        > Polecam nalewkę na sporyszu.
                        jasne
                  • bejrut78 Re: pieprze te dragi 27.02.05, 13:06
                    www.laboratorianatury.pl/produkt.php?id=17 ten aloesik ma wmiare
                    przystepna cene
                    • freshka Na przednowku moze pierzga? 27.02.05, 15:05
                      Chyba widzialam ten aloes w aptece...
                      A tego jeczmienia nie moge znalezc. To chyba ma byc sproszkowany sok z kielkow
                      jeczmieniowych. Ale moze zabawie sie w rolnika, poscinam trawke i zrobie z tego
                      sok:)moje koty sie uciesza (spryciarze, wiedza co dobre, dlatego tak wcinaja
                      trawe :)))

                      Greta - na razie nie moge zastosowac Twojej kuracji pszenicznej, bo jestem
                      zdecydowanie za chuda. Sama nie wiem, gdzie to zginelo? A na przednowek podobno
                      swietna jest pierzga. Jest to pylek zmieszany z miodem i slina pszczol, ktory
                      ulegl w ulu fermentacji mlekowej. Podobno jest to bomba witaminowa, ma tez
                      dzialanie odtruwajace. Sama sie nad nia zastanawiam, ale nie moge wszystkiego
                      naraz stosowac, bo sie pogubie w tych preparatach. U mnie sprzedaja to w
                      zdrowej zywnosci za 22zl:)
                      • bejrut78 Re: Na przednowku moze pierzga? 27.02.05, 16:10
                        tez zastanawiam sie nad wlasnym wyciagiem z tego zboza.ale zobaczymy
                        najwazniejsze zeby nie faszerowac sie chemia tylko naturka i suplementacja.wiem
                        ze moj organizm jest na maxa stroty juz boli mnie watroba od tych wszystkich
                        lekow.w nocy budze sie co godzine caly zlany potem wiec trzeba na to cos
                        zaradzic.
                        P.S. a co to przednowek? hmmm ta pierzga moze byc calkiem spoko
                        • freshka Re: Na przednowku moze pierzga? 27.02.05, 16:59
                          hehe przednowek to teraz sie zaczyna = ni to wiosna ni to zima:)
                          Daj znac jak namierzysz ten jeczmien. Swoja droga to ciekawe, ze nie tylko
                          antybiotyki niszcza flore jelitowa, ale takze dlugotrwale przyjmowanie lekow.
                          Poszukam sobie jakichs dobrych probiotykow (actimela nie lubie bleee). Czytalam
                          wypowiedzi osob, ktore po takiej kuracji poczuly sie naprawde swietnie. Ja na
                          zejsciu czuje sie jakby coraz gorzej, tzn. jestem coraz bardziej zmeczona, a
                          najbardziej bola mnie nogi (to samo, co mialam na seroxacie). Tak wiec szukam
                          roznych sposobow, bo przeciez MUSI byc lepiej...
                        • freshka A dziurawiec? 28.02.05, 14:35
                          Sorry, ze Cie tak przesluchuje:), ale ten dziurawiec, to juz teraz bierzesz,
                          bedac jeszcze na lekach? Bo podobno trzeba odczekac ze 3 tyg zanim sie go
                          zacznie stosowac, bo ma on inny mechanizm dzialania...
                          • bejrut78 Re: A dziurawiec? 28.02.05, 18:05
                            tak biore go juz pare dni obok ssri,wiem ze dziurawiec to lekki IMAO ale lzik
                            chyba nic mi nie bedzie.wiesz cos wiecej na ten temat??
                            • freshka Re: A dziurawiec? 01.03.05, 16:34
                              To dobrze ze wiesz. Przegladalam ostatnio sporo rzeczy w poszukiwaniu pomocy i
                              generalnie pisano zeby odczekac z dziurawcem zanim sie nie odstawi. Ale mysle
                              ze po prostu miej reke na pulsie.
                              Pozdr!
        • bejrut78 Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:56
          greta to ty?? :))
          • greta_30 Re: pieprze te dragi 26.02.05, 12:55
            bejrut78 napisał:

            > greta to ty?? :))
            a niby kto by mógł tak chrzanić ;P

            ale już spadam, chcę iść na spacer, no i fajki mi sie znów skończyły. przed te
            zamiłowanie do wpędzania się w psychozy wypaliłam przez 3 dni z 8 paczek
            szlugów. czyję się jak gó... no ale co tam. Pobujałam się chociać za free
            troszeczkę. trzymaj się, maile raz na tydzien, odpieram
      • obserwator.jeno Re: pieprze te dragi 26.02.05, 11:41
        bejrut78 napisał:

        > walka to nam pozostalo,woz albo przewoz...co nam pozostalo przeciez juz nic
        > niemozna stracic


        OK.
        1. proponuje znalezienie książki Wizualizacja zmiany . Prticka Fanninga
        2. zrozum przekaz tego cytatu

        Największym odkrycie mojego pokolenia jest to, że człowiek zmireniając swoje
        nastawienie wewnetrzne, może zmienić swoje życie"
        Wiliam James

        3. kilka słów prrowadzenia

        Wizualizacja jest skuteczną metodą wprowadzania zmian w twoim życiu. Juz %5
        minut wizualizacji może zatrzeć skutki godzin, dni a nawet tygodnie negatywnego
        myślenia lub działania. Trzy pieciominutowe sesje dziennie mogą zmienić
        wieloletni nawyk.

        Każdy człowiek wizualizuje - gdy marzy, gdy wspomina, gdy myśli o kimś.
        Wizualizowanie jest naturalną, w dużym stopniu automatyczną czynnością,
        podobnie jak oddychanie i chodzenie

        4. promuj wartości
        jeśli myślisz piękniej - zdrowiejesz
        jeśli koncentrujesz sie na ładnych rzeczach, przyjemnych, dających Ci
        zadowolenie - zaczynasz czuć się lepiej

        5. otaczaj sie samymi pozytywnymi ludźmi - paś się ich dobrą energią. Jak
        wyzdrowiejesz - odwdzięczysz się. Tak to działa.

        Trzymam kciuki za Ciebie i dziękuję za wsparcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja