bezsennosc z fevarinem..

13.02.05, 05:12
od jakiegos czasu lykam fluwoksaminke i naprawde dobrze dziala, z dnia na
dzien lepiej tylko jest jeden problem.. nie spie..
wale 100mg na noc i jesli nie uda mi sie zasnac w ciagu godziny od polkniecia
to noc idzie na straty bo mi sie wlacza metlik.. jak biore wiecej to uklad
pokarmowy dosadnie daje do zrozumienia ze nie ma nieskonczonej mocy
przerobowej a spie tylko dlatego ze mnie ta jego aktywnosc meczy na tyle
skutecznie ze nie mam sily nawet baka puscic..

jesli ktos ma doswiadczenie z takim czyms to poprosze serdecznie o pomoc bo
jednak w naszym swiecie to dzien jest od myslenia a noc od spania.. i to nie
tylko dlatego ze tak sie utarlo ale jakos tak w dzien najpelniej oddaje sie
czlowieczenstwu..
    • suchyxxx Re: bezsennosc z fevarinem.. 13.02.05, 11:02
      Minie po 2 tygodniach brania.Ja też miałem nadpobudliwość i o 3ciej potrafiłem
      iść spać po fevarinie.Minie zobaczysz za jakieś 2 tygodnie,może krócej
    • o_ren_ishii Re: bezsennosc z fevarinem.. 13.02.05, 22:34
      bralam fevarin, ale u mnie dzialal nieco inaczej - od samego poczatku powodowal
      sennosc... koszmarna sennosc.... teraz jestem na seronilu i mam skale
      porownawcza - fevarin zadzialal szybciej, w ciagu tygodnia, ale niestety zwalil
      mnie z nog potem...
    • b0sf0r Re: bezsennosc z fevarinem.. 24.02.05, 22:42
      juz ze spaniem wszystko swietnie, az zbyt swietnie, rano musze godzine sie
      przewalac po lozku zeby powrocic do realu i ogolnie czuje sie strasznie
      zamulony.. zadnych dolkow ani niczego takiego, tylko mam wyjatkowo nieprzyjemna
      ociezalosc zwlaszcza umyslowa.. pamiec tez do bani..
      teraz sobie zmniejszam dawke uderzeniowa i jutro walne 50mg po tygodniu brania
      75mg a wczesniej 125 -> 100
      musze przyznac ze wieczorem jakby mnie troche odmula ale do poludnia to mozna
      mna w kregle grac :|
Pełna wersja