kamila551
04.03.05, 23:38
Nie pisałam długo,bo musiałam dojść do siebie poukładać sobie wszystko w
głowie.Wpadałam na forum,bo chciałam wiedzieć co się dzieje-no więc po
przeczytaniu paru postów stwierdziłam że muszę się odezwać i może komuś
pomoże to co napisze,(zresztą obiecałam Lucynie że jak znajde jakiś sposob na
wyplątanie się z tego bagna jakim jest nerwica to dam znać)ci co mnie
pamiętają wiedzą że chodziłam od lekarza do lekarza przetestowałam wiele
leków i żaden niepomagał a nieraz po niektórych antydepresantach myślałam że
odlece na tamten świat.Wreszcie kolejny lekarz i nowy lek SEROXAT 20mg na
początku nakręcał lęk i było beznadziejnie ale postanowiłam
wytrzymać,zaczekać i było naprawde warto-świetny lek,już niepamiętam kiedy
miałam atak pozatym ustąpiły drętwienia rąk i buzi jestem bardziej
samodzielna nie przeraża mnie to że muszę zostać sama w domu,no i otworzyłam
się na ludzi już nie czuję się przy nich tak nieswojo jak kiedyś.Wcześniej
byłam rośliną i ta nie moc była okropna,jestem do tyłu pare lat-to była
egzystęcja nie życie.Wiem że lepiej by było osiągnąć to wszystko bez leków,no
coż jak się nie da to i to jest zadowalające,kiedyś będzie trzeba odstawić
ten seroxat i oby było tak super jak teraz,bo nawet nie chcę myśleć że może
znów to wrócić czyli te ataki paniki to koszmar brrr.Seroxat biore 30mg rano
na początku dostawałam xanax bo objawy się nasiliły tak to chyba jest że
antydepresanty początkowo nakręcaja lęki.Teraz xanax 0,25biore rzadko,a
jeśli już to połówke,bo wiem że może uzależnic.Mam nadzieje że komuś seroxat
pomorze tak jak mi,zapytajcie swojego lekarza o ten lek.POzdrawiam.