Dodaj do ulubionych

Aidka jest!!!!!

25.04.05, 06:57
Aidka jest wśród nas! Wczoraj nawiazałem kontakt!
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Aidka jest!!!!! 25.04.05, 08:29
      Tez dostalem list od Aidki Jedrku

      Witaj Antku Kochany, ja jestem czas cały nieczynna.
      Ledwo żyję. Już prawie z łóżka w ogóle mi się wstać nie chce...
      Napiszę więcej, gdy bedzie lepiej..
      Telefonów nie mogę odbierać już wcale
      Do komputera udało mi sie dowlec i coś skrobnąć.
      Może w najbliższych dniach uda się więcej.
      całuję
      a.

      Ona potrzebuje pomocy, obawiam sie ze jest glodna, zupelnie Sama. Czy ktos z
      Warszawy chcialby Ja odwiedzic, znam adres.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • jedrek20 Re: Aidka jest!!!!! 25.04.05, 08:48
        Cześć, niestety jestem bardzo daleko od Warszawy, również wiem jaka jest jej
        sytuacja, mam nadzieję że ktoś z Warszawy się odezwie. Serdecznie pozdrawiam
    • mskaiq Re: Aidka jest!!!!! 26.04.05, 18:25
      Aidka jest w szpitalu, mysle ze tym razem bedzie wszystko dobrze. Rowniez
      hospicjum Zoliborskie bedzie pomagalo Aidce.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rzeznia_nr_5 Re: Aidka jest!!!!! 26.04.05, 18:41
        mskaiq napisał:

        > Rowniez hospicjum Zoliborskie bedzie pomagalo Aidce.
        >


        Chyba nie umiera.
        • sam20 ? 26.04.05, 19:50
          kiedys była tu pewna dziewczyna o nicku smutaska3, co z nią?
      • yasmeen Re: Aidka jest!!!!! 27.04.05, 10:44
        Biedactwo...
        Poszlabym do niej, choc osobiscie jej nie znam.
        Ale jestem dalko od wawy...

        dobrze, ze jest

        yas
    • aidka Re: Aidka jest!!!!! 29.04.05, 23:33
      Jestem na przepustce z kliniki z okazji długiego weekendu, kiedy to zadne
      badania nie sa robione.
      Poza wszystkim, co mnie dotyka z zewnątrz i co jest we mnie, EEG i tomografia
      komputerowa mózgu sprawiła, że lekarze sugerują raka mózgu w płacie skroniowym.
      A chciałam od tak dawna po prostu zdechnac szybko i bezboleśnie.
      Badanie EEG w innym szpitalu, było robione w trakcie brania leków
      antydepresyjnych m.in.
      Tu stwierdzono, że "wszystkie leki, prócz witaminy c, zaburzają obraz EEG "-
      stąd powtórzono mi juz to badanie przerywając podawanie wszelkich leków.
      Mam mieć jeszcze rezonans magnetyczny mózgu i inne takie tam.
      Miałabym gdzieś to diagnozowanie, gdyby nie fakt, że, jak wyżej - chciałam
      szybko i bez bólu.
      Podejmowane dotąd próby S nie przyniosły efektu, prócz rozwalenia somatycznego
      - cukrzyca po prochach, wątroba i inne takie.
      Nie wiem, jak się zabić, by nie bolało i by miast smierci, nie dostać w darze
      kalectwa.
      Dziękuję osobom obdarzonym empatią.
      Rzeźnię, który na Forum nie raz pokrzykiwał, bym umarła wreszcie, znów
      rozczarowuję - podobnie zresztą, jak siebie - wciąż żyję.Tj. egzystuję, tkwię w
      bólu i bezsensie. Mam je obie - depresję endo- i psychogenną.
      aidka
      • anatemka Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 00:00
        mnie się osobiście wydaje, że najskuteczniejszy jest skok z 10 pietra. Mieszkam
        w "bloku samobójców", parę osób już z dachu skakało, nikt nie przeżył.
        • aidka Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 16:05
          Dzięki.
          Jestes wspaniałą osobą.
          Kocham Cię, jak siebie samą, a jak b. kocham siebie, wiedzą co niektórzy tu
          znający mnie bliżej.
          a.
          • jedrek20 Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 19:06
            I są jeszcze inni którzy Cie kochają ale trochę mają "problemów"! całuski
      • aneta10ta Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 09:16
        aidka napisała:

        > Dziękuję osobom obdarzonym empatią.
        > Rzeźnię, który na Forum nie raz pokrzykiwał, bym umarła wreszcie, znów
        > rozczarowuję - podobnie zresztą, jak siebie - wciąż żyję.
        Stara wiara znów przygarnie Cię...
        • aidka Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 16:07
          Wiesz...
          A zresztą.
          Nie chce mi się.
          a.
          • aneta10ta Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 16:36
            <osłupiała>
            Aneta
            • marenta Re: Aidka jest!!!!! 30.04.05, 16:40
              <oklaski>
            • uri_ja Re: Aidka jest!!!!! 01.05.05, 19:05
              Aidko. czy lekarze powiedzieli Ci, ze Twoja depresja moze wynikać z tego co
              teraz podejrzewają? Nowotwory płatu skroniowego, często zanim dadzą porzadnie
              znać o sobie objawami somatycznymi, wywołują silne stany depresyjne i lękowe,
              które mogą doprowadzic nawet do prób samobójczych. diagnoza depresji endogennej
              w takim przypadku byłaby błędna, natomiast nie trzeba być znakomitym lekarzem
              praktykiem, zeby nie zapomnieć przy pierwszej wizycie o EEG... no cóz pisałam
              juz kiedys, ze proces ustalana diagnozy, to nie półgodzinna rozmowa z
              psychiatra, a lekarz ma obowiązek dac skierowanie na conajmniej dwa badania...w
              tym EEG. moze juz wtedy byłoby wiadomo, ze podłożem Twoich dolegliwości jest
              inna choroba. Aidko. masz ogromne szanse na wyleczenie, guzy płata skroniowego
              sa dobrze dostepne i dla skalpela i radioterapii (czasem wystarcza samo
              naswietlanie). jeśli rzeczywiscie to guz, to masz szansę, ze po wyleczeniu
              ustapia takze objawy depresji. bądź dobrej mysli. pozdrawiam. Uri.
              • lucyna_n Re: Aidka jest!!!!! 01.05.05, 21:58
                a teraz polowa forum jest prawie pewna ze ma raka.
                • uri_ja Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 07:42
                  eeeeee tam, napisałam, że jesli to jest jakiś... a nie, że ma.
                • aneta10ta Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 10:20
                  Aidka z pewnością nie stanowi połowy Forumu.
                  Aneta
                  • lucyna_n Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 10:26
                    ale nerwicowi szukajacy przyczyny godnej ich objawow somatycznych to nawet wiecej niez polowa
                    • anatemka Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 10:41
                      eeeeeee, ja tylko przeziębiona jestem
                      • lucyna_n Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 10:42
                        najwyrażniej nie jesteś nerwicowa:)
                        albo symulujesz:P
                    • aneta10ta Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 11:06
                      No tak.. Jedni - rak, drudzy - zawał.
                      Aneta
                      • uri_ja Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 11:31
                        he, tak naprawdę, to nie wiem co gorsze, mieć guza i przez to depresję, czy
                        mieć depresję i wmawiac sobie guza :(((((((((((
                        a to co napisałam, dotyczy tylko i wyłącznie przypadku Aidki i jesli
                        podejrzenie się potwierdzi to jest jak wyżej napisałam. guzy płatu skroniowego
                        POWODUJA depresje i silne stany lekowe, które to ustepuja po "pozbyciu się"
                        guza.
                        w ogóle w tej części mózgu obserwuje się znaczne zmiany czynnościowe, co
                        niestety powoduje zaburzenia psychiczne, bo płat skroniowy(a raczej dwa)
                        odpowiadaja za naszą psychę właśnie (i nie tylko one oczywiście i nie tylko za
                        to). no i jesli coś zrozumieliscie z tego co nabełkotałam, to dobrze.
                        • aneta10ta Re: Aidka jest!!!!! 02.05.05, 11:54
                          uri_ja napisała:

                          > he, tak naprawdę, to nie wiem co gorsze, mieć guza i przez to depresję, czy
                          > mieć depresję i wmawiac sobie guza :(((((((((((
                          Tak i tak śmierć w koszmarnych mękach.
                          Pozdrawiam
                          Aneta
                        • aidka Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 03.05.05, 17:06
                          Depresję,bezpostaciowe lęki etc. , to ja mam od wczesnej młodosci.
                          Mialam już kiedyś robione TK mózgu, a jeszcze przedtem inne badania po
                          wlezieniu pod samochód, co skutkowalo m.in. ze złamaniem podstawy czaszki,
                          wstrząsem mózgu, złamanymi kośćmi twarzy,łokcia, stłuczenia nerwu wzrokowego
                          itd.,itd.,itd.
                          TK mózgu wówczas nic nie wykazalo.
                          Zatem nawroty depresji nie mają nic wspólnego z ew. ogniskiem pierwotnym czyli
                          rakiem, bo badania wtedy były b. szczegółowe i nie wykazaly przyczyn
                          organicznych epizodów depresyjnych. Ponadto takowe mialam juz będąc w liceum.

                          Do mskaiq : napisalam, że lekarze uznają za wysoce prawdopodobne na podstawie
                          dotychczas przeprowadzonych badań, że jest to rak w prawym płacie skroniowym.
                          WYSOCE PRAWDOPODOBNE, a nie, że to pewne, bo potrzebny jest jeszcze m.in.
                          rezonans magnetyczny głowy, a także, co już zrobiono, ponowne badania EEG bez
                          żadnych leków,bo te,jak uznał prywatny neurolog, zawsze powodują, że wyniki EEG
                          są niewiarygodne.
                          Badania bez leków wypadły jednak takze źle.
                          Niemniej, to nie wszystkie badania, a EEG, to w ogóle nędzne badanie.
                          Dopiero po dokończeniu diagnozowania będzie mozna z całą pewnoscia stwierdzic
                          czy to rak. Tak pisalam Tobie, Antku, i tu też, a Ty tymczasem już pakujesz
                          mnie do hospicjum...
                          Zalamka.

                          Jak pisalam - nie bałabym sie raka, cukrzyce czy i innych smiertelnych chorób,
                          bo chcę umrzeć.
                          Ale nie chcę przedtem oślepnąć czy byc zmuszona do dializy /cukrzyca/ bądx
                          zostać sparalizowana na przykład.
                          I nie chcę zdychac w żadnym hospicjum, z bólem, długo, mordowana chemioterapią
                          czy operacjami, żebrząca o morfinę czy inne tam.
                          Chciałam i chcę spadać stąd szybko, bez bólu, bo dość mnie w życiu bolalo już.
                          Gdybyś mógł , Antku, wstrzymaj się z tym mówieniem o hospicjum.
                          Jeszcze żyję i jeszcze nikt nie powiedzial mi, że to na 100 proc. rak.
                          Jeśli ktoś mi to powie, to spróbuję sie powiesić pierwej, niż do jakiegos
                          hospicjum ktos mnie zawlecze, choc wieszanie się nie lezy mi bardzo.

                          A wracając do rady koleżanki wyżej, bym sobie skoczyla z X piętra - bywa róznie.
                          Nawet X piętro nie daje gwarancji za to daje momenty lęku w czasie spadania i
                          bólu, gdy sie rozglabuje o glebę.
                          Sa przypadki, że nawet X pietro załatwia człowiekowi tylko okropne kalectwo, a
                          nie smierć.
                          Gdybys miała inne rady - gdzie kupić pistolet, to chętnie skorzystam.
                          A skakanie z wysokości, pakowanie się pod tramwaj czy samochód, tabletki,
                          ktorych wzięłam przeciez cały arsenał,dzieki czemu mam cukrzycę, pozostawię dla
                          innych osób z rakiem stuprocentowym,które walczyć o zycie nie chcą i nie chcą
                          jak obite cięzko psy zdychać samotnie w hospicjum .
                          Może są tacy,jak w/w co to skocza z oferowanego przez Ciebie X piętra chcąc
                          tego uniknąc, mimo, że skoki takie nie dają 100 proc. gwarancji.

                          /Co do sugestii o wmawianiu sobie guza - bzdura.Napisałam wyżej- to
                          przypuszczenia lekarzy po przeprowadzeniu konkretnych badań i nie są to jeszcze
                          badania kompletne. Ja wylądowałam w szpitalu z powodu prób S i silnej depresji,
                          a przy okazji różnych, rutynowych, a potem nierutynowych badań,wyszedł ten
                          prawdopodobny rak. Nie ja to wymysliłam. Lekarze tez nie. Badania po prostu są
                          , jakie są. I miałabym , to gdzies, gdyby nie - jak wyżej - perspektywa długiej
                          mordęgi , miast spokojnego zaśnięcia bez bólu albo strzału w gardło z magnum na
                          przyklad/
                          Więcej nie chce mi się gadać.

                          Zrobię sobie zastrzyk w udo z tramalu i emocje spadną wraz z rozpaczą choć na
                          parę godzin.
                          a.
                          • zoltanek Re: Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 04.05.05, 13:09
                            Tramal uśmierzy ból. To droga do nikąd, ale skoro nie chcesz wracać to popłyń
                            tam. Nie ma rozdziału między iluzoryczym a naturalnym spokojem. Wstrzykiwanie
                            godności jest o wiele bardziej godne niż cierpienie. Każde cierpienie można
                            przeistoczyć w poezje. Popłyń i nie wracaj. Jestem z Tobą!
                            • aneta10ta Re: Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 04.05.05, 13:16
                              zoltanek napisał:

                              > Każde cierpienie można
                              > przeistoczyć w poezje.
                              Wątpliwe stwierdzenie, chyba że masz na myśli cierpienie duszne.
                              > Popłyń i nie wracaj. Jestem z Tobą!
                              Nie na brzegu?
                              Aneta
                              • zoltanek Re: Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 04.05.05, 14:09
                                na brzegu oczywiście
                                • aneta10ta Re: Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 04.05.05, 15:06
                                  To stwierdzenie ujęte wraz z Twoim poprzednim postem prawdziwie definiuje
                                  dobro: dobre jest to, co dla kogo dobre.
                                  Pozdrawiam
                                  Aneta
                            • as5 Re: Odpowiadam /m.in. hospicjum (?!) / 06.05.05, 17:25
                              Pięknie napisane Żoltanku....
                • antylooo Re: Aidka jest!!!!! 03.05.05, 17:29

                  lucyna_n napisała:

                  > a teraz polowa forum jest prawie pewna ze ma raka.

                  ja wole tetniaka:(
    • mskaiq Re: Aidka jest!!!!! 03.05.05, 17:38
      Nie pakuje Cie do hospicjum Aidko bo to nie jest szpital, to hospicjum nie ma
      ani lozek ani pomieszczen. Hospicjum to sa ludzie ktorzy potrafia przyjsc do
      Ciebie i pogadac, przyniesc Ci lek kiedy potrzebujesz, albo zrobic zakupy kiedy
      sama nie masz sil.
      Kiedy napisalas ze nie masz lekow, ze nie wstajesz z lozka zadzwoilem do tych
      ludzi. Znajdziesz wiele zrozumienia u nich i pomocy, mysle ze bardzo jej
      potrzebujesz i mozesz ja miec. Nikt z tych ludzi nie bedzie dzialal wbrew
      Twojej woli, Ty decydujesz.
      Serdeczne pozdrowienia.



      • aidka Re: Aidka jest!!!!! 03.05.05, 19:46
        Hospicjum to sa ludzie ktorzy potrafia przyjsc do
        > Ciebie i pogadac, przyniesc Ci lek kiedy potrzebujesz, albo zrobic zakupy
        kiedy
        >
        > sama nie masz sil.

        Hospicjum to miejsce dla osob umierających, smiertelnie chorych.
        Owszem są tam wolontariusze i niewolontariusze, którzy robia to, co mówisz, tj.
        jesli ktos umiera w domu, to pomagają w domu, a jesli umiera w hospicjum, to
        pomagają w hospicjum.
        Czy jestem chora śmiertelnie - tego nie wiadomo.
        Tak tylko PRZYPUSZCZAJĄ lekarze. Tj. niekoniecznie, że śmiertelnie chora, bo
        raka mozna wyleczyć. Tyle,że mi się nie chciałaby ani chemii, ani operacji.
        Po co ?

        Zaraz wracam do kliniki - moze w najblizszych dniach sie to wyjasni.

        Neurolog w czasie prywatnej wizyty, powiedział,że nie musi to byc rak, ale
        asymetria płatów skroniowych podobnie jak asymetria twarzy czy stóp /zwykle u
        każdego lewa jest ciut dłuższa/

        A, aby kogoś poslac po zakupy, trzeba mu dac pieniądze.
        Ja ich już nie posiadam.
        pozdrawiam
        aidka
        • anatemka Re: Aidka jest!!!!! 04.05.05, 00:07
          aidka, nie wierz, jeśli ktoś ci powie, że raka mózgu można wyleczyć!
          praktycznie niemożliwe, można ewentualnie życie przedłużyć do następnej wznowy
          czy przerzutu. Poza tym to masz tego raka czy nie? Jacyś niegramotni ci twoi
          lekarze, nie znają się? A pytałaś gdzie można pistolet kupić... najlepiej z
          Rosjanami na bazarze zagadaj. Kasy na zakupy nie masz? dochodów nie masz? a
          opieka społeczna to pies? niech się tobą zajmą, to ich obowiązek.
          • cassis Re: Aidka jest!!!!! 04.05.05, 15:16
            anatemka napisała:

            > aidka, nie wierz, jeśli ktoś ci powie, że raka mózgu można wyleczyć!
            > praktycznie niemożliwe, można ewentualnie życie przedłużyć do następnej
            wznowy
            > czy przerzutu.

            Nie chciałam tu zabierać głosu w tym tonie, ale skoro to zostało już
            powiedziane...
            Moj teść miał guza prawego płata skroniowego (glejak - nowotwór złośliwy IV
            stopnia). Odkryto go w styczniu 2005 r. Jest już po 2 operacjach, jeździ
            regularnie na naświetlania, nie dają mu więcej niż rok życia....
            Ale najgorsze w tym wszystkim jest to jak się ten człowiek przez te kilka
            miesięcy zmienił... Koszmar dla niego ale chyba jeszcze większy dla jego
            otoczenia... Jest teraz dużym dzieckim, mylacym fakty, mającym dziury w
            pamięci, fizycznie niesprwanym...nie mozna go zostawiać samego w domu bo jest
            nieobliczalny...

            Oczywiście to jest przypadek nowotworu złośliwego, po operacji z usunięciem
            kawałka płata skroniowego... guzy są rózne...
        • jedrek20 Re: Aidka jest!!!!! 06.05.05, 17:10
          Ciężko mi dla tego nie piszę, ale jakoś sobie radzę, ważna jesteś tylko
          Ty...........
          • anatemka Re: Aidka jest!!!!! 06.05.05, 17:14
            czy to znaczy, że ją kochasz?! tak naprawdę? na zawsze? do śmierci?
            • jedrek20 Re: Aidka jest!!!!! 06.05.05, 17:27
              Nie to nie tak z tym Kochaniem (tego nie pisalem!), po prostu w najwiekszej
              chwili mojej rozpaczy Ona mi pomogła! Dla tego jestem sercem przy Niej!
              Niestety mieszkam bardzo daleko!
              • anatemka Re: Aidka jest!!!!! 06.05.05, 18:05
                ah so.
                • jedrek20 Re: Aidka jest!!!!! 06.05.05, 18:10
                  Ale to jest chyba pewien rodzaj milości. A Jej oczy zawsze takie smutne, lecz
                  niech zawsze "błyszczą"........... pozdrawiam
          • aidka Re: Aidka jest!!!!! 07.05.05, 21:00
            jedrek20 napisał:

            > Ciężko mi dla tego nie piszę, ale jakoś sobie radzę, ważna jesteś tylko
            > Ty...........

            Dziękuję za wszystko.
            Wyszłam już z kliniki - teraz bedzie się mną zajmował sam profesor - przemiły i
            kompetentny. Powiedzial,że nie zaopiekuje się mną na zawsze - on nie ma czasu
            na leczenie - zajmuje sie tam zupelnie czymś innym, no i jeszcze wykłady dla
            studentów medycyny, ale ustawi terminy badań, tak, by były szybko, potem
            przekaże mnie do przychodni przy klinice i, sądzę, wybierze lekarza.
            Emanuje z niego coś takiego, że poczulam się pewniej i bezpieczniej.
            W ogóle dziękowal mi "za odwagę opowiedzenia o tym, co zlego dzialo się na
            oddziale" i powiedzial,że moja skarga byla "wnikliwie analizowana w szerszym
            gronie," że to, o czym pisałam potwierdzilo się i "nie chodzilo o to, by
            rozdawać nagany, ale , by porozmawiać z personelem, w tym z lekarzami, tak, by
            nie popełniano błędów wobec innych" takich błędów, które rozwalałay mnie tam do
            reszty.
            Dziękuję Jędrulka, za kolejny, piękny mail wspierający.Rzadko zagladam do
            komputera teraz - nie mam sił i jeszcze te pieniądze. Myśl o tym, że mialabym
            sprzedać mieszkanie i isc do domu opieki spolecznej , mnie przeraża.
            Nigdy tego nie zrobię, zwłaszcza teraz, gdy juz kompletnie nie mam po co życ,
            skoro On mnie zostawił dla prostytutki na dodatek.
            caluję i ściskam mocno, mocno
            aidka Twoja
        • vinja Aidkoooooo 07.05.05, 00:23
          Nie chciałabym mieszać się do dyskusji , ale właśnie przeczytałam to co pisze
          Aidka i muszę wtrącić swoje trzy grosze.
          Byłam w podobnej sytuacji , tzn. będąc w szpitalu psych. po badaniu eeg i
          tomografii lekarze stwierdzili "przerost jednego z płatów czołowych" (??? -a
          wydawało mi się że mam równą głowę :))).
          Zalecili wówczas dalsze badania ( izotopy , rezonans , by określić przyczynę
          asymetrii.
          ALE NIKT NIE SUGEROWAŁ NAWET ŻE TO RAK !!!
          Uważam , że to niedopuszczalne i skandaliczne Aidko , że tak Ci powiedziano
          przed wykonaniem wszystkich badań .

          U mnie dopiero po wynikach tzw. "markerów nowotworowych" lekarz powiedział , że
          nie jest to żadna zmiana patologiczna , że to dość częsta asymetria , jednak
          zawsze gdy takowa wychodzi w tomografii , muszą się upewnić , że to nie jest ,
          jak się wyraził "jakiś przerost nowotworowy" .
          Współczuję Ci Aidko takich przeżyć , i takich bezmyślnych lekarzy.
          Mam nadzieję, że dalsze badania wykluczą u Ciebie ich przedwczesne rokowania.
          Pozdrawiam serdecznie
          vinja




          • aidka Re: Aidkoooooo 07.05.05, 20:46
            > Współczuję Ci Aidko takich przeżyć , i takich bezmyślnych lekarzy.
            > Mam nadzieję, że dalsze badania wykluczą u Ciebie ich przedwczesne rokowania.
            > Pozdrawiam serdecznie

            Dziękuję Ci, Vinjo,
            lekarze tj. lekarka, która mnie prowadzila /czytaj - wykańczala/była bezmyślna
            jak pisalam, po wyjściu ze szpitala, w czasie wizyty prywatnej u neurologa, on
            też powiedzial,że to wszystko, co sugerowano w szpitalu jest przedwczesne, że
            może to być asymetria płatów, bo "taka moja uroda".
            Tylko czemu tej asymetrii nie wykryto wcześniej.
            Ten neurolog powiedział,że to tez zalezy od momentu robienia badania, od
            rodzaju sprzętu - wyniki TK mózgu mogą być bardzo odmienne, gdy robione są
            różnymi machinami.
            Ja bym tylko chciała nie umierać długo i boleśnie.
            A w tej całej niepewnosci jeszcze tyle ogromnych problemów...
            Tak czy inaczej, dziękuję, Vinjo, za Twe dobre słowa.
            serdecznie pozdrawiam
            aidka
    • mskaiq Re: Aidka jest!!!!! 08.05.05, 04:24
      Nie umrzesz Aidko, przed Toba zycie i bedzie piekne. Wierze ze bedziesz pisala
      bo to Twoja pasja i radosc. Masz tak wiele milosci w Sobie, potrzebna jest ona
      nam wszystkim. Wiem ze kiedy bedziesz pisala dla dzieci to beda z Toba cieszyly
      sie Twoja radoscia, kiedy do doroslych, bedziesz w Tobie zrozumienie tego przez
      co przeszlas.
      Wiesz ze przed Toba masa problemow ale wszystkie dadza sie rozwiazac. Jak
      zwykle Aidko jestem z Toba, zawsze mozesz plakac do mnie ale nie mozesz umrzec.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka