sam20
28.04.05, 22:39
no wiec mam okazje sie umówić z ładną, inteligentną dziewczyną, tyle ze ona
jest zupełnie zdrowa a ja dopiero zdrowiejący (fobia społeczna, depreska)
cybernetyczna znajomosc, fajnie nam sie rozmawia, dobrze juz dosyc sie znamy,
mieszka niedaleko, 2 razy w sumie na krótko sie spotkalismy(wymiana filmów:)
było całkiem ok, niby wie o moich problemach ale ja nie wiem czy zdaje sobie
z tego sprawe ze egzystowanie w społeczenstwie nie przychodzi mi z łatwoscią,
a nawet głupia jazda autobusem bywa dość stresująca, rozmowa z ludzmi
zwłaszcza gdy jest ich wiecej niż 3 to też nie łatwe, mimo ze jest lepiej niz
było i widze ze zmierza ku lepszemu nie wiem czy jestem w stanie podołac i
spelnic jej oczekiwania, niby nie mam nic do stracenia ale z drugiej strony
to moze byc porażka roku...