12.06.05, 23:05
Witam Wszystkich :)

W jednym z wątków pojawiło się słowo "instynkt". Myślę, że ten temat może się
rozmyć wśród innych wypowiedzi, dlatego stwarzam nowy wątek.

Temat jest mi bliski, bo dużo słyszę - dziwne, odstanio - o instynkcie, a
czuję w swoim życiu jego mocy, w żadnej postaci. Brak instynktu
samozachowczego sprowadza się do tego, że nie odczuwam podstawowych potrzeb
życiowych (głód, pragnienie, sen, seks)? Robię to, co muszę. Jakoś tak
automatycznie.

To oczywiście przejaw depresji, ale czy odczuwacie to też tak silnie? Chodzi
mi o te pierwotne potrzeby, bardzo konkretne, a nie o ogólne
stwierdzenie: "nie chcę żyć". Jak sobie z tym radzicie?

Pozdrawiam, Ria
Obserwuj wątek
    • ria2 Re: Instynkt 12.06.05, 23:16
      Oczywiście popełniłam błąd. Robię to, co muszę - nie automatycznie, bo to
      zakłada nieświadomie, czyli instynktownie, ale właśnie świadomie, żeby się nie
      zagłodzić na przykład. Wszystko bez silnej potrzeby, byle by było...
      Pewnie też bzdury piszę, ale sorry, to zmęczenie (udaję, że śpię od tygodnia).
      Ria
    • aspolecznie Re: Instynkt 12.06.05, 23:19
      najsilniejszy jest podobno instynkt samozachowawczy
      głód,pragnienie,seks wynikają z instynktu samozachowawczego
      a depresja to ....
      ciekawe gdzie ten instynkt samozachowawczy "siedzi" w człowieku?
      kto wie?
      • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 10:23
        Witaj Aspołecznie! Fajnie, że Cię spotykam w tym wątku.

        Mam podobny problem, a właściwie pytanie: gdzie on u licha siedzi?

        Silna świadomość instynktu, a właściwie uczucie jego "zagubienia", jest. Ale,
        co z tego, jeżeli nie potrafię go obudzić, a nie chcę doprowadzić do sytuacji
        ekstremalnych (wtedy się niby objawi). Powiem tak, dla mnie już ta sytuacja
        jest ekstremalna!


        Ria
    • sam20 Re: Instynkt 12.06.05, 23:58
      no tak moj instynkt budzi sie zwykle po 3 piwkach ale kazdy ma instynkt tylko
      czasem jest uspiony poprostu pojawia sie w ekstremalnych bardziej sytuacjach
      chociaz moze tak nei jest bo nie znam sie zupełnie :)

      teraz znow bede cie meczył :) byłas u terapeuty ???? i dlaczego nie :P
      • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 10:17
        Cześć, Sam!

        Siedzę w domu i nie chce mi się nigdzie wychodzić. Na szczęście mogę wykonywać
        swoją prace w domu, więc jedyną rzecz, jaką jeszcze robię, to właśnie ona. W
        obecnej chwili szukanie terapeutów to wyczyn ponad moje siły. Miło mi, że się
        interesujesz, ale nie potrafię znaleźć w sobie siły (jeszcze), żeby coś z tym
        konstruktywnego zrobić.
        Stąd moje pytanie o instynkt. Kiedy dojdzie do tej ekstremalnej sytuacji? Kiedy
        on się obudzi? Czy muszę spaść na samo dno?

        Pa! Ria

        P.S. A, i napisz coś więcej o Bieszczadach i o konikach :))).
        • sam20 Re: Instynkt 14.06.05, 21:04
          no tak wiec mysle ze powinnas isc do tego terapeuty moge sprobowac załatwic Ci
          spis terapeutów z twojego regionu daj znac skąd jestes to naprawde moze pomóc,
          nie mozesz czekac az spadniesz na dno bo to płynna granica bardzo ciezko
          okreslic czy juz spadłas czy moze juz sie odbijasz, dlaczego nie spróbujesz
          nawet terapii?? co masz do stracenia??

          w bieszczadach było cool duzo przestrzeni, zieleni, piekne widoczki duzo
          zwierząt, niewiele ludzi, gdy wstawałem o 6 tej do pracy ptaki w lesie
          nadawały juz jak w jakies dżungli, zwierzęta podchodziły pod dom, najczesciej
          sarny i dzikim, dom w którym byłem raczej na zadupiu na górce był wiec pies
          czesto przeganiał jakies rózne zwierze, czasem trafiają sie tam niedzwiedzie i
          wilki ale mi sie nie zdarzyło, widziałem tylko slady niedzwiedzia, ludzie na
          wiosce spokojnie sobie żyją prowadząc zazwyczaj gospodarstwo, hodując konie,
          owce lub krowy, starsi i mlodsi pod barem dyskutują o porożach i rybkach
          spijając wino party normalnie idylla :)
          • ria2 Re: Instynkt 17.06.05, 00:02
            Cześć Sam!

            Dzięki, ale spis terapeutów już mam. Teraz pozostaje tylko wybrać któregoś i
            pójść... a to nie jest łatwe. Zresztą pewnie sam pamiętasz jak to jest.

            A propos Twojego wyjazdu, w czasie samego czytania nastrój może się poprawić.
            Jakoś tak dziwnie mi i nawet przyjemnie, gdy pomyślę, że są jeszcz takie
            miejsca...i takie życie.

            A ja siedzę w mieście, przed kampem, przerzucam sterty papierów i piszę jakieś
            bzdury. Nie wiadomo nawet po co to komu? Ale cóż takie życia.

            Trzymam kciuki za Twoją Koleżankę. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

            Ria
    • mskaiq Re: Instynkt 13.06.05, 04:06
      Ten instynkt jest w kazdym z nas. Jest to instynkt do zycia, bo seks, sen czy
      glod milosc itp to sprawy ktore przynosza sens zyciu.
      Depresja odbiera ten instynkt. Zeby ten instynkt wrocil trzeba o niego walczyc.
      Byl taki czas ze zaniklo we mnie poczucie glodu. Jadlem wbrew poczuciu glodu.
      Po pewnym czasie ten instynkt wrocil.
      Podobnie bylo z glodem. Potrafil sie pojawic zaraz po jedzeniu. Postanowilem
      jesc tylko tyle co normalnie. To rowniez minelo.
      Niechec do wychodzenia na zewnatrz, do moich cwiczen fizycznych, itp. Przyklady
      mozna mnozyc.
      Trzeba przelamywac ta opozycje ktora jest przeciwko nam, inaczej zniknie
      wszystko, pojawi sie zycie ktore bardzo tudno zyc.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 09:43
        mskaiq napisał:

        > Ten instynkt jest w kazdym z nas. Jest to instynkt do zycia, bo seks, sen czy
        > glod milosc itp to sprawy ktore przynosza sens zyciu.
        > Depresja odbiera ten instynkt.

        ale daje jednocześnie możliwość świadomego myślenia o instynkcie
        i tu zaczynają się "schody" dla wyjścia z depresji
        wydaje mi się, że wyjściem z depresji nie działanie ku "powrotowi" do
        nieświadomych instynktów, ale uznanie, że te instynkty to też życie,a raczej
        baza na której można zbudować życie z innym sensem niż tylko te instynkty


        >Zeby ten instynkt wrocil trzeba o niego walczyc.

        walka?
        depresja właśnie "wyłącza" instynkt walki o przetrwanie

        • mskaiq Re: Instynkt 13.06.05, 16:29
          Depresja nie daje mozliwosci swiadomego myslenia o instynkcie, ona go zabiera
          ale tylko pod warunkiem ze pozwolisz na to. Ciagle to jest Twoj wybor, jesli
          poddasz sie i oddasz instynkt zycia to oddajesz jej zycie. Tego nie wolno
          zrobic.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 18:23
            mskaiq napisał:

            > Depresja nie daje mozliwosci swiadomego myslenia o instynkcie

            depresja nie odbiera umiejętności świadomego myślenia, także myślenia o
            instynkcie,
            miałeś pewnie na myśli odczuwaniu tego instynktu ale odczuwanie a myślenie to
            nie koniecznie to samo


            > ona go zabiera

            zabiera?
            niby jak?
            raczej przytłumia jego działanie

            > ale tylko pod warunkiem ze pozwolisz na to. Ciagle to jest Twoj wybor, jesli
            > poddasz sie i oddasz instynkt zycia to oddajesz jej zycie.

            może jednak warto nieraz się "poddać", aby zdać sobie sprawę czyli pomyśleć o
            sile instynktów,niekoniecznie własnych


            > Tego nie wolno
            > zrobic.
            > Serdeczne pozdrowienia.

            czego człowiekowi nie wolno zrobić?
            a poddawać się bezmyślnie instynktom to wolno?
            • shangri-la Re: Instynkt 13.06.05, 19:21
              Wybaczcie panowie, ale odnoszę wrażenie, że każdy z was ma rację a pozorny spór
              między Wami odotyczy samego formułowania swoich myśli a nie kwestii zasadniczej.
              W jednym z wątków pisałam u własnej utracie instynktu samozachowawczego, który
              doprowadził mój organizm do skrajnego wyczerpania i o nagłym wstrząsie, jaki
              doznałam w chwili kiedy zadziałał ISTYNTYKT właśnie....instynkt macierzyński.
              Ponieważ stało się to dokładnie tydzień temu, nie wiem jeszcze czy i jak
              długotrwałe będą skutki tego "olśnienia", ale podziałało jak kubeł zimnej wody
              i nadało mojemu życiu własciwe proporcje.
              Słuchajmy instynktów, słuchajmy siebie samych, słuchajmy mądrych ludzi a
              znajdzie sie droga z tej matni dla każdego z nas, bądżmy dobrej myśli i
              pomnażajmy je dzieląc;))))
              P.S.Dzięki piękne za mail msk;)Własnie przeczytałam.
              • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 19:42
                shangri-la napisała:

                > Słuchajmy instynktów

                ja bym raczej napisała-wsłuchujmy się w swoje instynkty

                > słuchajmy siebie samych, słuchajmy mądrych ludzi a
                > znajdzie sie droga z tej matni dla każdego z nas

                "mądry człowiek" to ten, który mówi to co słyszymy gdy słuchamy siebie?



                > bądżmy dobrej myśli i
                > pomnażajmy je dzieląc;))))

                przez ile "pomnożyć je dzieląc" żeby były nadal dobre?
                z kościoła wróciłaś Shandri?
                • shangri-la Re: Instynkt 13.06.05, 19:50
                  przez ile "pomnożyć je dzieląc" żeby były nadal dobre?
                  > z kościoła wróciłaś Shandri?


                  ....nie , ze spaceru a w kościele rzadko bywam ostatnimi laty( to jeden ze
                  skutków depresji), ale w głebi serca mocno wierzę w to , że mnożymy dobro,
                  obdarowujac się wzajemnie....na zasdzie łańcucha dobrej woli:)
                  • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 19:56
                    shangri-la napisała:

                    > przez ile "pomnożyć je dzieląc" żeby były nadal dobre?
                    > > z kościoła wróciłaś Shandri?
                    >
                    >
                    > ....nie , ze spaceru a w kościele rzadko bywam ostatnimi laty( to jeden ze
                    > skutków depresji), ale w głebi serca mocno wierzę w to , że mnożymy dobro,
                    > obdarowujac się wzajemnie....na zasdzie łańcucha dobrej woli:)

                    zawsze mnie ciekawiło jak się obdarowuje dobrą wolą
                    jak to robią politycy z tym obdarowywaniem dobrą wolą swoją to już trochę wiem
                    ale jak to robi taki zwyczajny człek?
                    jak taka dobra wola darowana wygląda?
                    możesz mi Shandri opisać?
                    • shangri-la Re: Instynkt 13.06.05, 20:06
                      Wybacz, ale przeczytaj uważnie mój post raz jeszcze ....ja nie mówiłam o
                      obdarowywaniu "dobrą wolą", bo to absurd totalny, ale o obdarowywaniu się
                      wzajemnie DOBREM, we wszelkich jego postaciach; dobrymi słowami, dobrymi
                      radami, dobrymi pomysłami na życie, bo to wszytko możemy sobie ofiarować
                      wirtualnie.
                      A łancuch dobrej woli polega na przekazywaniu tego dobra otrzymanego od kogos ,
                      innej osobie w potrzebie i to chyba jedna z zalet tego forum.:)
                      • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 21:22
                        shangri-la napisała:

                        > Wybacz, ale przeczytaj uważnie mój post raz jeszcze ....ja nie mówiłam o
                        > obdarowywaniu "dobrą wolą", bo to absurd totalny, ale o obdarowywaniu się
                        > wzajemnie DOBREM, we wszelkich jego postaciach; dobrymi słowami, dobrymi
                        > radami, dobrymi pomysłami na życie, bo to wszytko możemy sobie ofiarować
                        > wirtualnie.

                        wybacz mi Shandri ale mam dziś zapchany nos katarem i nie czuję zapacho DOBRA,
                        które tu roztaczasz dzieląc się nim ze mną i pewnie dlatego tego DOBRA nie
                        dzielę dalej i nie odwzajemniam.
                        a poza tym nawet bez kataru to nie mam zaufania do "dobrorozdających"
                        bezinteresownie.
                        ponadto uważam, że dobrymi radami w niebie ściany dekorują tak jak dobrymi
                        chęciami piekło ponoć jest wybrukowane
                        • shangri-la Re: Instynkt 13.06.05, 21:35
                          Więcej wiary w ludzi życzę i więcej optymizmu;)
                          Sama ledwie zaczęłam składać swoje poranione zycie z kawałków, ale bez pomocy
                          ludzi nie dokonałabym nawet tego a może już wogóle by mnie wśród Was nie było...
                          • aspolecznie Re: Instynkt 13.06.05, 21:45
                            shangri-la napisała:

                            > Więcej wiary w ludzi życzę i więcej optymizmu;)

                            a skąd wiesz ile mam wiary i jakim ludziom wierzę?
                            poziom mojego optymizmu oceniasz po jego ilości do ciebie?
              • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 10:34
                Shangri-la, macierzyństwo rozumiem, to jest jakiś porządny "kop", ale je nie
                mam niczego równie ważnego. Teoretycznie mogę sobie wszystko odpuścić bez
                szkody dla kogokolwiek innego, niż ja.

                A z tym rozdawianiem dobra, to podobnie jak Aspołecznie, mam do tego dystans.
                Dobro wynika mimochodem z tego co robimy lub nie, w tym nie powinno być nic
                zaplanowanego, typu: "teraz będę dobra i ciepła dla ludzi".
                Niemniej taka postawa może pomagać, ale też i ranić, bo nie powinno się
                oczekiwać wzajemności, nie?!

                Ria
                • shangri-la Re: Instynkt 14.06.05, 11:03
                  ria2 napisał:

                  > Shangri-la, macierzyństwo rozumiem, to jest jakiś porządny "kop", ale je nie
                  > mam niczego równie ważnego. Teoretycznie mogę sobie wszystko odpuścić bez
                  > szkody dla kogokolwiek innego, niż ja.
                  >
                  > A z tym rozdawianiem dobra, to podobnie jak Aspołecznie, mam do tego dystans.
                  > Dobro wynika mimochodem z tego co robimy lub nie, w tym nie powinno być nic
                  > zaplanowanego, typu: "teraz będę dobra i ciepła dla ludzi".
                  > Niemniej taka postawa może pomagać, ale też i ranić, bo nie powinno się
                  > oczekiwać wzajemności, nie?!
                  >
                  > Ria
                  Zgadzam się z Tobą i powiem więcej, na wdzięczność nie powinno się nawet
                  liczyć, każdy z nas ma wiele takich przykładów z własnego zycia, niestety:(
                  Dlatego mówiłam o łańcuchu dobrej woli....przekazywaniu DOBRA we wszelkich jego
                  możliwych postaciach kolejnym, czesto przypadkowym osobom na necie i w życiu
                  realnym. To jest możliwe, zapewniam. Takie działanie wzmacnia i buduje zarówno
                  obdarowanego jak i obdarowującego.
                  Co do braku u Ciebie motywacji wynikających z faktu, braku posiadania dzieci to
                  zbyt trudny dla mnie temat....proponowałabym Ci rozmowę z psychologiem, albo
                  przynajmniej z kimś kompetentnym a jest tu kilku mądrych i doświadczonych
                  ludzi, którzy mnie samej pomagają.
                  Sądze, że i w Twoim, samotnym życiu znalazło by sie kilka 'punktów
                  zaczepienia", ale zbyt mało wiem o Tobie , aby Ci w jakikolwiek sposób pomóc je
                  odnaleść.
                  Życzę Ci, abyś spotkał/ła na swojej drodze takiego prawdziwego "przewodnika" i
                  trzymam za Ciebie kciuki:) NIE CI SIE WSZYTKO W ZYCIU UDA!
                  Pozdrawiam:)
                  • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 20:08
                    Szangri-la, wiem, że muszę sobie jakoś sama radzić. Niemniej dziękuję za słowa
                    otuchy i :)!

                    Pozdrawiam i życzę też wszystkiego dobrego :)

                    Ria
      • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 10:26
        Maskaiq, robię wszystko, żeby go przełamać. Jem, śpię, piję niemal na siłę. Nie
        potrafię znaleźć w tym (nawet nie przyjemności), ale normalności! Męka
        straszna. Ile można się przeciwstawiać temu bez skutku (choć minimalnego)?!

        Pozdrawiam, Ria
        • mskaiq Re: Instynkt 14.06.05, 15:44
          Musisz to robic na sile, nie mozesz zrezygnowac z jedzenia, picia czy spania.
          To przejdzie, nie mniej mozesz oczekiwac ze atak bedzie przychodzil jeden za
          drugim. Jesli przetrzymasz te ataki przestana przychodzic, wtedy wygralas,
          wroci smak jedzenia, normalny sen.
          To nie jest prawda ze przeciwstawiasz sie temu bez skutku, dzieki temu nadal
          jesz i funkcjonujesz. Staraj sie byc jak najbardziej aktywna, aktywnosc pomaga,
          broni przed poczuciem beznadziejnosci wysilku.
          Uwazaj na negatywne mysli takie jak nie dam sobie rady, jak dlugo mozna sie
          przeciwstawiac. Te mysli trzeba odrzucac, masz sile i wygrasz, nie mozesz nawet
          rozwazac poddania sie. Ja takim myslom odpowiadalem ze przetrzymam i ze sie nie
          poddam.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • intrance Re: Instynkt 14.06.05, 17:10
          Szukamy dziury w calym. Wrzucamy sobie do glowy te wszystkie hasla i wmawiamy
          sobie ze czegos nam brak, ze do niczego nasze zycie nie prowadzi. Ja sobie
          powiedzialem ze mam to gdzies i juz jestem w lepszej formie, nie jestesmy w
          koncu maszynami ktore ciagle musza dzialac zgodnie z tym jak je zaprogramowano,
          mozemy czasem ominac schematy i zyc po swojemu, i tak na wszystko przyjdzie
          czas, zycie ciagle cos szykuje dla nas i to wcale nie porazki i smutek.

          Jakos przyjemniej sie zrobilo kiedy przestalem od siebie wymagac rzeczy
          niemozliwych a to co wydawalo mi sie niemozliwe pol roku temu teraz staje sie
          realne. Trzeba pozwolic sobie na troche luzu i nie myslec ciagle ze cos jest ze
          mna nie tak. Czasem sie lapie na takim mysleniu ale coraz czesciej o tym
          zapominam.

          Wciaz jestem pelen lekow (rece mi sie czasem trzesa, boje sie obcych ludzi bo
          mi sie wydaje ze widza ze jest cos ze mna nie tak, popadam w stany smutku bez
          przyczyny, wydaje mi sie ze nie jestem przystojny ;) ) ale codziennie wstaje i
          mowie sobie 'dzisiaj bedzie lepiej niz wczoraj' i usmiecham sie sam do siebie.
          Najwazniejsze jest to zeby nie pozwolic swoim obawom zamknac sie w 4 scianach.
          Trzeba wychodzic z domu , byle gdzie , niewiadomo po co ale wychodzic. Bo to
          najlepszy sposob zeby sie odbudowac szczegolnie teraz kiedy tyle slonca na
          niebie.

          Wlasnie ide polazic po okolicy zeby naladowac baterie optymizmu.
          A wieczorem znowu bedzie swiecic slonce w moich pustych 4 scianach.

          Chcialbym ci wyslac troche tego swiatla gdybym jakos mogl ;)

          Pozdrawiam
          Intrance
          • mskaiq Re: Instynkt 14.06.05, 17:47
            Mysle ze jestes na dobrej drodze do pokonania depresji. Po prostu wierzysz ze
            bedzie lepiej i lepiej i to jest prawda. Kiedy w to wierzysz i nie dopuszczasz
            watpliwosci i strachu ze nie poradzisz Sobie to wygrasz.
            Ria Ty musisz wierzyc ze nastepny dzien bedzie lepszy. Nawet jesli bedzie do
            niczego staraj sie walczyc o niego wbrew zlemu nastrojowi i niecheci do
            zrobienia czegokolwiek.
            Trzeba sie przelamac, mozna sie przelamac, robie to codziennie. Z czasem
            przychodzi to coraz latwiej.
            Serdeczne pozdrowienia.
          • ria2 Re: Instynkt 14.06.05, 21:00
            Intrance, niestety, mimo usilnych prób nie potrafię "zaprogramować" się na
            takie myślenie. Przyznam, że miałam nadzieję, że autosugestia ma dużą moc.
            Teraz wiem, że czasam to nie wychodzi. Wiem, trzeba czasu, ale póki co...

            Ale i tak dziękuję za "słoneczne promienie" :). Niech Ci świecą cały czas!

            Ria
          • aspolecznie Re: Instynkt 15.06.05, 10:59
            intrance napisał:

            > Jakos przyjemniej sie zrobilo kiedy przestalem od siebie wymagac rzeczy
            > niemozliwych a to co wydawalo mi sie niemozliwe pol roku temu teraz staje sie
            > realne. Trzeba pozwolic sobie na troche luzu i nie myslec ciagle ze cos jest
            ze
            >
            > mna nie tak. Czasem sie lapie na takim mysleniu ale coraz czesciej o tym
            > zapominam.
            >
            > Pozdrawiam
            > Intrance

            powroty do "instynktu duszy"?
            wsłuchać się co ONA ma nam do powiedzenia?
            wydaje mi się, że to dobra droga
            idę nią od lat
    • maron10 Re: Instynkt 14.06.05, 17:42
      hej kochani. zajebiście podoba mi się intrance i jego podejście do życia, tak
      trzymać nie poddawać się czego życzę wszystkim forumowiczom, głowa do góry,
      zawsze może być lepiej tylko trzeba poszukać w sobie tej magicznej siły, która
      nas wyciągnie z tego bagna, pozdrówki i powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka