citalinka
20.06.05, 10:09
witam odludka,
wiesz co, jak już się niekiedy zdarzy, że otoczenie serwuje mi te zachwyty,
to pożadanie, tę jakąś adorację, to robi mi się , hm, jakby mdło. Czuję wtedy
jak w expersowym tempie z sekundy na sekundę rośnie we mnie zepsucie,
demoralizuję się , ujawnia się najobrzydliwsza część mej osobowości. Na
codzień raczej skromna, zamieniam się w ohydnego potwora.
Albo tak tylko mi się wydaje!...