drugi_biegun 11.07.05, 15:13 czy wszyscy nagle doznali cudownego ozdrowienia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mosik Re: Depresja na urlopie? 19.07.05, 17:56 Wprost przeciwnie. Brak codziennych przymusowych działań, które normalnie w domu wykonuję zmuszona małym dzieckiem, doprowadziły do totalnego załamania. Ciągłe myśli, które krążyły tylko wokół mojego problemu i od których nie mogłam się uwolnić. Jestem tym już tak bardzo zmęczona! Efekt? Wcześniejszy (7 dni) powrót do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Depresja na urlopie? 19.07.05, 18:09 mosik napisała: > Wprost przeciwnie. Brak codziennych przymusowych działań, które normalnie w > domu wykonuję zmuszona małym dzieckiem, doprowadziły do totalnego załamania. > Ciągłe myśli, które krążyły tylko wokół mojego problemu i od których nie mogłam > > się uwolnić. Jestem tym już tak bardzo zmęczona! Efekt? Wcześniejszy (7 dni) > powrót do domu. opuściłaś dom bez dziecka? wczasy dla samotnych? Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Depresja na urlopie? 19.07.05, 22:37 +__-, niektórzy zostali... Jak Ci tu smutno, bo mało ludzi, to wymyśl coś tu dla nas. Ja już kilka razy próbowałam i zawsze kasowałam. Może Tobie się uda? Może Tobie się uda nie wykasować. Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 09:20 Nie kasuj Zyrafo46, to podwaza zaufanie do Siebie. Nauczylem sie tego nie robic, bardzo pomaga. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mosik Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 10:16 To nie tak. Pojechaliśmy całą rodziną. Miało być tak super, a w związku z tym, że wszędzie widziałam ludzi bez takiego problemu jak mój, szczęśliwych, roześmianych, a pomiędzy nimi ja mająca dopiero 34 lata, a problem, który dotknąć powinien dopiero w wieku 50-tki. To był koszmar. Najlepiej czuję się w domu, gdy nie muszę wychodzić i pokazywać się, a najgorsze jest to, że przekażę to córkom. Codziennie rano budzę się i mam parę takich dziwnych sekund, taka nadzieja, że może jest ok., a po chwili dociera, że znowu kolejny koszmarny dzień przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
mosik Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 10:21 Teraz czytając inny temat zrozumiałam sens tematu "Depresja na urlopie". Moja raczej się tam nie wybierze, bo mój problem jest postępujący, będzie coraz gorzej, a jestem dopiero w połowie mojego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
cassis Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 10:28 mosik napisała: > Teraz czytając inny temat zrozumiałam sens tematu "Depresja na urlopie". Moja > raczej się tam nie wybierze, bo mój problem jest postępujący, będzie coraz > gorzej, a jestem dopiero w połowie mojego życia. Przepraszam, ale pociągnę Cię za język - dlaczego uważasz że będzie coraz gorzej? Nie można temu przeciwdziałać (pytam bo jesteśmy w identycznym wieku:)? Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 10:41 mosik napisała: > Teraz czytając inny temat zrozumiałam sens tematu "Depresja na urlopie". Moja > raczej się tam nie wybierze, bo mój problem jest postępujący, będzie coraz > gorzej, a jestem dopiero w połowie mojego życia. nie musi być gorzej będzie TRUDNIEJ, ale nie musi być gorzej będzie inaczej...ale inaczej wcale nie oznacza GORZEJ! mam 19nasto letnie doświadczenie z tym inaczej i gorzej i dlatego wiem, że...depresja lubi być na urlopie też :) a niektórzy szczęściarze posyłają swoją Depresję na wieczny urlop...tak jak Mskqaik Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Depresja na urlopie? 22.07.05, 11:14 A ja jakos dziwnie wierzę, że będzie wszystko dobrze. Teraz myśl o maleńkiej córeczce co ja nosisz pod sercem. Czy można nosić coś jednocześnie W i POD. Okazuje się, że można!!!! O włosach pogadamy po urodzeniu małej. Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 10:42 mskaiq napisał: > Nie kasuj Zyrafo46, to podwaza zaufanie do Siebie. Nauczylem sie tego nie > robic, bardzo pomaga. > Serdeczne pozdrowienia. ja też się tego nauczyłam-naprawdę pomaga w podnoszeniu zaufania do Siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mosik Re: Depresja na urlopie? 20.07.05, 13:38 Bo ja łysieję!!! Od 20 roku życia walczyłam z tym (androgenowe) i liczyłam na to, że przynajmniej się zatrzyma. Jestem w ciąży, więc przerwałam wszelkie kuracje, które ten proces przynajmniej spowalniały, no i posypało się wszystko. Teraz jestem na etapie noszenia chusteczki, bo włosów mam już za mało, żeby zasłaniać prześwity. Szukam treski i tak bardzo się boję, że to będzie widoczne. Znalazłam stronę o łysieniu - to proces nieodwracalny - padło na mnie. Moje dziecko wciąż widzi mnie płaczącą. Nie wyobrażam sobie co będzie dalej, wegetuję z dnia na dzień, wiem, że szkodzę ciąży (termin za 2m) ale te dołujące emocje są silniejsze. Który mąż chce w wieku 34 lat mieć łysiejącą żonę, jak będzie wyglądał nasz seks, o ile w ogóle będzie? Jak długo uda mi się to ukrywać przed ludźmi w pracy? Życie jest tak okrutne! Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Depresja na urlopie? 21.07.05, 21:37 gdzie jest Aneta? rzezznia_nr5 ją przerobiła na salami? przecież salami to z osła ponoć się tylko robi Żyrafko a z ciebie to na koziołka matołka nikt nie chce przerobić? kopytka już masz... kiedyś każdy szewc miał kopytko szefcy...szefcy...to chyba jakiś Gombrowicz? jakieś szydła czy wory... pokutne naszykowane? Odpowiedz Link Zgłoś