Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

09.08.02, 09:43
Kochani mam prosbe. Jestem zupelnie lewa gdyz nigdy i nigdzie sie nie
leczylam. Dopiero po 30 latach mam odwage isc ze swoimi problemami do
fachowca. Mialam bardzo ciezkie dziecinstwo. Przezycia totalnie traumatyczne
po ktorych nie moge sie pozbierac do dzis. Jak radzicie czy mam isc do
psychologa czy do psychiatry? Co to jest psychoanaliza? Staram sie od kilku
lat o dziecko (nie moge doniesc ciazy mimo iz fizycznie jestem zdrowa).
Stosowalismy z mezem sztuczne zaplodnienia (3 razy). Staramy sie dalej wiec
kosztuje nas to fortune. Czy ktos moglby mi poradzic gdzie moglabym isc sie
leczyc w ramach kasy chorych bo nie mam pieniedzy. Jestem z Warszawy. Boje
sie, iz moje dziecinstwo ma duzy wplyw na moje poronienia i chce to jakos
pokonac. Czy jest mozliwa np. hipnoza, ktora by wykasowala moje wspomnienia
dzieki czemu moglabym normalnie funkcjonowac?
Prosze pomozcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: DIO Re: prosze o pomoc IP: 195.205.240.* 09.08.02, 11:14
      Idz do psychologa. W ramach kasy chorych, jak dostaniesz skierowanie od lekarza
      pierwszego kontaktu, nic nie zaplacisz. On Ci powinien pomoc. Ja tez zaczelam
      chodzic. Owynikach bede Ci pisac
      pozdrawiam
      • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 09.08.02, 12:00
        A to trzeba miec skierowanie? Dzieki za info. Przegladalam stare watki na tym
        forum i przeczytalam ciekawe rzeczy o elektrowstrzasach. Ja nie moge brac lekow
        bo jestem ciagle w trakcie lub przed stymulacja farmakologiczna przygotowujaca
        do InVitro. Jesli po takich elektro jest lepiej i do tego mozna pare spraw nie
        pamietac to byloby super.
        Pozdrawiam
        • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 12.08.02, 14:57
          Elektrowstrząsy są zakazane prze światową organizację zdrowia WHO-jeśli ktoś ci
          proponował, od razu zabieraj stamtąd swoje manatki. Elektr. niszczą znaczne
          połacie mózgu. Podejrzewam, że masz raczej nerwicę -borderline i nadajesz się
          na terapię niz tylkio na prochy.
    • Gość: zosia Re: prosze o pomoc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 20:37
      Witaj, współczuję serdecznie. Ale daj sobie spokój z elektrowstrząsami i
      hipnozą by zapomnieć. Oczywiście hipnoza może być elementem, ale tylko
      elementem terapii.Bo chyba właśnie porządna, długotrwała terapia, na pewno nie
      łatwa i przyjemna , lecz pełna bólu i wspomnień mogłaby Ci pomóc.
      Może dasz sobie jakiś rok choćby na uporządkowanie wewnętrzne, a dopiero
      później zaczniecie się starać o dziecko?(Może wtedy znalazłaby się forsa na
      dobrego terapeutę?
      Jestem przekonana, że ta odp. Ci się nie spodoba.Ale pomyśl choć o
      niej,proszę.PozdrawiamZosia
      • Gość: midm Re: prosze o pomoc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 22:25
        A moim zdaniem przejdz sie do psychologa i porozmawiaj o tym, jesli to tylko
        kwestia jakiejs bariery, ktora urosla przez te doswiadczenia, o ktorych piszesz
        i nic wiecej, to wlasciwie kto wie moze taka hipnoza bylaby na miejscu (choc ja
        np bym sie bala, jakos wole bardziej klasyczne metody), ale jak to cos wiecej,
        to uwazam jak Zosia, ze musisz przejsc klasyczna terapie i tyle, bo nawet jakby
        jakos udalo Ci sie jednak urodzic to dziecko, to przeciez tez trzeba je
        wychowac. Wystarczy, ze bedziesz nadopiekuncza (zeby mu sie nie stalo to, co
        Tobie) i juz zrobisz mu krzywde.
    • Gość: opopopop Re: prosze o pomoc IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.08.02, 19:39
      Idąc do prywatnego psychologa nie musisz nawet podawć swoich danych -wystarczy
      samo imię.
      Polecam terapię analityczną lub psychoanalizę -jest jeszcze Gestalt.
      Najlepiej zadzwoń do Polskiego Tow. Psych. i dowiedz się o listę dyplowmowanych
      terapeutów.
      Najkważniekszy jest początek -jeśłi nie "przypasuje" ci psycholog szukaj
      następnego dyplomowanego. Później czasem nie lubi się psychologa ze względu na
      przeniesienie, dlatego idzź do tego, który wzbudza Twoje zaufanie. Nie polecam
      interesowac się jak działa sama psychoanaliza, bo póżniej myśli się nie o
      uczuciach , ale o tym co powinno się robić.
      • Gość: aaaaaaaaaa Re: prosze o pomoc IP: *.atm0-0-0-105163.0x3ef250a0.virnxx1.customer.tele.dk 10.08.02, 21:46
        Nie wiem, czy tego ostatnio nie zmienili, ale jesli nie, to z kasy chorych
        idzie sie tak:

        Najpierw znajdujesz w twoim miescie poradnie zdrowia psychicznego. Mowisz tam,
        ze chcesz do psychologa. Potem musisz odbyc przynajmniej 1 rozmowe z
        psychiatra, bo to psychiatra wydaje skierowanie do psychologa. Spyta mniej
        wiecej, z czym problem, nie musisz sie wdawac w szczegoly. A pozniej idziesz do
        psychologa, lub moga ci zalecic tez grupe terapeutyczna z psychologiem. Jak po
        paru spotkaniach nie bedzie ci sie podobac, to postaraj sie o skierowanie do
        kogo innego. U mnie tak bylo, ze trafilam za 2. razem, bo 1. psycholog byla
        nieudana. Nie mozna bylo spokojnie z nia pogadac, bo ciagle przerywala i
        odbierala telefony. Niepowazna. Potem trafilam do grupy terapeutycznej i bylo
        OK.
        • Gość: ghk Re: prosze o pomoc IP: *.MAN.atcom.net.pl 11.08.02, 13:15
          Niestety z tego co wiem w Polsce autentycznych dyplomowanych terapeutów
          (mających międzynarodowe papiery) jest chyba kilkuset z czego większość w
          Krakowie Gdańsku i Warszawie. Państwowe poradnie zdrowia psych. z reguły
          oferują pseudoterapię , za to szumnie nazywaną jako nie wiadomo co. Znam to z
          własnego doświadczenia. Są co prawda wyjątki. Radzę szukać prywatnego fachowca
          i sprawdzić go tak jak pisał opopop. Tak w ogóle na 100% to nie tylko ty miałaś
          problemy w dzieciństwie, czy z uczuciami. Założę się że Twój mąż też, chociaż
          jak to bywa w różnych układach wszystko może skupiać się na tobie.
          • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 12.08.02, 08:43
            Dzieki za wszystkie posty. Czyli jednak psycholog... Boje bo nigdy u nikogo
            takiego nie bylam. Boje sie tego, iz jak sie otworze to on zacznie odbierac te
            telefony komorkowe albo mnie oleje i wtedy bedzie ze mna jeszcze gorzej.
            Niestety musze sie leczyc. Jesli chodzi o mojego meza to tak sie "fajnie"
            trafilo iz on tez ma klopoty. Od prawie 10 lat leczy sie na depresje. Chodzil
            do roznych psychologow lacznie z terapiami grupowymi - niestety bez specjalnego
            rezultatu. Dlatego pokladalam taka wielka nadzieje w elektrowstrzasach. Pogadam
            z psychologiem, moze jednak bylaby to dla nas jakas szansa. Przynajmniej po to
            by mnie jakos troszke uspokoic a potem terapiami i rozmowami dokonczyc calosc.
            Zobaczymy. Dzieki jeszcze raz za info.
            • Gość: midm Re: prosze o pomoc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 08:55
              Na Zachodzie ostatnio wraca sie do elektrowstrzasow (oczywiscie w innym wydaniu
              niz kiedys) i slyszalam, ze stosuje tez miedzy innymi w depresji, ktora nie
              poddaje sie zadnemu innemu leczeniu i czasem to daje efekt. No ale to cos dla
              Twojego meza ewentualnie, nie Ciebie. W wypowiedzi do Ciebie pominelam to, bo
              nie widzialam zwiazku.
            • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 12.08.02, 15:07
              Tak jak pisałem wyżej -elektrowstrząsy dają ulge (lekarzom) na jakieś dwa
              tygodnie, później wszystko wraca do złej normy a komórek nerwowych w mózgu
              coraz mniej. Nie idź na takie świństwo -lepiej wydajcie pieniądze na terapię w
              Laboratorium Psychoedukacji. Można na terapie dojeżdzać na pewno z innych miast
              na 1 dzień czy jakoś tak. Podobno gestalt daje dobre rezultaty (z tego co tu
              piszą). Myślę, że warto też spróbować przez jakiś czas -choć nie rozwiąze to
              wszystkich problemów ale pomoże coś ustalić- terapii systemowej -małżeńskiej.
              Nie jest ona przeznaczona tylko dla małżeństw rozpadających się.
              Życzę powodzenia.
              • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 12.08.02, 15:21
                :-) dzieki Bogu nasze malzenstwo sie nie rozpada. Wrecz przeciwnie bo w tych
                wszystkich problemach jakos sie bardziej cementujemy. Zwarte z nas Miski tyle,
                ze smutne. Z tymi komorkami ktorych jest mniej niezle mnie przestraszyles.
                Chyba jednak zaryzykuje same rozmowy.
                • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: 193.0.117.* 13.08.02, 14:45
                  Powodzenia! Pamiętaj jednak, że terapia trochę trwa i nie wszystko zmieni się
                  od razu. Za to przy odrbinie samozaparcia daje prawdziwe i najważniejsze , że
                  trwałe na resztę życia rezultay. Spytaj terapeutę o leki.

    • dama_pik Re: prosze o pomoc 13.08.02, 16:09
      Witaj!
      Elektrowstrzasy to paskudztwo, ktore w UE jest juz dawno zabronione. Zastanow
      sie czy cos co wymazuje złe wspomnienia z pamieci moze byc dobre? A przeciez
      Ty nie powinnas zapomniec dziecinstwa tylko powinnas umiec z dystansem
      popatrzec na swoje przezycia. Tego nie zapewnią Ci ani elektrowstrzasy ani
      leki.

      Zle myslisz jezeli uwazasz, ze na terapie malzenska chodza tylko malzenstwa z
      problemami "rozwodowymi". Ja sobie mysle, ze Wy macie bardzo powazny problem,
      ktory nazywa sie DZIECKO. Wiec moze jednak warto pomyslec o takiej wspolnej
      terapii?

      Moze powinniscie< na pewien, czas zapomniec o dziecku i zajac sie wlasnym
      zdrowiem. Zastanow sie czy tak zestresowani rodzice to dobrzy rodzice?

      A tak w ogole to leki hormonalne, ktore z pewnoscia przyjmujesz, moga
      powodowac bezsennosc, nerwice, depresje i wiele innych niekorzystnych stanow,
      o czym lekarze nie informuja. Moze wiec warto na pewien czas odstawic hormony.

      Zycz Ci powodzenia.
      • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 14.08.02, 09:18
        dama_pik napisała:

        > Witaj!
        > Elektrowstrzasy to paskudztwo, ktore w UE jest juz dawno zabronione.

        Ok. Poprzednie posty juz mnie do tego przekonaly.

        A przeciez
        > Ty nie powinnas zapomniec dziecinstwa tylko powinnas umiec z dystansem
        > popatrzec na swoje przezycia. Tego nie zapewnią Ci ani elektrowstrzasy ani
        > leki.
        Uff. Wiem tylko ze ... troche mi straszno i trudno. Dopiero po dwudziestu paru
        latach odwazylam sie powiedziec o swoich przejsciach otwarcie swojemu mezowi.

        > Moze powinniscie< na pewien, czas zapomniec o dziecku i zajac sie wlasnym
        > zdrowiem. Zastanow sie czy tak zestresowani rodzice to dobrzy rodzice?

        Problem jest taki, iz maz jest prawie 40 latkiem a ja jestm 30 latka. Czas nam
        nie sprzyja. Boje sie, iz takie terapie trwaja latami a po "pewnej granicy
        wiekowej" nie zdecyduje sie na dziecko bo balabym sie o jego zdrowie. Dziecko
        jest moich sensem zycia. Moim celem zycia. Mam prace, mieszkanie, przyjaciol i
        co z tego ? Nic. Jedyne wyjsciem jest jednoczesne leczenie psychiczne
        i "ciazowe"
        >
        > A tak w ogole to leki hormonalne, ktore z pewnoscia przyjmujesz, moga
        > powodowac bezsennosc, nerwice, depresje i wiele innych niekorzystnych stanow,
        > o czym lekarze nie informuja. Moze wiec warto na pewien czas odstawic hormony.

        Po ostatnim poronieniu ( po In Vitro) odstawilam leki na prawie rok. Leczylam
        sie homeopatycznie o odtruwalam nie pijac nawet cherbaty. Niestety bez
        stymulacji hormonalnej nie mamy szans na dziecko. :-((( Dlatego musialabym
        skonsulatowac z lekarzami czy leki na "glowke" nie przeszkadzalyby mi w planach.

        > Zycz Ci powodzenia.
        Dziekuje.
        • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 14.08.02, 15:48
          Domyślam się, że zależy wam na dziecku. Pomyśl jednak o tym, że wasze problemy
          na początku jego życia mogą mu bardzo zaszkodzić. Sami musicie podjąć decyzję,
          czy mieć je teraz czy nieco później.
          W mojej rodzinie na własnej skórze przekonałem się , że problemy rodziców
          odcisnęły silne piętno na mojej psychice.


          • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 14.08.02, 16:39
            Gość portalu: Qelter napisał(a):

            > Domyślam się, że zależy wam na dziecku. Pomyśl jednak o tym, że wasze
            problemy
            > na początku jego życia mogą mu bardzo zaszkodzić.

            Czy ja napisalam kiedykolwiek iz nie chce sie leczyc? Moj maz robi to od prawie
            10 lat. czy myslisz, ze ja bym nie miala problemow z posiadaniem potomstwa to
            nie poszlabym do psychologa? Niestety mam pecha iz dwie choroby nalozyly sie na
            siebie.

            Sami musicie podjąć decyzję,
            > czy mieć je teraz czy nieco później.

            Konkretnie kiedy? Ile mam czekac? tydzien? rok? 5 lat? Wiem, ze nie musisz
            wiedziec na czym polega leczenie bezplodnosci ale zapewniam cie, ze to nie jest
            hop siup. "Wiesz kochanie jutro zrobimy sobie dziecko". Tysiace badan od
            ktorych chce sie czlowiekowi rzygac. Potem, branie hormonow do ustnie,
            podskornie i do miesniowo. Potem jest zabieg w ktorym wyciagaja ci "jajeczka".
            Potem czekasz na wiadomosci czy doszlo do zaplodnienia czy nie. Jak sie
            okazuje, ze doszlo to idziesz na transfer embrionow. Po transferze bierzesz
            hormony tylko do miesniowo i do pochwowo. Boisz sie mocniej pierdnac by nie
            poronic. Potem tracisz ciaze. Potem placzesz razem z mezem, cierpisz bol i
            rozczarowanie. Musisz czekac kilka miesiecy az organizm znowu zacznie pracowac
            normalnie. A nie pracuje normalnie. Po takiej ilosci hormonow organizm tak
            swiruje, iz masz obiawy jak przy klimakterium (napady zimna i goraca, zawroty
            glowy, oslabniecia, skoki nastrojow). Dzieki temu wszystkiemu masz ochote
            rozerwac swoje cholerne cialo na strzepy i stanac obok. Jak juz pisalam to
            dochodzenie do siebie trwa pol roku. Nie daj Boze przez ten czas zrobi ci sie
            jakis stan zapalny bo nikt z lekarzy nie dotknie cie nawet patykiem do czasu az
            sie nie wyleczysz. Musze uwazac co na siebie zakladam i gdzie siadam i czym sie
            podmywam. czuje sie jak przedmiot wydzielajacy z siebie, mocz i krew do badan.
            Zegar TYKA !! czas leci . Ja mam 30-tke, maz dochodzi do 40-tki. Pytam jeszcze
            raz ile mam poczekac? Ile mam sobie dac wolnego czasu? Tylko dlatego bo kilku
            kutafonow mnie w dziecinstwie skrzywdzilo. Co ja mam twoim zdaniem zrobic ? W
            przyszlym tygodniu ide na ul.Sobieskiego. Zobaczymy co dalej.
            > W mojej rodzinie na własnej skórze przekonałem się , że problemy rodziców
            > odcisnęły silne piętno na mojej psychice.
            >
            Moi rodzice tez mnie "napietnowali" wiem cos o tym ale czy mam z tego powodu
            walnac to wszystko i wyniesc sie na jakas wyspe. Nie. Ja chce walczyc. I
            wierze, iz bede matka i to do tego dobra. Niestety bez psychologa moze byc
            ciezko.

            Pozdrawiam
            • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 14.08.02, 16:56
              Faktycznie masz rację.
              Mam nadzieję, że terapia ułatwi zapłodnienie.
              • harrypotter2 Re: prosze o pomoc 14.08.02, 17:18
                Dzieki, tez mam taka nadzieje :-)
                Udanego weekendu.
      • Gość: Qelter Re: prosze o pomoc IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 14.08.02, 15:43
        Elektrowstrząsy nie wymazują pamięci, one tylko powodują pewne zmiany w chemii
        komórek nerwowych, albo zabijają niektóre neurony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka